[quote name='lavinia']no to nam się Szyszunia zrobiła popularna :evil_lol:
Dla mnie sprawa jest jasna - mnie nie było, Pati nie chciała sama oddawać psa, nie ma w tym żadnej intrygi. I nie chodzi tu o telefon, po prostu ja mam być przy tej adopcji, Pati nie chce wydawać psa sama, nawet przy mojej telefonicznej akceptacji. To proste.
Mnie nie było tylko przez weekend, teraz już jestem i mogę wyadoptować Szyszkę do dobrego domu bez problemu.
Martyna i Borsuk - pewne sprawy już sobie wyjaśniliśmy na gg, jednak ja dalej uważam, że akcja pt "albo odbieram psa w sobotę albo wcale", to nie jest to, o co nam wszystkim chodzi. Bo jesli piszecie, ze od soboty nie macie czasu absolutnie na nic, ani na przyjazd, ani na spotkanie, ani nawet na telefony, to jak zapewnicie suce bezstresową aklimatyzację w nowym domu, pełnym innych buldożków?? To przeciez nie jest kwestia jednego czy dwóch dni, sami to doskonale wiecie....
I jeszcze ciekawostka i informacja dla osób z innego "ważnego" forum, które rozpętały szatańską wręcz nagonkę ( oczywiście nie znając żadnych prawdziwych faktów ), jak to złe lavinia i pati nie oddały suki, bo zależy im, a w szczególności lavinii, tylko na poklasku i błysku fleszy, a nie na tym by psu było dobrze. Ta suka była ogłaszana przez prawie miesiąc, w róznych miejscach w necie, na allegro i innych forach. Blisko, pod Warszawą, do oddania za darmo..wystarczyło się pofatygować i odebrać, oddać do hotelu, opłacić pobyt, a może wziąć do domu, ogłaszać, szukać domu...jakoś chętnych nie było, mimo tego, że największe krzykaczki są z Warszawy właśnie....nikt nie ruszył czterech liter, żeby zrobić cokolwiek, by tej suce pomóc. A teraz....ratować trzeba sukę, z rąk podłej lavinii i podłej pati, która nie chce wpuścic nikogo do hotelu, bo pewnie ma tam jakąś pseudohodowle i psy wiszą na łańcuchach.:diabloti:
Brawo drogie panie, brawo. Nie myślałam, że kiedykolwiek będę chwaliła funkcję dożywotniego bana na dogo, a jednak, a jednak :lol::lol:
wracając do Szyszki to ma się świetnie, więcej z pewnością napisze Pati, jak tylko pozapina wszystkie psy w hotelu z powrotem na łańcuchy w piwnicy :evil_lol:[/quote]
witam
tak jak prosila PATI :mad:nie pisze a moze napisze jestem jak tomozna napisac wlascielem tej szyszki hoc ma inne imie :angryy:
szczeze myslalam iz cala ta fundacja hm ratujaca bulwy to naprawde ratuje i oddaje do adopcji ale czytajac to forum mam watpliwosc czy te panie pomaga psa czy nie :mad:
jesli jest ktos hetny na adopcje takiej starowinki nie ozumiem czemu sie to utrudnia
wiem iz zaraz PATI mnie zwymysla jak to juz zrobila ale zastanawiam sie czy jest osoba :crazyeye:spozio hyba nie
oddajac bulwe do adopcji sadzialam iz znajdzi ekochajacych ludzi i nowy doemk a tu co -piwnica lacuchy itd
prsoze o jakies wyjasnienia co sie z nia dzieje jak nie na gg bo jedna z pan mnie zablokowala to na forum :cool3:
pozdrawiam wszystkich chcacych pomoc :lol:
a powod oddani amego niuni to problemy rodzinne - suka miala maluszki tego nie krylam jak LAVINIA brala ja odemnie i nie kryje ostni miot byl 2lata temu czemu ma mleko niewiem nie byla kryta :shake: