Jump to content
Dogomania

mitunia

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

mitunia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wesolo tam macie :loveu: [quote name='wlowik'] Na zdjęcia ciągle nie ma czasu, ale postaramy się to zmienić. c.d.n.[/QUOTE] Czekamy z niecierpliwością.
  2. Fajnie, że u chłopaków wszystko ok. Tylko jakieś zdjęcia by się przydały. Martwi mnie tylko trochę ta wspólna buda. To chyba nie jest zbyt komfortowa sytuacja dla dwóch samców. Teraz jest jeszcze w miarę ciepło, ale co będzie jak będą duże mrozy?
  3. Hej, co tam słychać u psiaków?
  4. A ja poproszę dużo zdjęć nowych :p
  5. Nikt się nie obraził ;) Powstrzymuje się tylko od dawania rad, bo widać mamy inny pogląd na wychowanie psa. :cool3: Nadal z zapartym tchem śledzę wątek i bardzo Wam kibicuję. Pani doktor mówiła, że te leki nawet po odstawieniu będą jeszcze jakiś czas działać, tylko słabiej, ale super, że już ich nie bierze. Na pewno miały dużo skutków ubocznych. Jeśli chodzi o Fishera, Corena i jeszcze wiele innych oczywiście znamy. Jednak z Fisherem, pod wieloma względami absolutnie się nie zgadzam. Podobno On sam, pod koniec życia wycofał się ze swoich poglądów... Ale to już temat na zupełnie inny wątek. Co do gazety, jestem pewna, że psu nie stanie się krzywda. :lol: Nie sądzę tylko, aby chłopak się nią przejął :evil_lol: Taki mały twardziel z niego :evil_lol: PS. Kari komputer odmówił posłuszeństwa i na razie stoi spakowany w torbie i czeka na naprawę. Odezwie się jak się dorwie do jakiegoś kompa.
  6. Jak w każdej dziedzinie są FACHOWCY i fachofffcy. Przykro mi, że trafiłeś na tych drugich. Ja mam przyjemność pracować z FACHOWCAMI wielkimi literami i ogromnie się z tego cieszę. Nie zamierzam Cię dalej przekonywać. :shake: Życzę powodzenia i samych sukcesów w układaniu Bossa!
  7. Bieganie przy rowerze - super :klacz: Byle stopniowo zwiększać pokonywany dystans, tak aby stawy nie miały zbyt gwałtownego obciążenia. Wlowik, mógłbyś napisać w jaki sposób były szkolone Nela, Gera, Czacza?
  8. Myślę, że głęboki chwyt, a odwaga to dwie różne cechy. Zgadzam się, że Boss jest bardzo odważny, ale to chyba dobrze. Przecież przewodnik ONka nie ma być szefem, bo stado się go boi. Ma być szefem, bo stado chce z nim [B]współpracować. [/B] Moim zdaniem to dobrze, że nie boi się fajerwerków. Mój mału kundelek boi się burzy i petard. Wiecie jak się biedak męczył w te burze, które były w lipcu? Nie wspominając o Sylwestrze. Czasem boję się, że jego serducho tego nie wytrzyma. Niektóre zwierzaki potrafią ze strachu uciekać na oślep i wtedy narażone są na ogromne niebezpieczeństwo. Z koli moja suka ON, choć nie należy do super odważnych, ale strzałów i hałasu akurat się nie boi . Jak zakumała, że balony pękają i strzelają to przegryzała wszystkie po kolei :mad: Jeśli chodzi o szkolenie, to oczywiście wyłącznie Wasza decyzja,ale mam wrażenie, że nigdy nie próbowałeś żadnego profesjonalnego szkolenia. Oczywiście, że to tylko Ty powinieneś go szkolić. Idąc na szkolenie przecież nadal będziesz uczył go sam. Instruktor uczy Ciebie jak uczyć psa, jakimi metodami, ale to Ty sam musisz to zrobić. A metod jest wiele i nie ma jednej uniwersalnej, która nadawała by się dla każdego. Ja osobiście zainteresowałam się szkoleniem tylko dlatego, że mam owczarka, że on tego potrzebuje. I tak się wciągnęłam :evil_lol: Z czasem byłam bardzo miło zaskoczona, bo zaspokajając popędy psa poprzez zabawę , a całe szkolenie jest w formie zabawy, okazało się, że w życiu codziennym jest dużo łatwiej :cool3:. Wcześniej pies sam decydował w jaki sposób zaspokoić swoje popędy, niestety najczęściej w taki sposób, który był dla mnie nie do przyjęcia:mad: Boje się, że któregoś dnia Boss znajdzie jakiś Malo akceptowalny dla Was sposób. Dodam, że w mojej suce, w przeciwieństwie do Bossa, nie ma wielkich popędów. Uprzedzałyśmy, że Boss jest trudnym psem. Po to pisałyśmy o wszystkich kłopotach z nim, żeby przyszły właściciel nie myślał, że to „fajny piesek”, żeby odstraszyć tych którzy nie mają żadnej wiedzy, żadnego doświadczenia. Wierzę, że sobie poradzicie i w końcu znajdziecie na niego jakiś sposób. W razie potrzeby służymy pomocą. PS. IPO nie ma nic wspólnego z obroną, ale to już trzeba zobaczyć na żywo ;) Boss zjadł gazetę, bo się ruszała. Tak właśnie działa popęd łupu. Spróbuj ruszać czymkolwiek, a to od razu będzie dla niego atrakcyjne ;)
  9. Głęboki chwyt u Bossa to nie jest coś wyuczonego i wypracowanego. Tego się nie da nauczyć. To pies ma w sobie, od urodzenia. Problem polega na tym, że nikt nie uczył go komendy puść od samego początku. Wczoraj widziałyśmy z kari szczeniola, który ma 7 tygodni. Szkoda, że nie możecie zobaczyć jak zacisnął swoje mleczaki na szmacianej rękawiczce. :evil_lol: Przed Wami na pewno dużo pracy ale trzymam kciuki żeby się udało. Może jednak spróbujecie pomyśleć o jakimś szkoleniu. ONy to rasa, która potrzebuje szkolenia...
  10. Czuję tutaj jakąś aluzję ;) To do naszego blokowiska Sara miała trafić. Zamiast niej trafiła Yarisa, która jest najszczęśliwszym psem jakiego znam. Odkąd się zadomowiła ma niesamowity temperament i jest bardzo żywiołowym molosem, który chyba myśli, że jest owczarkiem ;) Uważam, że hektary łąk i oczko wodne szczęścia psu nie dają, a odpowiedni właściciel, który będzie z psem współpracował - owszem. Dla zmęczonego treningiem psa, zmęczonego psychicznie i fizycznie, zupełnie nie istotne jest gdzie będzie odpoczywał, czy będzie to blokowisko czy kojec na wsi. Mam nadzieję, że nie złamię regulaminu jeśli wkleję kilka zdjęć, "mniej szczęśliwego psa z blokowiska". Zaznaczam, że nie chcę nikogo urazić, a tylko podkreślić, że nie wszystko tak łatwo da się ocenić. Pozostaje mi się tylko cieszyć, że dwie bezdomne suczki mają kochające domki. Oby takich więcej. [IMG]http://i44.tinypic.com/21kzg2x.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2cieikx.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/4u6z39.jpg[/IMG] Edit: i w blokowisku to nie znaczy cały czas na smyczy...;)
  11. Ja polecam szkolenie Doroty Stawickiej [URL="http://www.dorplant.strefa.pl/"]www.dorplant.strefa.pl[/URL] Miałam okazję poznać 3 różne szkolenia w Łodzi, w tym szkołe JB, i dopiero ze szkoły Dorplant jestem zadowolona w 100 procentach. Tam naprawdę KAŻDY pies i przewodnik są traktowani indywidualnie, bo przecież każdy pies jest inny, a każdy człowiek lubi co innego lub czego innego od psa oczekuje. W szkole JB moja suka ON straciła chęć do pracy i do zabawy. Monotonne wykonywanie komend i ich przedłużanie doprowadziło do tego, że suka snuła się za mną na smyczy, ze spuszczoną głową niczym osiołek. :shake: Długo trwało zanim na nowo polubiła zabawę i teraz „waruj” w jej wykonaniu to „padnij”. Teraz jak jedzie na trening to aż piszczy. :p Jeśli chodzi o psy z „problemami” Pani Dorota nikogo nie zostawia bez pomocy, ma dużo serca dla każdego psa, nieważne czy jest agresywny, czy lękliwy. Moja suka, jak wiele innych onków, strasznie rzucała się na inne psy. Długo borykałam się z tym problemem, szukałam pomocy w różnych miejscach i dopiero Pani Dorota pomogła mi go rozwiązać. Wystarczyło parę lekcji i na dobre rozstałam się z kolczatką :multi: *
  12. Dlatego na razie jeszcze go nie ogłaszamy... Mamy zamiar jeszcze z Bossem ćwiczyć posłuszeństwo. O śladach może też pomyślimy. Natomiast rowerek z Bossem? Nigdy w życiu! Chcemy jeszcze pożyć trochę i to bez latania :cool3: Póki co szukamy dla niego kennelika używanego. Na mniejszej przestrzeni powinien się łatwiej i szybciej wyciszać. To zalecenie Doroty i Sławka więc na pewno wiedzą co mówią. Gdyby ktoś coś o takim wiedział to prosimy o info.
  13. Niestety nie ma żadnych chętnych na Bossa:shake: On jest specyficznym psem i nadaje się tylko dla człowieka, który będzie z nim uprawiał jakiś sport (np. IPO, OBI, PT), i to nie tylko od czasu do czasu. On codziennie musi mieć dużo zajęć, wtedy zmęczony sobie smacznie śpi :p Przyszły właściciel powinien mieć do niego dużo cierpliwości i najlepiej jakby miał już jakieś doświadczenie. Boss może i mógłby dogadać się z innymi psami, ale na pewno nie zniósłby żeby jego Pan bawił się z innym psem :evil_lol: Może mieszkać w kojcu przy spełnieniu warunku intensywnej pracy, ale może też w domu (jest nauczony przebywać w klatce i po spacerze sam do niej wchodzi). Natomiast sam ogród nie jest mu potrzebny do szczęścia, poza tym co to za frajda samemu biegać. :cool3: Myślę, że pozostawiony luzem w ogrodzie wymyśliłby coś żeby jednak dostać się do swojego Pana :diabloti: Poza tym zdecydowanie jest to pies "jednego Pana". Zazwyczaj to Kari się nim zajmuje więc jak tylko usłyszy jej głos (lub samochód) to głośno domaga się uwagi. Jak jej nie ma w domu to psa jakby nie było... Niestety o taki domek raczej nie będzie łatwo... :-(
  14. Dzisiaj Bosek biegał z moją Redką, niestety w kagańcu, bo on czasem tak powarkuje, że nie do końca wiem co mu chodzi po główce. gonitwom nie było końca, mają szczęście, że mój ogródek jeszcze czeka na swoją kolej po remontach :cool3: [IMG]http://i276.photobucket.com/albums/kk1/mitaireda/DSCN1480.jpg[/IMG] [IMG]http://i276.photobucket.com/albums/kk1/mitaireda/DSCN1487.jpg[/IMG] ogonek wygląda dużo lepiej [IMG]http://i276.photobucket.com/albums/kk1/mitaireda/DSCN1454.jpg[/IMG] Bosek picie wody zaczyna od włożenia łapy do miski :mad: [IMG]http://i276.photobucket.com/albums/kk1/mitaireda/DSCN1453-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i276.photobucket.com/albums/kk1/mitaireda/DSCN1468.jpg[/IMG] niestety są też złe wieści... Bosek dzisiaj znów bardziej nerwowy, szczeka, piszczy, kręci się w kółko, szczeka na ogon... Mam wrażenie, że coraz trudniej przerwać to kręcenie. Na początku wystarczyło tylko klasnąć, teraz już niestety nie :shake: Dziś wieczorem mamy ogólny kryzys i strasznego doła. Brakuje cierpliwości, siły i wiary, że będzie lepiej. Do tego wszystkiego on cały czas szczeka, także nie wiem o której pójdziemy spać. :placz::placz::placz::placz::placz: Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jutro będzie lepiej...
×
×
  • Create New...