Na pewno tam w wołominie kastrują koty , dwa tam kastrowałam i nie miałam żadnych obaw, no i leczone tam były, pewnie ów lekarz eksperymentuje na bezdomnych chyba że pies w takim stanie tam trafił, a co do schroniska to niestety to jest nie przystosowane ,
Trzymam mocno kciuki za pieska żeby wyszedł z tego