Pepino-wreszcie ktoś rozsądnie i na poziomie pisze w tym temacie-cieszy mnie to, bo śledzę temat od początku i to na obu forach .Nie będę powtarzać, że nic nie rozumiem i "o co tu chodzi?" - powiem tylko, że zasady wymienione przez ciebie powinny być zasadami naczelnymi w tak poważnych akcjach.
Rozumiem konieczność DT czy hotelu w sytuacjach krytycznych, ale kiedy pies może zostać w dotychczasowym domu dopóki nie znajdzie mu się nowego
(a w tym wypadku chyba tak było, skoro niby miesiąc ogłoszenie...) to po co było psa umieszczać w hotelu i to w dodatku "okrytym mgiełką tajemnicy" (bo prawdopodobnie jest to niezarejestrowany w US hotel-czyli tzw. szara strefa...a ktoś tu straszył byłą właścicielkę Szyszki zgłoszeniem o ominięciu obowiązku podatkowego :p)...tak nie postępują poważni profesjonaliści...a chyba Lavinia za kogoś takiego ciągle się uważa biorąc pod uwagę jej wysokie mniemanie o swojej osobie.Nie znam Lavinii, ale czytając wypowiedzi na forach podejrzewam, że temat adopcji służy głównie jej osobie...w celu dowartościowania się? poczucia władzy?