irena
Members-
Posts
53 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irena
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[FONT=Times New Roman][URL]http://www.youtube.com/watch?v=FunHUvBCIJg[/URL][/FONT] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.youtube.com/watch?v=pCRG7M13czE"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=pCRG7M13czE[/SIZE][/FONT][/URL] Lucky-kolega Itiego, w drugiej polowie filmu -Iti. Zdjecia wkrotce. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosze o troche cierpliwosci. Ines z pewnoscia napisze jak bedzie cos waznego, a amputacji napisalyby juz z pewnoscia. Itus miewa sie dobrze i trzymajmy kciuki, zeby bylo jeszcze lepiej.Chyba jednak na widoczne postepy trzeba jeszcze poczekac. Pozdrawiam cala ekipe kibicujaca Itkowi! -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
ojej, chcialam zamiescic zdjecia, ale nie umiem. wyslalam je do Agnieszki. ona z pewnoscia to zrobi. mnie to nie wychodzi Przepraszam! -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[IMG]file:///C:/Users/Irena/AppData/Local/Microsoft/Windows/Temporary%20Internet%20Files/Content.Outlook/TUDRJXJH/HPIM1475.JPG[/IMG] -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Musi byc dobrze....czy w Polsce, czy w Niemczech...wazne zeby znalazl kochajacy dom. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
moje dwa psy z Dabrowki dogadaly sie z moim mezem wspaniale. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Ines przyjedzie do Dortmundu, aby odebrac Itiego. Wraz z nia przyjedzie Major- dzielny piesek z Ostrody. Tak wiec Iti bedzie mial kolege z Polski. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Mysle, ze bede w Dortmundzie przy odbiorze Itiego. Porobie zdjecia. -
EU UEBERWEISUNGSAUFTRAG FUNDACJA NERO LYSY I RUDA DATUM 09.09.2009, 09.57 UHR 1.TAN 936507 −30,00 9.09. przekazalam z Belgii 30€, na przekazie byl dopisek Lysy i Ruda. Jesli do jutra nic nie dojdzie bede interweniowac. Przekaz wypisany byl na nazwisko Irena Sevenich.
-
Chcialabym bardzo wiedziec, czy moja wplata (przelew zagraniczny) doszla. Wplacajacy: Irena Sevenich
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
irena replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[q=diuna_wro;12738435]Nie pytaj mnie o opłaty jakie wnoszą Niemcy chętni na psa. Skąd ja mam to wiedzieć i dlaczego ktoś z ich strony miałby mi odpowiedzieć na pytanie o ich wysokość i sposób alokacji tych środków?[/quote] bardzo chetnie odpowiem : 1. pobieramy oplaty za psy, ktora ida do domow stalych. 240€ za psa bez kastracji i 280€ za psa wykastrowanego. Co robimy z tymi pieniedzmi? Na co sa pieniadze przeznaczone? -Schutzgebühr(oplata ochronna) - w ten sposob przeciwdziala sie handlowi psow. - wiele psow mamy w domach tymczasowych.Osoba, ktora decyduje sie dac psu dom tymczasowy pokrywa jedynie koszty wyzywienia psa. Wszystkie oplaty lekarskie pokrywamy my . Oplaty lekarskie w niemczech sa znacznie wyzsze niz w Polsce (za kastracje mojej Miki ze schroniska w Dabrowce wraz z zabiegiem czysczenia zebow zaplacilam 440€). - Przejazd do Polski i z poerotem (dla mnie - belgia- 2600km). Moj samochod "pozera" 300 do 350€. Normalnie jedziemy w dwa samochody z przynajmniej jedna przyczepa. (Ostatnie dwa razy pozwolilismy sobie na luxus noclegu, co pokrylismy z wlasnej kieszeni. Jestesmy stosunkowo mloda organizacja i neimamy zyly zlota. nie sadze, aby sie to w przyszlosci z mienilo -rozumiem obawy osob przed oddaniem Itiego. To tylko o tych osobach dobrze swiadczy. Nie chce nikogo przekonywac. najlepiej jesli ktos zdecyduje sie na osobista wizyte u Ines(My taki odcinek drogi , w obie strony, pokonujemy w 1 dzien) -jako organizacja bedziemy Ines wspierac finansowo w czasie leczenia Itiego. W Niemczech takze bogacze na drzewach nie rosna, a ona ma wiecej chorych psow. -w niemczech, tak jak w Polsce najszybciej adoptowane sa szczeniaki . Gdy je zabieramy mamy stosunkowo szybko gotowke , ale z czegos musimy sie finansowac.Zabieramy takze psy stare i chore. Te adopcje ciesza mnie najbardziej. Ostatnio zabralismy 12letniego hektora I Fibi, ktora ma postepujacy zanik miesni i nowotwor. Fibi bedzie w Niemczech leczona. Ma dom tymczasowy, a wiec my bedziemy koszty leczenia pokrywac. Kastracje bedziemy w Dabrowce propagowac i w miare mozliwosci wspierac finansowo -jesli chcemy wziasc Itiego to nie dla cekow reklamowych(ktos nam to zarzucil) Moj telefon stacjonarny 003287653518 Prosze o kontakt jesli ktos chcialby wiedziec cos wiecej Ach, mamy jeszcze kilka biedakow w Polsce, ale na wszystkie strony szukamy sponsorow, ktorzy nam pomoga. Takie psy nie znajda szybko domow stalych i caly koszt utruymanie i leczenia spada na nas. Jedyna reklama do dzisiaj to oblepione nasze samochody z nazwa naszej organizacji:diabloti: uote -
Leżała od wigili na poboczu drogi. Jedzie do niemiec !!!
irena replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][FONT=Calibri]Od tygodnia Sara spaceruje bez wozka. Widac,ze jest bardzo szczesliwa , ze w koncu moze chodzic, to po prostu widac po niej. Sara bawi sie, rozrabia, probuje wszystko nadrobic, chociaz nie ma jeszcze duzo wytrzymalosci. To jednak z pewnoscia przyjdzie. Sara porusza sie jeszcze z pomoca gumy co powoduje, ze lapa sie nie podwija, jak przyjdzie w koncu szyna z Ameryki sara bedzie jeszcze lepiej chodzic. Sara ma bardzo duze szanse, ze jednego dnia bedie bez tych wszystkich srodkow pomocniczych sie poruszac[/FONT][/SIZE] -
Leżała od wigili na poboczu drogi. Jedzie do niemiec !!!
irena replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[FONT=Calibri][url=http://www.youtube.com/watch?v=k9bbgpHL3ZE]YouTube - Sara läuft[/url][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri][URL="http://www.youtube.com/watch?v=w6Wz42gG0eU"][FONT=Consolas][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=w6Wz42gG0eU[/SIZE][/FONT][/URL] Od tygodnia Sara spaceruje bez wozka. Widac,ze jest bardzo szczesliwa , ze w koncu moze chodzic, to po prostu widac po niej. Sara bawi sie, rozrabia, probuje wszystko nadrobic, chociaz nie ma jeszcze duzo wytrzymalosci. To jednak z pewnoscia przyjdzie. Sara porusza sie jeszcze z pomoca gumy co powoduje, ze lapa sie nie podwija, jak przyjdzie w koncu szyna z Ameryki sara bedzie jeszcze lepiej chodzic. Sara ma bardzo duze szanse, ze jednego dnia bedzie sie poruszac bez tych wszystkich srodkow pomocniczych . [/FONT] -
Parysku, mielismy taka nadzieje, ze ci pomozemy...... Parys zmarl wczoraj w nocy na rekach swojej pani..... W niedziele, po przyjezdzie do Dortmundu bylismy bardzo szczesliwi, gdy uslyszelismy,ze machanie ogonem i istniejace reflaksy w tylnych lapach Parysa rokuja dobrze i jego nowa opiekunka stwierdzila nawet, ze jest szansa,ze Parys bedzie jeszcze chodzic. W poniedzialek Parysek zostal przedstawiony lekarzowi. Tak bylo juz wczesniej umowione. Jego pani niepokoila sie tez jego calkowitym brakiem sil. W nocy nie byl w stanie sie na drugi bok obrocic, znowu mial silna biegunke. Diagnoza lekarza zdruzgotala nas zupelnie. Zdaniem lekarza Parysek byl krotko przed zaprzestaniem pracy organow wewnetrznych - watroby, nerek. Lekarz nie widzial wlasciwie szansy.Sugerowal nawet uspienie, gdyz jak twierdzil, w najblizszym czasie Parys bedzie bardzo cierpiec i bole ma juz prawdopodobnie teraz. Chcielismy sie upewnic, ze rzeczywiscie nic juz dla niego nie mozna zrobic. Lekarz dal mu zastrzyk wzmacniajacy organizm i kortyzon przeciwko stanowi zapalnemu. Chcielismy znac opinie jeszcze innego lekarza. Jutro mielisy byc z Parysem w klinice zwierzecej. Chcielismy wiedziec, czy jest jeszcze jakas szansa. Szansa jednak nie byla Paryskowi pisana..... Parysa jest nam okrutnie zal i wszystkich,ktorzy byli z nim emocjonalnie zwiazani. To, ze nie bylam w stanie nic dla niego zrobic traktuje jako osobista porazke..... Przepraszam, ze juz wczoraj nie napisalam o jego smierci, ale chcialam najpierw osobiscie porozmawiac z Asiuniap. Asia dzieki, ze choc bylo ci bardzo,bardzo przykro, przyjelas wszystko po ludzku..... Ostatnie zdjecia Paryska beda zamieszczone na tym watku:-(
-
#244 (permalink) irena Zarejestrowany: Sep 2008 Postów: 31 Parysek zniosl podroz bardzo dobrze. Lezal w lozeczku kolo Claudi, ktora sie o niego w czasie podrozy troszczyla. Parysek bardzo lubi byc glaskany i przepada za smakolykami. Upomina sie gdy robi sie przerwe - podnosi glowe i poszczekuje.Mielismy wrazenie, ze uwielbia byc w centrum zainteresowania.Co mnie ucieszylo to to, ze widzac mnie drugi raz, zamachal ogonem. To przeciez dobry znak. W Dortmundzie czekala juz na niego jego pani, ktora juz od dzisiaj chce z nim rozpoczac cwiczenia. To jest bardzo mila i ciepla osoba. Zdjecia z podrozy Parysa umieszcze jak rowniez wszystkie nowe informacje znajda sie na watku. Dziekuje za transport Parysa. Do konca bylismy spieci,czy wszystko sie uda.
-
3 historie: 3łapka Inga,Tenor z rozciętą głową i Pryma zdjęta z łańcucha
irena replied to agatkia's topic in Już w nowym domu
Widze, ze Nicola juz napisala. Jestesmy bardzo zmeczeni ,ale bardzo szczesliwi -
Asiuniap- dlaczego moze byc ciezko z transportem dla Parysa? Jest jeszcze troche czasu, zrob prosze tak jak napisala Agatkia. Prosze nie czekaj z paszportem,szczepieniami i chipem do czasu kiedy transport bedzie zalatwiony lecz zrob to prosze juz teraz(na wypadek jesli jeszcze to nie jest zalatwione).ASiuniap mamy do ciebie zaufanie!!!!!!