irena
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irena
-
Kontrola przyszlego domu Parysa wypadla bardzo pozytywnie.Parysa chce przyjac pani,ktora jest specjalistka od fizjoterapii. Pani, u ktorej jest Sara tez zadeklarowala swoja pomoc. Parys musi zostac przewieziony do Dabrowki. Planujemy przyjazd w polowie marca. Parys musialby 14 marca juz wczesnie rano byc w Dabrowce.
-
Droga Pati! Prosze cie bardzo napisz mi absolutnie dokladnie w jakim stanie jest Parys? Czy ma bole,czy cierpi? Osoba,ktora go wezmie, musi to wczesniej wiedziec. Nie moze byc zadnych niespodzianek.Przyszly wlasciciel psa musi wiedziec absolutnie wszystko. W innym przypadku konsekwencje poniesie Fundacja i moze dojsc nawet do takiej sytuacji, ze w przyszlosci (np.zazalenie wlasciciela do Fundacji) przyjmowanie psow z polski bedzie ograniczone. Jeszcze duzo psow potrzebuje pomocy.....
-
[FONT=Arial]Halo Asiu![/FONT] [FONT=Arial]Jeszcze nie mam odpowiedzi w sprawie Parysa. Jak tylko coc bede wiedziec zaraz napisze. Wiesz ja mieszkam w belgii, a wszystko dzieje sie na terenie Niemiec.Mieszkam wprawdzie na granicy, ale odleglosci sa znaczne i komunikacja w znacznym stopniu odbywa sie przy pomocy maili i telefonow. Dzisiaj musze odczekac, bo wiem ,ze maja w Fundacji troche problemow.Byloby to najgorsze,gdyby Parys zostal teraz uspiony…prosze,Pati musi jeszcze troche wytrzymac[/FONT] [FONT=Arial]Pozdrowienia[/FONT] [FONT=Arial]Irena[/FONT]
-
[FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Czesc Irenko,[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Sprawdzalyscie ten dom? Juz nie wiem co robic. Parys jak nie bierze wegla ma bardzo wolne, wodniste kupy. Patrycja pojedzie dzis z nim do swojego weta, odda kupe do badania, ale juz jest zmeczona ta sytuacja. Teraz najwiecej jej pracy skupia sie na Parysie. Inne zwierzeta sa zaniedbywane z jego powodu, bo musi go czesto kapac, No i ta biegunka, Pati boi sie wypuszczac na pokoje inne psy, bo nie wiadomo co mu jest, psiaki sa niewybiegane i szaleja pozamykane w pokojach. Parys byl szczepiony na wirusowki wiec na pewno nie ma jakiejs powaznej choroby.[/FONT] [FONT=Arial]Irenko, nie wiem, nie mam sumienia go uspic, bo0je sie ze Pati w koncu postawi mi ultimatum, ze musze go zabrac. Nie mam pojecia dokad mialabym go wtedy zabrac?????[/FONT] [FONT=Arial]Poradz cos, pomoz. Wiem, ze psy ktore zabieracie z Polski trafiaja w dobre miejsca, widze, ze macie kontakt z wlascicielami, ufam Wam.[/FONT] [FONT=Arial]Aska[/FONT]
-
[FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lezala-od-wigili-na-poboczu-drogi-jedzie-do-niemiec-128075/[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Halo Asiu![/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Lekarz obejrzal zdjecia i wlasciwie powiedzial to co w Polsce. Decydujace byloby stwierdzenie,dlaczego nagle przestal zupelnie chodzic. Do tego sa potrzebne nowe badania itego nie chce wam proponowac (prosze zrozum mnie dobrze – finance I co dadza badania jesli niema odpowiedniej rehabilitacji).[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]W sobote,albo w niedziele ma byc przebrowadzona kontrola, gdzie Parys moglby trafic. [/FONT][FONT=Arial]Wierz mi Parys lezy nam bardzo na sercu.[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Powyzej link. [/FONT][FONT=Arial]To jest Sara-tylne nogi sparalizowane. Zabralismy ja z mezem 31.1.09 jak bylismy w Dabrowce. Basia-opiekunka Sary przywiozla ja dzien wczesniej do Dabrowki. Sara juz sie wspaniale zaaklimatyzowala, dostaje cwiczenia I jest leczona przy pomocy homeopatii- podobno sa juz postep y.(powyzej zdjecia nowegon domu Sary,na niektorych zdjeciach Sara).Nowa- wlascicielka sary ma bardzo duze doswiadczeni ze sparalizowanymi psami –ma psy na wozkach, psa bez nogi. Wlasciwie zyczylam sobie bardzo,zeby Parys do niej trafil. Jednak to miejsce,ktore teraz bedzie kontrolowane, jest rowniez bardzo obiecujace.Osoba majaca ewentualnie wziasc Parysa jest specjalistka od fizjoterapii. Jesli nie, to mozliwe,ze Parys jeszcze sie u tej pani od Sary znajdzie. Coz moge ci wiecej napisac? Cieszylabym sie, gdybysmy mogli Parysa bez problemow w marcu zabrac.Dla Pati jestem pelna podziwu jednakze to jak ten pies teraz zyje to nie zycie. Wiesz zreszta sama….Mam nadzieje,ze jesli wystepujesz z fundacji ( napisz co to za fundacja)to jednak pomozesz doprowadzic do pomyslnego zakonczenia. Chyba niewierze,ze Parys bedzie zdrowym psem, ale chce wierzyc, ze mozna dac mu radosc zycia zb.samodzielne przemieszczanie sie za pomoca wözka….[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Sara jest juz szczesliwa – jej pani pisze,ze pedzi w wozku, rzuca sie na plecy na sniegu….Moze skontaktujesz sie z Basia,moze popytasz – ona najchetniej dalaby nam juz nowe psy.[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Pozdrawiam cie serdecznie[/FONT][FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Irena[/FONT][FONT=Arial][/FONT] Mysle,ze wszyscy sledzacy los Parysa czekaja na nowe wiadomosci.Przesylam korespondencje,ktora odbyla sie miedzy mna i Asiuniap poczta mailowa
-
Droga Asiuniup! Napisalam ci w mailu (mam nadzieje, ze dostalas), ze jesli sie zdecydujesz,to byloby dobrze,zebys przyslala mi badania Paryska. Zeskanowane wyniki laboratoryjne ,ktore dostalam w mailu, sa wlasciwie nieczytelne. Podalam ci moj adres. Mozesz mi wszystko przeslac takze zdjecia rentgena. Znamy lekarza, ktory jest zainteresowany losem Parysa i chcialby mu pomoc. Wyniki te mozesz oczywiscie z powrotem otrzymac lecz teraz czy to nie szkoda, ze ich tu nie mamy. Jesli w chwili obecne Parys nie jest leczony to wyniki lekarskie i tak leza niepotrzebne.
-
Niezaleznie od tego jak jest nam przykro, musze napisac, ze kontrola nie wypadla zadawalajaco. Parysek jest psem specjalnej troski i od przyszlego opiekuna bedzie wymagal duzo oddanie i serca. Osoba, ktora chciala Parysowi zaoferowac dom, zrezygnowala z innego juz wybranego przez siebie psa, takze kaleki, z ktorym jak twierdzila, czula sie juz zwiazana, na korzysc Parysa. Dosyc zastanawiajace takie postepowanie ..... W tej sytuacji chcielibysmy przesunac wyjazd Parysa na marzec (jeszcze 6 tygodni). Do tego czasu postaramy sie znalezc dla niego dom z prawdziwego zdarzenia, ktory nie bedzie nasuwal zadnych watpliwosci.
-
#263 (permalink) MalgosMalgos Zarejestrowany: Sep 2006 Postów: 200 Fundacja niemiecka zainteresowana Paryskiem to najlepsza jaka znam i glowa wlasna recze za dobro zabieranych przez nia psow. Dla niewtajemniczonych - prosze popatrzec na watek Bursztyna z Ostrody - ktory powinien miec tytul " niemozliwe stalo sie mozliwym". To sa ci sami ludzie! Absolutnie wiarygodni, bardzo zaangazowani i z ogromnymi mozliwosciami. Prosze zaufajcie - tak jak zaufala Aga Mazury z Ostrody i cala ekipa Dabrowki pod Wejherowem. Malgosmalgos Malgosmalgos wskaz nam te nasze ogromne mozliwosci, moze jeszcze nie wszystkie wykorzystalismy
-
Droga Pati! Parys,aby wyjechac,potrzebuje paszport,chip i szczepienia.Bardzo prosze zorganizuj to jak najszybciej.Jest mozliwe,choc jeszcze nie calkiem pewne,ze wyjazd moglby juz nastapic w przyszlam tygodniu. Na Paryska jest kilku zainteresowanych. Wszystkie ewentualne miejsca beda sprawdzone. Obiecuje, bede o wszystkim informowac.
-
Bardzo prosze o zeskanowanie wszystkich swiadectw lekarskich Parysa, ewentualnych prognoz itd. Bardzo prosze wszystkie swiadectwa (opis röntgena) przeslac do Agatki, z ktora jestem w stalym kontakcie. Sprawa jest dosc pilna. Droga Pati - jak sie czuje Parys,czy robi chociaz minimalne postepy? Jestem pelna podziwu dla Twych wysilkow i robi mi sie cieplo na sercu jak czytam, jak o nim piszesz. Czy jest chociaz troszeczke lepiej, od momentu kiedy go przejelas.
-
Tak, za wiecej informacji o stanie Parysa bylabym wdzieczna. On zostal na stronie zamieszczony ,ale wszyscy zainteresowani beda sie pytac o jego stan i ewentualne prognozy.Wczoraj moj znajomy sie o niegi pytal.Sprawa upadla, jest szukany mniejszy pies. Byly jednak pytania o lekarskie diagnozy. Wiecej informacji z pewnoscia bardzo sie przyda.
-
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
irena replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bursztyn jest po pierwszych 4 godzinach fizjotreapii i robi postepy. Pierwsze zdjecia z cwiczen zostaly przeslane do Dabrowki.Z pewnoscia zostana zamieszczone, ja mam z tym klopoty.:lol: -
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
irena replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Widzieliscie juz ten Film? http://www.youtube.com/watch?v=OHXmmMb0Boc -
Jeszcze raz bardzo prosze o podanie wielkosci Parysa (wysokosc w cm do podstawy szyi). Jest to konieczne nie tylko ze wzgledu na ewentualny transport, ale od tego jest zalezny tez dom tymczasowy. Inne sa ustawy zwiazane z psami o wielkosci do 40 cm, a inne dla psow wiekszych. Dopoki nie znamy wielkosci psa stoimy w miejscu i nie mozemy nic konkretnie przedsiewziasc.
-
Ostróda- Sparaliżowany Bursztyn po wypadku - Ma dom. Za TM.
irena replied to ylonne's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malgosmalgos - to jest troche inaczej.Arche i Fundacja Pomoc Psom Greckim to dwie rozne organizacje.Obecna wyprawa do Dabrowki po psy nie miala nic wspolnego z Arche i Arche znajduje sie w Dortmundzie.Wiadomosc o Bursztynie dotarla do mnie przez Agatke,a nie od Karen,z ktora to kontakt jak wiesz zupelnie sie urwal.W najblizszym czasie Nicola napisze pare slow na Dogomanii,azeby nie bylo niejasnosci Serdeczne pozdrowienia Irena