Jump to content
Dogomania

Inka1988

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Inka1988's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ooo rany, to musi miec ciekawe sny;) w takim razie już się nie martwię, mogę tylko z niego pośmiać;)
  2. Hehe, a mnie wciskał że klamka się popsuła... ;p ładnie! ;p To Ci psinka, one zawsze znajdą sposób, jak nie siłą to na litość;) A tak z innej beczki to zaobserwowałam u Amora, że kiedy śpi, często ma takie szybkie skurcze w łąpkach (i przednich i jednoczesnie w tylnich) i zastanawiam się czy jemu poprostu się cos tak mocno śni, czy powinnam to skonsultować z weterynarzem...?
  3. chomiki dadzą sobie radę, to już są weterani, oni się tak łątwo nie darzą;) a Amorek chyba całkiem o nich zapomniał;) teraz śpi już sobie słodko, tylko gdzieś dzisiaj wygrzebal jakąć starą ścierkę i śmieję się z niego jak on z nią śpi, zaplątaną między łapki;)
  4. hehe, miło mi to słyszeć:) a ręce do głaskania owszem, przydały by się i to od zaraz:D ten pies kocha być przytulanym, tylko patrzy jak tu łatwo władować się na kolana:) oby znalazło się więcej takich kolan, również i dla pozostałych jeszcze czekających na dom czworonogów.
  5. [COLOR=black]Ależ proszę sprawdzać tak często jak tylko będzie to konieczne;) [/COLOR] [COLOR=black]Witam wszystkich użytkowników forum, pewnie na początku wartałoby się przedstawić... Mam na imię Ewelina i w niedzielę stałąm się szczęśliwą właścicielką Amorka:D Co prawda od początku planowałam przygarnąć małęgo pieska, którego łatwo schowałabym pod kapelusz, ale wyszło na to, że to właśnie Amorek trafił do mnie, a ja stałam się właścicielką najwspanialszego psa pod słońcem i wiem, że nie zamieniłabym go na żadnego innego ;) Toż to jest istny pieszczoch...!!!!!! A do tego jaki łakomczuch!!!! Za kawałek wołowinki to by sprzedał nas wszystkich, nie wspominając już o moich chomikach, z którymi zdązył się już "zaprzyjaźnić";) No właśnie... przyjaźń miedzy Amorkiem a chomikami to też ciekawa sprawa;) ale to może już przy innej okazji;) Jak już Irenka wspomniała, podróż do nowego domu nie należała do najciekawszych, pierwszy spacerek na nowym osiedlu również okazał się nieco stresujący dla Amorka, ale za to już parę godzin później, podczas wieczornego (właściwie to już nocnego) spacerku pokazał, że potrafi ślicznie chodzić na smyczy, być przyjaznym do ludzi i rozbawionym pieskiem. W domu Amor jest taką przylepką, nie wytzyma 15 minut żeby nie podejść, nie połasić się no i oczywiście przytulić tymi swoimi długaśnymi łapkami:D Bo to jest tak... jeśli tylko zobaczy że gdzieś usiądę, gdzie łatwo będzie mu podejść, momentalnie zjawia się przy nodze i kolejno wystawia swój repertuar, tzn: 1.błągalne spojrzenie (uwierzcie mi ze tego spojrzenia nie da się zignorować!:) ) 2. na kolankach pani jest przecież tak mięciutko, więc czemuż by nie położyć na nich pyszczka... (no i jak wtedy nie poglaskać takiego pieszczocha...) ale to nie koniec... 3. ah, skoro już pyszczek położyłem to przednie łapki będą zazdrosne, też trzeba położyć na kolankach;) 4. w sumie to brzuch pani jest bardziej mieciutki niż kolanka... ah, czemuż by tam łapek nie podsunąć;) 5. ojjj... jak się jeszcze troszkę wyżej podciągnę, to dam pani soczystego buziaka w policzek:D na ramiona powinno wystarczyć! 6.eh... nie wystarczyło, ale jak i zadek posadzę pani na kolanach, to już na pewno sięgne!:D mmm, nie ma to jak poczuć cieply obciekający śliną jęzor na policzku:D tak więc czasem przy Amorku zaczynam czuć się jak drabina, jak się zacznie wspinać to się zastanawiam gdzie jeszcze nauczy się wychodzić:) [/COLOR] [COLOR=black]Aj, właśnie patrzę na niego jak sobie spokojnie śpi, a ja go tu obgaduje... nie ładnie ;) Ale muszę powiedzieć że psina jest niezwykle wierna, nie pozwoli mi w domu zrobić nic samej, we wszystkim musi mi pomoc:) jeśli bym tylko chciała wyjść z pokoju do kuchni, czy do kazdego innego pomieszczenia, Amorek nie odstąpi mnie na krok, nawet kiedy zamykam się w łazience to on cierpliwie waruje pod drzwiami, jest to niesamowite psisko:) dziś rano przywitał mnie jęzorem, jak dobrze wiedział ze kiedy budzik dzwoni to pora już wstać;) [/COLOR] [COLOR=black]Aha, jeszcze muszę wspomnieć o naszym dzisiajszym dłuuuuuuugaśnym spacerze:) Było to tak... jako, że dziś już musiałam zostawić Amorka samego w domu na dłuższy czas, toteż jadąc później na uczelnię (a raczej pod nią, bo potrzebowałam tylko żeby kolega wytlumaczył mi jedno zagadnienie na jutrzejszy egzamin) postanowiłam zabrać psisko ze sobą, a co ma się tu sam nudzić w domu, trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło;) tak więc poszliśmy razem na wydział leśny, po drodze troszke się spieliśmy z innym pieskiem, (ale to za pewne dlatego że tamten był za Cracovią, Amor sobie nie da w twarz pluć, to nie ten typ;) ) a spacer w jedną stronę zajął nam godzinę. Jak już doszliśmy na miejsce, siadłam na ławce pod wydziałem, kręciło się tam jeszcze mnostwo studentow i profesorow (teraz duża część studentów ma tam jescze poprawki), Amorka przytrzymałam żeby stał blisko mnie a ten co zaczął robić...;p ładować mi się na kolana! każdy kto przechodził, tak się z niego śmiał...!;p Takie duże dorosłe psisko ale musi na kolanka;p miny niektórych ludzi obserwująych nas były świetne ;p tak więc poświęciliśmy w sumie 2 godziny na dojście do uczelni i powrót do domu, plus jeszcze ok godzinki którą spędziliśmy pod wydziałem. Trochę się rozpisałam, mam nadzieję że nie uśniecie przy mojej "lekturze";p Wszelkie zdjęcia jakie mamy zostały już umieszczone na forum, jak tylko dowiem się jak mogę zgrać zdjęcia również z telefonu, na pewno zamieszczę je tutaj:) Buziaki dla wszystkich odemnie i od Amorka :D :* Pozdrawiam serdecznie :* Aaa i jeszcze Amorek kazał ucałować Irenke i pana Romka i przekazać Areskowi że może sobie pożyczać czasem jego piłeczkę;):) :* Buziaki:*[/COLOR]
×
×
  • Create New...