Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. ciocia sunia dzisiaj wygłaskała ancymonka.
  2. Michu radzi sobie bardzo dobrze, nawet powiem że dużo lepiej od innych.
  3. Ja go kapne od razu. Chyba że mnie będzie chciał zjeść.
  4. Tego nie wyczesanego to nie dawajcie. Jak poczekacie z dwa dni to jutro mu postaram sie w lesie ładne foty cyknąć. Od jutra tz będzie miał tydzień wolne to i ja będę mniej uwiązana.
  5. No bylo ostro, jestemstrasznie zmeczona ta nocka.
  6. Dziś dzień burzowy, masakra dla psów. Dlatego pisze późno. Ramzes został otwarty do diagnozy. Zwapnienia jak sie okazało były na śledzionie, ale nie musiała być osuwana. Brzuch przeglądnięty i śliczny jak na ten wiek. Jedyne zastrzeżenia do jelit. Nic nie pamiętam z tego co dr mówił, mam nadzieje ze tym razem opis dostane jutro. Dostaliśmy leki do podawania od jutra. Ramziu wylądował w domu, na kupał mi dwa razy wielkie kupska, nalał setki razy i jest szczęśliwy. Jutro wszystko pouzupełniam bo dziś tylko z tableta co byście wiedzieli co w trawie piszczy. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_7zW8gmkiOU/Ufc0WzBZZgI/AAAAAAAARTA/JTPHbAW832I/s512/IMG2476.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PkoFk2AEeg0/UfczZqcM59I/AAAAAAAARS4/IL6WiFy2uhc/s512/IMG2478.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-P598IKFXOfo/UfeKm2W21uI/AAAAAAAARTQ/uA7LJgrURsI/s512/IMG2479.jpg[/IMG]
  7. [quote name='asiuniab']a jak nasze Plucisko znosi te gorączki???[/QUOTE] Raczej jak znosimy burze!! Zanosilo sie na nia juz przed 14 a ze musialam jechac z Ramzesem na operacje to podalam psom tuz przed wyjazdem nowe tablety co od weta dostalam. Z aanglii podobno dobre. W kazdym badz razie to byl falstart, bo burza przyszla po 22 i jescze trwa. Pluto wyladowal w domu z zapalonym swiatlem i wali w drzwi od czasu do czasu. Dwa inne psy siedza w kojcach i cierpia, szczekaja
  8. Z tym sikaniem to wiem akurat jak to jest. Ja kupiłam używaną skórzaną kanapę i komplet 2+1+1 na tablica pl. Oczywiście mocno zużyte. Skórę przecieram, na wierzch kładę śpiworek lub kołdrę. Przyjęłam juz że dom mam dla zwierząt a nie dla ludzi. Taka karma. :eviltong: Zobacz to sa różne rodzaje śpiworków: w kuwetce: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kS9LVRQPpyU/UPLQxH-G7xI/AAAAAAAAKvc/SLmvDED9mOM/s720/IMG_0769.JPG[/IMG] sama skóra kupiona na tablica pl [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-IOtCIxhkLvY/UT2deQhS8gI/AAAAAAAAMVw/azxDjI23cs4/s720/IMG_1748.JPG[/IMG] nastepny fotel z tablicy z kołderką bawełnianą (łatałam ją już ze 10 razy) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-4H1bLJdmso4/UU839BXz6jI/AAAAAAAAMj4/N54l7G-yzqQ/s720/IMG_2425.JPG[/IMG] I ze śpiworkiem pod kolor: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vzewEdV0rKE/UbTj-kx2yqI/AAAAAAAAPS4/FE8ySyYxQxE/s720/IMG_5027.JPG[/IMG] Czy gorzej wyglada od kocyków? Nooo, popromowalam Szarika trochę - jakby co do adopcji jest! :evil_lol: A pytałam o te reklamację bo jestem ciekawa jak by monter przyszedł i zobaczył zapchany bęben, filtr i pompkę sierścią jak by potraktował reklamację? Pewnie odrzucili by? Masz szczęśćie ze tz naprawia takie rzeczy. Mi jak się zepsuła lodówka to pół roku czekałam żeby tz coś z tym zrobił aż wreszcie sama wezwałam fachowca.
  9. [quote name='kikou']wszystko bierzcie na wątróbkę co tam znajomi i Rodzinka w apteczce posiada ;) - szczególnie fosfolipidy lub z fosfolipidami w składzie, bo u nas oprócz Bizonki ponad połowa dziadziów ma wątrobę na agrafkach. Z wrocławiaków, które może pamiętacie to Lila z krzywicą ma bardzo poważną niewydolność, lekką Figunia, cięższą Hudini, lekką chudzieńki Globuś i jeszcze kilka innych psiaczków :) A w ogóle to polecamy się jakby ktoś szukał pretekstu żeby sobie kupić piękną nową praleczkę, to nam się przyda ta stara - używana tylko na chodzie, mieszkam obecnie czwarty rok tu na wsi, padła nam właśnie czwarta praleczka... żaden producent nie przewidział chyba takiej ilości piachu, włosków moczu i innych psiejskich "ekstrasów", więc żywoty kolejnych pralek są zbliżone... kilkumiesięczne :megagrin::megagrin::megagrin:)[/QUOTE] Kiku a Ty je reklamujesz? Jak tak to co Ci mówią? Wiesz, ja znalazłam sposób na przedłużenie żywotności pralki. Po pierwsze nie używam kocy bo z nich bardzo trudno wybrać sierść i piach. Jak zdarzy się to niestety najpierw ślęcze i szczotką czyszczę i na ogrodzeniu szlauchem pod cisnieniem wypłukuje. Dopiero wtedy do pralki wsadzam. Ale ja głównie używam śpiworów, tych starych (ciuchlandia) lub kołder oczywiście nie tych z pierzem. Te trzepie i jest po sprawie. Jak nie chcą wejść do pralki to tnę na pół i ręcznie obrabiam. Ale wtedy na dłużej mi starcza. Po za tym pytałam fachowca jakie pralki najrzadziej się psują i odpowiedział że te z dużym wsadem - niestety najdroższe.
  10. jakies szczegoly? [quote name='Weronia']Dziewczyny, dzięki za pamięć o Tysonku, przepraszam, ale rzadko bywam teraz na dogo. Tysonek ma super chatkę, mieszka w Sieradzu, przeprowadziłam wizytę sama. Państwo za kilka dni przyjechali do Przytuliska, z psiakiem zapoznali się... i zakochali:) śpi w łóżku, chodzi nad rzekę, jest super i oby tak dalej. Dziękuje Wam za ogłoszenia dziewczyny, to dzięki nim nasz Tyson znalazł dom:)))[/QUOTE]
  11. Nie dostałam jeszcze mailem skanów w jpg, bo taki mam zamiar. Nie do końca w ciemno, bo na zdjęciach i usg wyraźnie tam coś jest. Jeśli to nie nadnercze to pewnie nie wytną a może trzeba będzie co innego wyciąć. Cushinga brali pod uwagę. Ramzes pije jak każdy pies. Porównując ubytki w wiadrze do innych psów to nie jest to jakoś drastycznie więcej. Może ciutkę. Glukoza chyba była oznaczana - jaki ma skrót?
  12. [quote name='obiezyswiat75']A ja nie mogę się do banku dostać, bo internet nie działa. Jak tylko zacznie, to zaraz konto wyślę. Kocham neostradę... Ale za to jaka piękna burza u nas :)[/QUOTE] Gdzie ta burza jest? Bo ja mam trzy psy szalejące w trakcie burzy i na samą myśl mi się nie dobrze robi. Doczytam że chyba w Warszawie, na szczęście daleko.
  13. [quote name='obiezyswiat75']Właśnie spojrzałam w kalendarz, że sobota to 3 sierpnia, nie 2. Ale to nie problem chyba? Czyli akcja Aramis odbylaby się 3 sierpnia w sobotę. Strasznie się denerwuję że będzie jakiś problem z wydaniem Aramiska. Już bym chciała, żeby było po wszystkim.[/QUOTE] Ale jaki problem miałby być. Albo Pan adoptuje Aramisa albo wydaje. Jak nie chce wydać to bierze go na siebie i już nie płacicie. Byleby się nie obudził jak pies będzie stary i chory. Ale penie nie mam wszystkich danych.
  14. [quote name='obiezyswiat75']Tak, dziś wieczorem roześlę na PW, żeby wpłaty za sierpień już na moje szły. Za hotel płaci się z góry? Z dołu? Czy np do 15 każdego miesiąca? Olena, Ty ze wszystkimi deklarowiczami przez PW się kontaktujesz czy potrzebne mi jakieś adresy mailowe?[/QUOTE] Zróbmy tak że za sierpień do 15 sierpnia itd. Wtedy jak pies pójdzie do domu po 15 to mniej do oddania będzie.
  15. [quote name='Marycha35']Na bank akcja na dużą skalę i bezsprzecznie potrzebna. Psy, które tam trafią cierpią potworne katusze.[/QUOTE] Nie twierdze ze niepotrzebna, sama podpisałam. Ale żeby nie było jak zawsze, zjednoczymy się do petycji a później co dalej? Przecież w gminach psy są usypiane po cichu, nikt o tym nie wie. Bezdomny koszt. Jedzie wet na usługach, złota strzała i po problemie. W momencie likwidacji musi być konkretny plan co z tymi psami zrobić. Bo powiedzenie że gminy mają odebrać i zapewnić im byt skończy się dla nich (psiaków) w wielu przypadkach jeszcze gorzej. W wielu schroniskach usypia się od razu po dwóch tygodniach a nawet wcześniej i to w majestacie prawa. Na palcach można policzyć te znośne i lepsze.
  16. Tak czy owak, po pierwsze: gminą nie zależy na likwidacji bo znowu będą miały problem, dwa jeśli zostanie zlikwidowane to co zrobić z taką masą psów? To wielkie logistyczne przedsięwzięcie. Trzeba mieć alternatywę.
  17. [quote name='Cantadorra']Lilu, pytanie raczej dotyczyło poprzedniego DT, a nie Wolfa.[/QUOTE] aaa sorrki , źle zrozumiałam.
  18. Ale super niespodzianka :loveu:
  19. [quote name='Dysnomia']mam pytanie: czy umawialiście się na pobyt psa w domu, czy gdzie Kanis miał spać? nie mam teraz czasu przeczytac calego watku...[/QUOTE] Z tego co wyczytałam to nie w domu. Wolf jasno pisze ze na zimę będzie mu trzeba szukać schronienia.
  20. [quote name='asiuniab']u Zenusia bywałam na wątku, a Chojraczka choć teraz udało mi się poznać, pieski do zobaczenia;[/QUOTE] Zenulo kochany, śpij spokojnie...... :-(
  21. [COLOR=#000000]Byłam dziś z Ramzesem na Usg i Rtg. Dr zrobił dwa prześwietlenia i dwa razy robiliśmy Usg, przed odsikaniem i po sikaniu. Długo dr szukał czegoś czego można by się przyczepić, ale cały układ pokarmowy całkiem w dobrej formie jak na takiego starszawego pieska. Jedyni pęcherz moczowy duży i zbyt napełniony. I mimo sikania kilkakrotnego nadal był pełny. W górnej części pęcherza jest coś - zwapnienia które nie zbyt dobrze można określić. Widoczne jest to coś i na rtg i na usg. Gdyby było kamieniem pływało by w tak dużej ilości moczu. Wygląda to jak jakiś twór przyklejony do pęcherza. Ale co ma pęcherz do trawienia i chudości? Ramzes dziś juz ważył 27. Stracił 3 kg od 04 lipca. A je mnóstwo. Zresztą dzisiaj przed gabinetem nasadził trzy grube parówy długości 15 cm a później ten wyczyn poprawił po drugim badaniu. Ale do rzeczy [/COLOR];-) [COLOR=#000000]Dr wezwał naradę i wpadli na trop. W tym miejscu jest nadnercze, które produkuje hormon stresu. Nadnercza jest zwapnione. [/COLOR] [COLOR=#000000]100 % pewności nie ma ale jest to jakiś trop i zdecydowałam się umówić na zabieg w poniedziałek. Nie mamy z Ramzesem nic do stracenia, on wsiąknie do środka jeśli nic nie zrobię. Otworzą go, sprawdzą, jeśli się nie pomylili - wytną i będzie po sprawie. Oczywiście jak tylko dostanę wyniki i zdjęcia rtg i usg to od razu wyślę jeszcze do konsultacji.[/COLOR]
  22. [quote name='DONnka']Napisałam do anett i zaprosiłam Ją na wątek Ramzesa Może coś doradzi Po wykluczeniu chorób trzustki i wątroby ja już nie mam pomysłu :roll: Przychodzą mi do głowy same czarne scenariusze z żołądkiem lub jelitami w roli głównej :( [/QUOTE] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-QKHfcKVrX2g/Ue6CXOS2c7I/AAAAAAAAQ48/6zaEv6QCclw/s512/IMG_6824.JPG[/IMG] Byłam dziś z Ramzesem na Usg i Rtg. Dr zrobił dwa prześwietlenia i dwa razy robiliśmy Usg, przed odsikaniem i po sikaniu. Długo dr szukał czegoś czego można by się przyczepić, ale cały układ pokarmowy całkiem w dobrej formie jak na takiego starszawego pieska. Jedyni pęcherz moczowy duży i zbyt napełniony. I mimo sikania kilkakrotnego nadal był pełny. W górnej części pęcherza jest coś - zwapnienia które nie zbyt dobrze można określić. Widoczne jest to coś i na rtg i na usg. Gdyby było kamieniem pływało by w tak dużej ilości moczu. Wygląda to jak jakiś twór przyklejony do pęcherza. Ale co ma pęcherz do trawienia i chudości? Ramzes dziś juz ważył 27. Stracił 3 kg od 04 lipca. A je mnóstwo. Zresztą dzisiaj przed gabinetem nasadził trzy grube parówy długości 15 cm a później ten wyczyn poprawił po drugim badaniu. Ale do rzeczy ;-) Dr wezwał naradę i wpadli na trop. W tym miejscu jest nadnercze, które produkuje hormon stresu. Nadnercza jest zwapnione. 100 % pewności nie ma ale jest to jakiś trop i zdecydowałam się umówić na zabieg w poniedziałek. Nie mamy z Ramzesem nic do stracenia, on wsiąknie do środka jeśli nic nie zrobię. Otworzą go, sprawdzą, jeśli się nie pomylili - wytną i będzie po sprawie. Oczywiście jak tylko dostanę wyniki i zdjęcia rtg i usg to od razu wyślę jeszcze do konsultacji. Mam pytanie? Ile skarpeta dofinansuje - 200 zł ? Dzisiejsze badania plus zabieg ma opiewać na ponad 200 zł ale niewiele. Dr powiedział że zrobi mocne rabaty. Oczywiście ja pokryje resztę a na 200 bym wzięła fakturę na skarpetę. Proszę o sugestię.
×
×
  • Create New...