Minął tydzień od kiedy Heniek/Baron jest u nas na DT. Nie ma nowych zdjęć niestety,bo wpadam do domu po 16.00, przebijam się przez trzy futra plątające się pod nogami, przebieram się w psiej asyście i z twarzą wylizaną trzema jęzorami podczas zakładania butów, pędzimy na spacer póki jeszcze jest jasno. Nie mam czasu pomyśleć nawet o zabraniu aparatu...
Dzisiaj zdecydowałam się zrobić próbę na zachowanie Heńka przy dzikich zwierzętach. Poszliśmy w miejsce gdzie zawsze są sarny. Zareagował jak normalny pies, czyli pobiegł w ich kierunku, po ok. 50 m zwolnił, obejrzał sie na nas (ja+ dwa moje psy) i...wrócił do nas. Jestem z niego dumna.
Na spacerach bardzo nas pilnuje, nie ma żadnych skłonności do włóczęgostwa, a dzisiejsza próba potwierdziła, że nigdy nie był psem który musiał polować.
Nie jest też, wg mnie, psem który uznaje głównie mężczyzn, u nas jest odwrotnie - ja karmię, chodzę na spacery, czeszę - i mam wiernego asystenta.
Pomyślcie życzliwie o tym pięknym psiaku i może, może...