-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
Na fotki musicie poczekać do późnego wieczora lub rana. Ale i tak widzę że nie wiele cioteczek tu czeka.
-
Właśnie skończyłam kąpać a właściwie suszyć Zefirka. Droga przez mękę. Zajęło mi to 3h z hakiem. Ale jest mega, mega wyczesany. Zauważyłam że suszarka przynosi mu chyba ulgę i wtedy daje mi się czesać. Nawet ogon ma wyczesany. Albo już był zmęczony walką ze mną. Za chwile wrzucę parę fotek- albo nie - jutro już to zrobię.
-
Hektor i Hera w domach stałych!!ale trzeba długi spłacić. Help
LILUtosi replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam wpłatę od mila-ada na spłatę długu Hektora 301,50zł -
Zefir po pierwszych badaniach, dostałam je niedawno na maila jeszcze bez opisu, więc która mądrzejsza zapraszam do analizy: [url]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/ZEFIR10807DoAdopcji#5924660548504625026[/url]
-
Że ma podwyższone ale że w tym wieku to nie jest strasznie.
-
[quote name='irysek']można prosić o nr konta, na które dokonywane są wpłaty na Zefira?[/QUOTE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226754-Zefir-na-minusie-tragiczna-sytuacja-prosz%C4%99-o-pomoc-%28"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226754-Zefir-na-minusie-tragiczna-sytuacja-prosz%C4%99-o-pomoc-%28[/URL]
-
Dzisiaj nie był taki już piękny - cały w błocie :-)
-
Ja nie wiem jak Miła to zrobiła ale wyjść nie potrafiła:
-
Niesiesz to jedzonko czy nie? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-iUFvag_bHck/UjN203__dnI/AAAAAAAASiE/p6PVbL9CFsQ/w369-h552-no/IMG_8593.JPG[/IMG]
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś patrzyłam - nie rośnie na razie. Apetyt jest. -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zrobię jutro. Dwa dni temu Misiu odmówił kolacji, nie zjadł gotowanego ale już wróciło do normy. Za to ja dzisiaj z minuty na minutę się rozkładam, mam nadzieje że jutro się nie rozłożę na całego. U nas pada i pada. Nic nie można zrobić, w domu błoto bo pieski wchodzą i wychodzą. Niektórym się nie chce na deszcz wychodzić to leją w domu. Dziwie się że nikt o Misia nie pyta bo to taki fajny psiak. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
LILUtosi replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Toruś dziś jakby lepiej. Apetyt ma - na gotowane to on zawsze pierwszy. -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
LILUtosi replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się -
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dr niestety jest jest na urlopie do 30.09. Musimy czekać. -
Na 7 dni po dwie tabletki.
-
Ramziusiowa sierść wyglada pięknie. Codziennie dostaje dwie wielkie michy ryżu z marchewką i mięsem. Nie je już kup. Z własnych zasobów do karmy dostaje teraz odżywkę Hiltona Fosforan Wapnia, komplet witamin plus minerały oraz Amylan dwie tabletki dziennie ([URL]http://www.filemon.waw.pl/apteka/index.php?p140,amylan[/URL]) Niestety wszystko co miałam w zapasie się kończy. O ile stan sierści jest zadowalająca o tyle niestety nadal jest chudy choć nie ma tragedii.
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaokrągliłaś się? ;-) -
Choroba wątroby stwierdzona jest w schronie, dostawał wtedy karmę wątrobową później się poprawiło trochę i u mnie żeby nie było zbytnio kosztów była kupowana karma proplan z rybą dla seniorów. Badań ostatnio nie miał - apelowałam o nie jakiś czas temu. Mam 7 psów na- własnym utrzymaniu w tym jedną Lilu moją która cały czas jest na specjalistycznym leczeniu i pochlania strasznie dużo pieniędzy. Jestem sama, spłacam kredyt na dom, opłacam legalną firmę (zus, podatki) i nie stać mnie na dodatkowe leki czy badania. Dodaje mu do karmy z własnych zasobów teraz Zentonil 200 (powinien jeść 3 tabletki, daje dwie dziennie żeby na dłużej starczyło) oraz CAN-VIT z Glukozaminą. Zefir ma brzydką sierść z łupieżem - umówiona jestem z nim na specjalistyczną kąpiel. Więcej nie dam rady zrobić.
-
Wczoraj Karmiłam psiaki tym co ugotowałam. Wynoszę wtedy na ogród gar wielki i nakładam do misek żeby szybciej wystygło a później chodzę po kojcach i miski roznoszę. Aramisek chodził ze mną myśląc że już ta następna będzie dla niego, nie odstępował mnie na krok i skakał ciesząc się że idzie żarcie. Co raz fajniejszy się robi.