Zgodnie z namowami, radami foumowiczów [url]www.leonberger-info.pl[/url] oraz
głównie dzięki Dagmarze z w/w forum która mi pomogła i załatwiła nr do dr Siembiedy udało mi się dzisiaj zawitać do Wrocławia na konsultacje.
Lekarz powiedział że to zdjęcie wyżej jest źle zrobione. Zrobił swoje.
Powiedział że Satir ma prawidłowo rozwijające się stawy biodrowe.
Jego stawy rokuje na HD-A :D
kazał mi przyjechać w 15stym miesiącu i jeśli mu się nie pozmienia to mu wbije do rodowodu HD-A, lux :)
Cała ta historia kosztowała ponad 500zł, sporo strachu, kilka dni, 2 rentgeny Psa, moje i żony, 2 uśpienia - wszystko na darmo.
Przestroga dla innych, lepiej jechać daleko jeśli macie obawy co do dysplazji, ale przynajmniej będzie pewność, a nie na darmo kroić psa i na darmo wywalać kasę.
Chyba nadal obowiązuje u większości wetów zasada, pójdziesz to Weta to coś CI na pewno znajdzie... niestety.
Można by generalnie zrobić te zabiegi tylko po co? Tak samo można powycinać dzieciom wyrostki :) bez sensu
Także badać psy u SPECJALISTÓW RADIOLOGÓW a nie chirurgów/ortopedów którzy chcieli by zarobić kasę a przy okazji poeksperymentować na psach.
Pozdrawiam!