tak powieśmy Bebiśkę - w tym ujęciu jest tak czarująca że nie wytrzymam :p
gdzieś się ją wciśnie między ,,serduszko dla mamy" ,,portret mamy" :roll: oraz plan lekcji :diabloti:
a co do warzywek - nie zapomnę nigdy miny Myszora jak u mnie pierwszy raz znalazł seler w zupie :evil_lol: wyciągnął kawałeczek z michy, położył i oglądał ..., długo to robił, lizał wąchał, nadgryzł i spojrzał na mnie ... tak spojrzał że od tej pory jak mam pomysł na seler dla nich to go na tarce trę :p