Witam cieplutko, jestem Ira lub Irena. Cezar przyjechał do nas w piątek 7 listopada :) i jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi. Myślę, że On też. Saba i ja bardzo się cieszymy, chociaż Saba jest jeszcze trochę zazdrosna, ale już powoli jej to mija. Dzisiaj nawet nie zareagowała, kiedy Cezar poszedł się napic wody :)
Saba to 7-letnia suka owczarka niemieckiego długowłosego. Do tej pory była "jedynaczką". Teraz ma towarzystwo, ale jeszcze trochę czasu musi upłynąc, zanim całkowicie zaakceptuje Cezarka. Ważne, że już go nie stara się ugryźc. Raczej podchodzi i obwąchuje go, ale robi to bardzo ostrożnie.
Jest naprawdę czujna, ale jednocześnie jest karna i zdyscyplinowana.
Nop cóż, do tej pory to było tylko jej królestwo. Powoli jednak zaczyna rozumiec, że Cezar już tutaj zostanie i coraz mniej się go "czepia" :)
Myślę, że za jakiś czas sama będzie go wołac do zabawy. Jest psem bardzo ruchliwym i żywiołowym, jak zresztą owczarki. Są żywiołowe, wesołe, ale jednocześnie czujne i bardzo "pilnujące" swoich włości i "swojego stada".
Cezarek jest jeszcze trochę onieśmielony (no cóż, to dopiero 3 dni we własnym domu), trochę zagubiony i przytłoczony szczekaniem Saby, ale zaczyna się już pomalutku do niej przyzwyczajac. Chyba nie spotkał jeszcze tak hałaśliwej "baby". Hahahahahahaha......
Pozdrawiam wszystkich, którym leży na sercu dobro i życie tych pięknych i wiernych stworzeń, jakimi są psy, niezależnie od wieku, rasy i wyglądu. Wszystkie są cudowne i zasługują na miłośc i serce