Jump to content
Dogomania

Pani_Sisi

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pani_Sisi

  1. nie byłam w stanie przeczytać wszystkich postów, bo jest już ich bardzo dużo, więc nie wiem czy temat był poruszany...niemniej wydaje mi się, że na właścicieli Kubusia można by nasłać policję, bo jako właściciele mieli obowiązek udzielić mu pomocy... niech przynajmniej mandat dostaną, to może na przyszłość pomyślą, że takie postępowanie płazem nie uchodzi...
  2. czy myśleliście nad zrobieniem mu aukcji na allegro? Polacy kochają jamniki - na pewno znajdzie dom bardzo szybko.
  3. a co z tą panią z Bielska-Białej? rozumiem, że ona chciała pieska, ale nie dostała, bo pojechał do Rybnika...
  4. co nie wejdę na forum dotyczące psiaka ze schroniska to pęka mi serce. tymbardziej się cieszę, że moja sunia jest wzięta ze schroniska właśnie i wszystkim znajomym polecam wzięcie psa ze schroniska zamiast rasowego szczeniaka.
  5. podbijam śliczną sunię
  6. śliczna! strasznie się cieszę, że dzięki takim ludziom jak Wy udało się ją zoperować.
  7. napiszcie koniecznie jak juz Atos bedzie w hoteliku.
  8. Dogo07 - nie mogę do Ciebie napisać, bo masz przekroczoną ilość wiadomości. Podaj dane do wpłaty na baranka i napisz co się teraz z nim dzieje, bo nie mam siły czytać wszystkich postów.
  9. jak podacie numer konta na pobyt tego biadaka gdzieś w lepszym miejscu to chętnie coś wpłacę.
  10. obie suczki prześliczne. szkoda, że siedzę zagranicą, bo bym którąś wzięła, zwłaszcza, że Sisi potrzebuje towarzyszki... przynajmniej podbiję i trzymam kciuki!
  11. to fatalnie, że Maks nadal bez domu:(
  12. super wątek - właśnie szukałam takiego zestawienia!
  13. [quote name='BlackSheWolf']a Sisi znała się z Maksiem ;)[/quote] i jak, lubili się?? Sisi podbija Maksia!:)
  14. biedna sunieczka ;( trzeba ją podbić!
  15. Sisi podbija Maksia i życzy mu jak najszybciej dobrego domku!!!
  16. ale się cieszę:multi: a do jakiego miasta pojechał maluch?:)
  17. ...nie będziemy jej mieszać w głowie, a w końcu Sisi była cesarzową Autro-Węgier, więc imię jest dumne;) Gości nadal się boi - wczoraj naszczekała i nawarczała na kolejną moją przyjaciółkę, ale z czasem oswaja się i daje się głaskać..gorzej, że po takim "dzień dobry" goście się już głaskania boją...;) Ja i mój narzeczony możemy z nią robić co chcemy - w stosunku do nas jest łagodną przylepką. Weterynarz był pod wrażeniem kondycji psa - zadbana i grzeczna - nie miała ani robaków ani pcheł, a do tego u lekarza była bardzo spokojna i nie bała się - myślę, że to zasługa schroniska w Łęczycy i wolontariuszek, że pies pomimo 1,5 rocznej bytności w schronisku ani nie zdziczał ani nie zmarniał. Podobno psy ze schronisk śląskich nie są w tak dobrym stanie niestety:(
×
×
  • Create New...