-
Posts
3635 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kosu32
-
Sara i inne zwierzaki proszą o pomoc.Pani Krystyna odeszła...POMOCY !!!
kosu32 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Kosu, jak tylko się ustabilizuje moja sytuacja dorzucę się do karmy, ale to będzie niewielki wkład.. Jak ustalicie karmę, to mogę spytać w Fundacji, czy może jakby kupowały dziewczyny karmę dla mojego tymczasa, to może tamta byłaby taniej. Ale nie wiem, jak to działa i czy da radę, zamówić po kosztach. Więc nie obiecuję.[/QUOTE] [B]Soemo [/B]- kochana jesteś :) Dziękuję bardzo za okazaną pomoc i wsparcie - dodam że nie po raz pierwszy :) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja jutro po południu mogę się wybrać w okolice Arkadii. Mam naszykowane ponad 2000 małych ulotek - tych najnowszych z info że Miszka boi się ludzi i by do nas telefonowano gdy Ją ktoś zobaczy. Gdyby coś będę pod telefonem. Można zrobić jakiś delikatny spacer-patrol w okolicach gdzie Miszka się pokazuje. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję że to Miszka. Boże niech nam się w końcu uda !!! -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja na razie głowy do żartów nie mam. Jak się Miszka znajdzie i wszystko się wyjaśni - wtedy dopiero będę żartować i śmiać się. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No ale co zrobisz jeśli Ją zobaczysz ??? Nie wiemy co należałoby zrobić taka naprawdę... Łapać czy nie, stać w miejscu i obserwować - serce może pęknąć z tęsknoty i żalu że jest na wyciągnięcei ręki a Ty nic nie możesz zrobić. Może ustaw dla Niej pachnące jedzonko przy wejściu do klatki i pod Waszym balkonem. Może się nauczy i będzie tu częściej wracać. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W takim układzie koniecznie musicie być w pobliżu i czekać tam gdzieś na Nią z ciepłym, pachnącym jedzonkiem i Jej kocykiem. Pogadajcie z tym Panem który siedzi przy furtce by absolutnie Jej nie gonił jeśli zobaczy ją chodzącą po Waszym osiedlu. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miało być lepiej, a moim zdaniem jest o wiele gorzej ... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślałam że mamy jakieś nowe wieści - a tu na razie cisza. Nic dziwnego skoro Dogo działa TRAGICZNIE !!! Początkowo myślałam że to wina mojego kompa i netu - teraz już wiem że nie. Miszeńko kochana Idziemy po Ciebie z odsieczą. Daj nam jeszcze trochę czasu i pilnuj się. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja może uproszę TZta, to do Was dołączę z naszym Leo. Tylko teraz trzeba w kilka osób kontrolować Ją przez cały czas-to bardzo istotne. Musimy zrobić wykaz dyżurów i rozpisywać na wątku co, kto, gdzie i jak. Jestem za tym by w sobotę zebrać się w okolicy Arkadii ze swoimi czworonogami i ruszyć w poszczególne rejony. Skoro te tereny są nawiedzane przez innych psiarzy, to może Miszka nie zauważy wzmożonego ruchu. A może wtedy podejdzie sama do Niyi albo Leo. Co Wy na to? -
Sara i inne zwierzaki proszą o pomoc.Pani Krystyna odeszła...POMOCY !!!
kosu32 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Jestem tu na chwilkę i jeszcze raz przepraszam że do tej pory przekazałam tak mało info a propos decyzji Pani Krystyny. Wybaczcie ale teraz dla nas najważniejszą sprawą jest odstawienie Miszki uciekinierki do Jej właścicieli. Otóż Pani Krystyna sama zadzwoniła do mnie z tą informacją że Sara zostaje u Niej. Poruszałyśmy wcześniej temat co będzie jeśli nikt nie zainteresuje się Sarą. Sprawę jednak odwlekałyśmy z nadzieją że coś się zmieni, że znajdzie się dla niej kochający dom. Wznowione wyróżnione Allegra przyniosły jedynie jeden jedyny telefon - tak jak już wcześniej pisałam na wątku. Pani Krystyna po otrzymaniu relacji jak wygląda dom i jego mieszkańcy stwierdziła że nie jest on odpowiedni dla Sary. Ten telefon dał jednak szansę innemu psiakowi - uroczej Belli którą znam osobiście. I tak to wygląda po krótce. Co do Sary to Pani Krystyna ma też do nas jedną prośbę. Z uwagi na to że mieszka sama a pod opieką ma kilku czworonogów, bardzo prosiła nas o wsparcie. Mam tu na myśli zakup suchej karmy. Jeden 20 kg worek dobrej i drobnej, raz na 3 miesiące. Dodatkowo poproszono mnie o jednorazową pomoc w postaci koców dla Jej podopiecznych. Koce czekają już, więc przy najbliższej okazji podrzucę je do Pani Krystyny. Mam gorącą nadzieję że będę mogła liczyć na Wasze wsparcie (zbiórkę) przy zakupie suchej karmy i doradzenie jaką najlepiej powinnamm kupić. Myślałam też by całość (koce + karmę) można ewentualnie podrzucić przed Świętami. Osoby które mają banerek Sary z podpisie poproszę o usunięcie go. Poproszę moda o przeniesienie wątku Sary i o pomoc przy edycji tytułu - niestety od chwili kiedy nowe Dogo zaczeło działać, pojawiły się też nowe problemy. Bardzo dziękuję wszystkim którzy trzymali kciuki za Sarę, wspierali Ją finansowo, dawali dobre rady, robili ogłoszenia, pisali do nich teksty, wspeirali mnie duchowo kiedy było ciężko. Ostatnim tematem nad którym się zastanawiam jest podpisanie umowy adopcyjnej z Panią Krystyną. Nie wiem jak Ona to odbierze, czy nie poczuje się urażona skoro sama zaoferowała pomoc na początku przy DT a końcowo przy DS. Jeśli macie jakieś sugestie-piszcie. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze że wiemy już w jakim obszarze jest osiągalna. W takim układzie zmieniamy plan taktyki. Teraz tylko spokój i delikatne patrole z psami i jedzeniem w okolicy. Koniecznie trzeba nawiązać dobry kontakt z tymi ludźmi z działek i zastrzec im, by jej nie łapali i nie nawoływali. Na bierząco muszą nas informować jak się rozwija sytuacja. Kasę za wykonane telefony lub kartę, kupimy i damy im. Dodatkowo można też dorzucić coś gratis (piwko lub jedzonko). Niech wiedzą że to poważna sprawa, a my nie rzucamy słów na wiatr. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze jedno. Dziękuję dwum ciotkom w temacie plakatów. Jedna z nich wydrukowała takie duże w formacie A3, a druga je przejeła i ma u siebie w okolicach Arkadii. Dziś wpiszę w telefon ich numery i nicki z Dogo. Sorrki, ale przez tą Miszkę nie daję rady z niektórymi sprawami. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ps. Kosu, Ty jesteś z Pruszkowa? Nie. Egzystuję w okolicach Nadarzyna - to obok Pruszkowa. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam tylko nadzieję że Miszka nie oddali się ... Trzeba wszystkim kłaść do głowy żeby Jej absolutnie nie łapali i nawoływali !!! -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W końcu dotarłam i ja - siedzę tu od 21.00. i staram się wbić na DOGO !!! Przeczytałam ostatnie strony wątku i ... Rozmawiałam z tą Panią która widziała Miszkę - to było wczoraj rano o 8.00. Pani wyszła ze swoim pupilem na spacer. W pewnym momencie Jej pies poczuł drugiego i poprowadził Ją. Znalazła Miszkę śpiącą. To było w okolicach basenów na Inflandzkiej - bliżej furtki od strony metra. Furtka jest na początku działek - działka druga, bądź trzecia. Myślę że to dość konkretny opis-choć mi zupełnie nic nie mówi gdyż nie znam tamtych okolic. Umówiłam się z Panią że będzie tam zaglądać. Zapytałam czy może coś zabrać do jedzenia i położyć gdzieś obok. Pani powiedziała że nie wie czy furtka jest otwarta, a poza tym tam jest jakaś skarpa i zwyczajnie ma obawy by tam wejść, by nie spaść. Będę telefonować do tej Pani każdego dnia. Można też się z Nią ewentualnie umówić - pod warunkiem że ten kto tam pojedzie weźmie ze sobą swojego pupila by ewentualnie odwrócić Miszki uwagę. Właśnie tam przydałoby się zostawiać jej jedzenie - gdzieś w okolicach. Właśnie tam znajome Jej osoby (Orpha i Niya) powiny chodzić na spacery. Może Ona je zobaczy i sama podejdzie. Nie można Jej teraz łapać i nawoływać bo znów da nam dyla. Nie znam się na tym - nie jestem psim psychologiem - ale właśnie tak sobie pomyślałam. Musimy działać dyskretnie, ale mieć oczy szeroko otwarte. Miszka musi się poczuć tam bezpieczna i poniekąd "zadomowić". Jeśli będziemy mieć pewność że tam wraca, może pomyśleć o dwóch sprytnych Panach. Co do psich psychologów mogę jutro zadzwonić i podpytać się jednej Pani, którą poznałam z kaasiak podczas poszukiwań Miszki w kierunku W-wa Wileńska. Babeczka była bardzo sympatyczna i przejeła się losem Miszki. Zabrała Jej plakat, obiecała że zeskanuje go i porozsyła po znajomych. Może Ona coś doradzi. Mój wet tylko pokręcił dziś głową i powiedział że będzie ciężko osaczyć Miszkę.... Dziś bawię się w wycinanki. Dowaliłam kolejną porcję ulotek o Miszce, a jutro zrobię kolejne. Będzie tego około 2000 czarno-białych. Podczas spotkania mogę się nimi podzielić. Musimy dostarczyć je do tych Panów z działek + kolorowe plakaty by dokładnie wiedzieli którego psiaka mają szukać. Poza tym trzeba koniecznie ustalić plan działania i opracować jakieś dyżury w okolicy Arkadii - Inflandzkiej i miejsc gdzie Miszka bywała. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To u góry to wiadomość od Orphy -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tundra z calym szacunkiem ,ale wg mnie mylisz i to bardzo Miszka bedac u mnie wcale nie miala spokoju i wcale pewnie nie czula sie bezpiecznie , bo ciagle ktos przychodzil ,wychodzil , ludzie ,psy ,koty ciagly tlum ,halas i zamieszanie , ani chwili spokoju ,a na spacery z nia jak juz sie otworzyla chodzila ze mna bez smyczy i nie bylo ani jednego takiego momentu w ktrym wpadlo by jej do glowy uciec. Na korytarz tez wychodzila witac mnie i dziewczyny , to nie jest kwestia spokoju ,wydaje mi sie ( aczkowliek moge sie mylic) ,ze ona sie zagubila bo znow zmiana miejsca ,zmiana sytuacji , inni ludzie ...dziewczyna poczula sie zagubiona i wlasnie byc moze zagrozona. Poki rzymalbym sie tego ,ze na poczatek nalzey ja namierzyc a potem naradzic sie co mozemy zrobic i w jaki sposon ,zeby przypadkiem nie wygosnic jej z azylu w ktorym znalaza cichy kat bo tak zabawa zacznie sie od nowa. I nie upieram sie ,ze zamiaszkuje na dzialkach ,ale to narazie chyba jedyny logiczny nasz punkt zaczepienia. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gusia0106 A może Ty porozmawiaj z tymi Panami. Wiesz jak jest ... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiadomość od Orphy Sluchajcie moim zdaniem rzecz ma sie tak : Miszka nie to ze teskni za domem i nie szuka drogi do niego , ona ma juz swoj rewir ,ktory poznala wczesniej chodzac na spacery , w tym rewirze ma w jej mniemaniu bezpieczna miejscowke , byc moze wlasnie sa to te opuszczone dzialki. Poznala jakis kawal terenu i w nim sie porusza , na to zreszta wskazuja sygnaly o niej , to jest juz jej kwadrat i jej swiat. Wydaje mi sie ,ze na poczatek zeby nie latac po omacku i nie tracic czasu i sil powinnismy obserwowac dzialki , trzeba by poswiecic pewnie na to caly dzien od wczesnego switu byc moze do poznego wieczora ,zeby sprawdzic czy ona stamtad wychodzi i tam wraca. Mysle ze to bylby dla nas jakis poczatek , bo jak widac uganianie sie po miescie nic nie daje. Na dzialkach mieszka troche bezdomnych ,mysle ze trzeba ich zaopatrzyc w ulotki ,niech sie rozejrza a ze jest slowo NQAGRODA wiec mysle ,ze panowie sie przyloza , tylko trzeba by ich uprzedzic zeby nie probowali jej lapac tylko zeby wyczaili gdzie ona sie melinuje. Nie wykluczone ,ze ona ma juz swoje smietniki i byc moze kogos kto ja dokarmia ( moze wlasnie jakas strasza karmicielka kotow ?) , po to pewnie wychodzi w teren ,zeby cos zjesc i sie napic. Do domu by trafila chocby po zapachu , przeciez Tomek i Roleczka kraza tam non stop , to jest bardzo inteligenta sunia ona sie juz ustawila w tej nowej sytuacji , a gdyby tesknila za swoja rodzina to mysle ze jej reakcja na Roleczke bylaby zupelnbie inna. Takie jest moje zdanie ..... a tak swoja droga zalogujcie sie na plizz na psia kosc com ( psia kosc razem i o kropce przed com nie zapoknijcie) tam zalozylam watek i przy okazji moglabym sie z wami jakos porozumiewac poki co. ORPHA p.s.achaa odnosnie siatki - to bardzo dobry pomysl tylko trzeba pamietac ze to sztuka na raz , musialby to zrobic ktos kto ma pewnosc ruchow i refleks , bo drugiego razu niestety nie bedziemy mieli -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sama już nie wiem co robić... szukać można zawsze i nadal plakatować, plakatować, plakatować. Miszka była u Roleczki raptem kilka dni. Porusza się w tamtych okolicach., Roleczka sama tu nic nie zrobi - wczoraj przebiegła pod Jej nogami i co ??? Ona zaczyna się w pewien sposób uwsteczniać. Moim zdaniem trzeba domówić Panów hycla i biegacza - za wszelką cenę. Tylko niech teraz się Miszka nam się pokaże. I ważne jest by w okolicy Arkadii ktoś był za dnia i w nocy - może znów poszukamy Jej wspólnie i zabierzemy ze sobą ulotki do rozdawania ??? -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moim zdaniem bez łapaczy będzie ciężko - inna sprawa że trzeba ich namówić - poprosić o współpracę. Oni mają kawał drogi od siebie do pokonania ... Koce, szelki, obroże, suchą karmę i inne pierdułeczki mam w bagażniku samochodu. Niepokoi mnie tylko ta dzisiejsza cisza ... nie ma informacji z dzisiejszego dnia - żadnego telefonu... Gdzie Jej ewentualnie szukać, co robić ?? -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też gdyby coś polecam się. Dzwoniłam do Tomka-TZta Roleczki - na razie cisza ... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='UBOCZE']Przy poszukiwaniach warto zajrzeć z ogłoszeniami do wywieszenia do okolicznych sklepów dla zwierząt. Na razie znalazłem takie adresy: Karmelicka 19, Elektoralna 13, Al. Solidarności 125 (nie wiem, które to miejsce), Dzielna 15, Żelazna 74, Okopowa 27........ Ubocze A dałbyś radę dotrzeć do tych sklepów i zostawić u nich kolorowe plakaty Miszki do powieszenia w klinikach oraz kilka małych czarno-białych ulotek do pozostawienia luzem ??? Przypominam - plakat 105 strona, ulotki 133 do pobrania przez każdego kto może pomóc. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ktoś z Was mógłby wyszukać i skontaktować się z miau ??? Ja nie daję już rady ... Miau ponoć zna osoby które dokarmiają koty w tamtych okolicach. Musimy się z nimi jakoś skontaktować i przekazać im plakaty i małe ogłoszenia Miszki -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
kosu32 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
L/olka - i co z tymi psami tropiącymi ??? Masz jakieś info ???