Jump to content
Dogomania

joszek15

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joszek15

  1. W zachowaniu moich psow zastanawia mnie jedna rzecz - jak sie widza, a widuja sie gdy my stoimy miedzy nimi, albo gdy sa razem na spacerze na smyczach nie widac agresji - nie ma warczenia, szczekania, rzucania sie gdy widzi sie wroga w przeswicie drzwi - a jednak kiedy na spacerze zblizyly sie do siebie to boksiu wykonal zdecydowanie cichy i agresywny wypad w kierunku buldoga - mozna jakos to zachowanie okreslic?
  2. dziekuje za strone Behawiorystki, sprobuje sie z nia skontaktowac, chociaz do Wroclawia mam kawalek, wiec codzienne wizyty nie wchodza w gre, z dwoma psami musialabym jechac 2 samochodami:razz:Przegladalam rozne fora i zastanawiam sie nad opcja wspolne spacery a bokserk w kagancu, tylko boje sie zeby nie mial wiekszego urazu niz ma. Co wy na to?
  3. Witam przegladalam dzis forum i znalazlam kilka podobnych tematów, ale zdecydowalam sie napisac bo moje psy sa specyficzne :p Jestem posiadczka 4 letniego boksera z nadwrazliwoscia psychoruchowa - pies zachowuje sie jak by mial ADHD, mimo ze ma juz 4 lata nie wyciszyl sie. Jako szczeniak nie mogl zostawac sam w domu poniewaz niszczyl i demolowal wszystko w kolo, lacznie z wyrywaniem boazeri ze scian. Do ludzi lagodny, do innych psow w sumie tez - nigdy nie bylo przypadkow agresji kiedy mieszkalismy w blokowisku. Po przeprowadzce na wies i konsultacjach z Vetem, zaryzykowalismy i dolaczyl do nas buldog angielski, obecnie 15 miesieczny. Jak do nas przybyl mial osiem miesiecy. Na poczatku byla wielka przyjazn, wspolne zabawy, spanie na jednej kanapie, zero klopotow przy miskach a my staralismy sie traktowac oba psy sprawiedliwe - z tym ze buldog jest wieksza przytulanka. 6 tygodni temu mialo miejsce wydarzenie ktore przewrocilo nasz psi swiat do gory nogami. zostawilismy psy z rodzicami a sami musielismy wyjechac, w tym czasie odwiedzili nas znajomi z psem - suka 13 letnia, z ktora nie mialy kontaktu (nie zgadza sie z naszym bokserem i wolimy je izolowac) Podczas tej wizyty psy kilkukrotnie rzucily sie na siebie, agresorem byl wiekszy bokser (28 kg) - ale mniejszy tez nie odpuszal (20 kg), po naszym powrocie sytuacja byla taka ze psy na siebie patrzec nie mogly - po konsultacji z vetem jeden i drugi zostal poddany kastracji. Od tego czasu sa izolowane - widza sie ale nie zblizaja do siebie - na ostanim spacerze probowalismy je do siebie zblizyc ale bokser znowu klapal zebami na buldoga. moze popelnilismy blad ale teraz juz nie mam pomyslu co robic? :-( boje sie zostawic je same w domu - bokser zdemoluje pokoj albo razem wygryza drzwi i jak wroce to bede musiala krew posprzatac. Jak wrocic do poprzedniego stanu? Czy zna ktos behawioryste z dolnego slaska? Albo czy mozna porozmawiac z kims zajmujacym sie psia psychika przez telefon/maila? Bede wdzieczna za pomoc - sytuacja izolowania jest meczaca a opcja oddania ktoregos nie wchodzi w gre bo oba sa kochane
×
×
  • Create New...