Pan Wlowik i jego rodzinka to przemili i sympatyczni ludzie. Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy ich poznać :-) Widać, że bardzo kochają zwierzęta i mają do nich mnóstwo cierpliwości. Byli nastawieni, że od razu zabiorą Bossa do domu, oraz byli przygotowani na wszelkie trudności i przeszkody.
Póki co, wiemy, że Boss po drodze dosyć mocno szczeka, ale ich to nie przeraża.
Mam tylko nadzieję, że dogadają się z Oggim, bo on nie mógł przyjechać, także to dopiero się okaże.
Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: Pan Wlowik zapewnił, że będzie kontynuował wątek Bossa i wklejał jego zdjęcia :multi::multi::multi: