witajcie, jestem nowa na forum i do tego watku sprowadzilo mnie to, co wszytskich...
Mam 8 letnia bokserkę, ostatnio w ciagu miesiaca zaobserwowałam, ze ma powiekszony brzuch, duzo pije i duzo sika, duzo je - wiecznie głodna, byla jakas osowiała, jakos zaczela powłoczyc tylnymi lapkami :(
pojechałysmy do weta, zlecila nam badanie krwi, ale powiedziała ze podejrzewa ZC. Po badaniach krwi - cukier, w normie watroba tez ok, tylko jakis jeden wskaznik byl 6 krotnie przekroczony (nie pamietam jaki). Z robiłyśmy test z ACHT, potwierdzilo sie, potem usg kory nadnerczy - nic nie bylo (wiec pewnie gruczolak przysadkowy wg mojej wet lepiej sie go leczy niz ten kory nadnerczy), narzady wewnetrzne w bardzo dobrym stanie (poza małymi złogami w woreczku zółciowym), dzis robilyśmy test stymulacji deto... (cos tam) jutro daje do laboratorium i bede miala wyniki w sobote.
od jutra zaczynamy leczenie lysodrenem, dawka 50mg/kg przez tydzien potem dawka 2 razy w tyg i potem badania. Wet mi powiedzial, ze szybko uchwycilam niepokojace objawy, wiec sa bardzo duze szanse na wyleczenie... musze moja kochana boksie obserwowac - ilosc plynow, kupki, jedzenie, zachowanie. Bardzo sie boje, dzis pewnie nie zmruze oka z nerwów...