Jump to content
Dogomania

niewiem1303

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niewiem1303

  1. mi wet zabronil dotykac tych leków, mamy taka dawke, ze dzielimy na pol jedna tabletke, kazała mi kobieta przez rekawiczki, wiec tak robie. To bardzo tokstyczny lek, a nie chce ponzniej miec do siebie pretensje:roll: dzis pierwszy dzien z lysodrenem, dałam jej o 8.20. Na razie spi a ja nasłuchuje czy wszystko ok... pytałam moja wetke o vetoryl (czy jakos tak), powiedziała mi ze ten lek hamuje produkcje kortyzolu, trzeba je brac niestety do konca zycia i jak sie odstawi to zawsze wraca choroba, mitotan ma inne działanie - wierze kobiecie, bo juz nie raz wyprowadzila nas z opresji, jest fachowcem i ufam jej całkowicie... malawaszka dzieki, jestem tak zestresowana ta cała choroba ze nie spie po nocach...
  2. witajcie, jestem nowa na forum i do tego watku sprowadzilo mnie to, co wszytskich... Mam 8 letnia bokserkę, ostatnio w ciagu miesiaca zaobserwowałam, ze ma powiekszony brzuch, duzo pije i duzo sika, duzo je - wiecznie głodna, byla jakas osowiała, jakos zaczela powłoczyc tylnymi lapkami :( pojechałysmy do weta, zlecila nam badanie krwi, ale powiedziała ze podejrzewa ZC. Po badaniach krwi - cukier, w normie watroba tez ok, tylko jakis jeden wskaznik byl 6 krotnie przekroczony (nie pamietam jaki). Z robiłyśmy test z ACHT, potwierdzilo sie, potem usg kory nadnerczy - nic nie bylo (wiec pewnie gruczolak przysadkowy wg mojej wet lepiej sie go leczy niz ten kory nadnerczy), narzady wewnetrzne w bardzo dobrym stanie (poza małymi złogami w woreczku zółciowym), dzis robilyśmy test stymulacji deto... (cos tam) jutro daje do laboratorium i bede miala wyniki w sobote. od jutra zaczynamy leczenie lysodrenem, dawka 50mg/kg przez tydzien potem dawka 2 razy w tyg i potem badania. Wet mi powiedzial, ze szybko uchwycilam niepokojace objawy, wiec sa bardzo duze szanse na wyleczenie... musze moja kochana boksie obserwowac - ilosc plynow, kupki, jedzenie, zachowanie. Bardzo sie boje, dzis pewnie nie zmruze oka z nerwów...
  3. witam, moi teściowie będąc na grzybach w Konarzynach (Kaszuby, woj. pomorskie) znaleźli, a właściwie ich znalazł owczarek - samiec, kastrat, wiek ok 5 lat. Teściowie przywieźli go do Gdańska, bo nie chcieli zostawiac na wsi, zeby czasem nie znalazl sie na lancuchu. Pies bardzo lagodny, wystraszony, boi sie gwałtownych ruchów (byż może był bity), jest wychudzony. Jutro będę wiedziała czy ma chipa... psiak nie szczeka, jest super lagodny. Ja osobobiście udzielam sie w Fundacji Bokserów w Potrzebie, wiec na owczarkach nie znam sie wcale, ale chlopak urzekł mnie... Niestety teściowie nie mogą go zostawic, bo maja dosc male mieszkanie w bloku i w ciagu dnia nie ma ich w domu, nie wyobrażają tez sobie oddania psa do schroniska z wiadomych powodow... zatem błagam o pomoc.... załączam fotki... psa Aresa (?) ogłosze również na portalu trojmiejskim i na allegro... choć wiem, ze przez Was łatwiej o dom, który bedzie sprawdzony... pomożcie jak mozecie, ja tez nie spocznę.... moj telefon 791-81-03-13 z góry dziekuję foty na [URL]http://owczarki.eu/forum/showthread.php?t=1017[/URL]
×
×
  • Create New...