Jump to content
Dogomania

irena

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irena

  1. [FONT=Times New Roman][URL]http://www.youtube.com/watch?v=FunHUvBCIJg[/URL][/FONT]
  2. [URL="http://www.youtube.com/watch?v=pCRG7M13czE"][FONT=Times New Roman][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=pCRG7M13czE[/SIZE][/FONT][/URL] Lucky-kolega Itiego, w drugiej polowie filmu -Iti. Zdjecia wkrotce.
  3. Zaczynam sie troche denerwowac. Czy wplata 100 € przekazana z zagranicy 21.04.br. online na Albinke jeszcze nie doszla?
  4. Bardzo prosze napiszcie gdy wplynie moja wplata. Napisalam tylko . "Dla Albinki", swojego nazwiska nie podalam. Wplata 100€ -data wplaty 21.04.10. Dziekuje!
  5. Wplacilam wlasnie 100€ na Albinke. Mysle,ze beda rozne dodatkowe wydatki.
  6. Wlasnie wplacilam 50€. Chyba jutro powinno juz wplynac
  7. Bardzo prosze o troche cierpliwosci. Ines z pewnoscia napisze jak bedzie cos waznego, a amputacji napisalyby juz z pewnoscia. Itus miewa sie dobrze i trzymajmy kciuki, zeby bylo jeszcze lepiej.Chyba jednak na widoczne postepy trzeba jeszcze poczekac. Pozdrawiam cala ekipe kibicujaca Itkowi!
  8. ojej, chcialam zamiescic zdjecia, ale nie umiem. wyslalam je do Agnieszki. ona z pewnoscia to zrobi. mnie to nie wychodzi Przepraszam!
  9. [IMG]file:///C:/Users/Irena/AppData/Local/Microsoft/Windows/Temporary%20Internet%20Files/Content.Outlook/TUDRJXJH/HPIM1475.JPG[/IMG]
  10. Musi byc dobrze....czy w Polsce, czy w Niemczech...wazne zeby znalazl kochajacy dom.
  11. moje dwa psy z Dabrowki dogadaly sie z moim mezem wspaniale.
  12. Ines przyjedzie do Dortmundu, aby odebrac Itiego. Wraz z nia przyjedzie Major- dzielny piesek z Ostrody. Tak wiec Iti bedzie mial kolege z Polski.
  13. Mysle, ze bede w Dortmundzie przy odbiorze Itiego. Porobie zdjecia.
  14. EU UEBERWEI­SUNGSAUF­TRAG FUNDACJA NERO LYSY I RUDA DATUM 09.09.­2009, 09.57 UHR 1.TAN 936507 −30,00 9.09. przekazalam z Belgii 30€, na przekazie byl dopisek Lysy i Ruda. Jesli do jutra nic nie dojdzie bede interweniowac. Przekaz wypisany byl na nazwisko Irena Sevenich.
  15. Chcialabym bardzo wiedziec, czy moja wplata (przelew zagraniczny) doszla. Wplacajacy: Irena Sevenich
  16. [q=diuna_wro;12738435]Nie pytaj mnie o opłaty jakie wnoszą Niemcy chętni na psa. Skąd ja mam to wiedzieć i dlaczego ktoś z ich strony miałby mi odpowiedzieć na pytanie o ich wysokość i sposób alokacji tych środków?[/quote] bardzo chetnie odpowiem : 1. pobieramy oplaty za psy, ktora ida do domow stalych. 240€ za psa bez kastracji i 280€ za psa wykastrowanego. Co robimy z tymi pieniedzmi? Na co sa pieniadze przeznaczone? -Schutzgebühr(oplata ochronna) - w ten sposob przeciwdziala sie handlowi psow. - wiele psow mamy w domach tymczasowych.Osoba, ktora decyduje sie dac psu dom tymczasowy pokrywa jedynie koszty wyzywienia psa. Wszystkie oplaty lekarskie pokrywamy my . Oplaty lekarskie w niemczech sa znacznie wyzsze niz w Polsce (za kastracje mojej Miki ze schroniska w Dabrowce wraz z zabiegiem czysczenia zebow zaplacilam 440€). - Przejazd do Polski i z poerotem (dla mnie - belgia- 2600km). Moj samochod "pozera" 300 do 350€. Normalnie jedziemy w dwa samochody z przynajmniej jedna przyczepa. (Ostatnie dwa razy pozwolilismy sobie na luxus noclegu, co pokrylismy z wlasnej kieszeni. Jestesmy stosunkowo mloda organizacja i neimamy zyly zlota. nie sadze, aby sie to w przyszlosci z mienilo -rozumiem obawy osob przed oddaniem Itiego. To tylko o tych osobach dobrze swiadczy. Nie chce nikogo przekonywac. najlepiej jesli ktos zdecyduje sie na osobista wizyte u Ines(My taki odcinek drogi , w obie strony, pokonujemy w 1 dzien) -jako organizacja bedziemy Ines wspierac finansowo w czasie leczenia Itiego. W Niemczech takze bogacze na drzewach nie rosna, a ona ma wiecej chorych psow. -w niemczech, tak jak w Polsce najszybciej adoptowane sa szczeniaki . Gdy je zabieramy mamy stosunkowo szybko gotowke , ale z czegos musimy sie finansowac.Zabieramy takze psy stare i chore. Te adopcje ciesza mnie najbardziej. Ostatnio zabralismy 12letniego hektora I Fibi, ktora ma postepujacy zanik miesni i nowotwor. Fibi bedzie w Niemczech leczona. Ma dom tymczasowy, a wiec my bedziemy koszty leczenia pokrywac. Kastracje bedziemy w Dabrowce propagowac i w miare mozliwosci wspierac finansowo -jesli chcemy wziasc Itiego to nie dla cekow reklamowych(ktos nam to zarzucil) Moj telefon stacjonarny 003287653518 Prosze o kontakt jesli ktos chcialby wiedziec cos wiecej Ach, mamy jeszcze kilka biedakow w Polsce, ale na wszystkie strony szukamy sponsorow, ktorzy nam pomoga. Takie psy nie znajda szybko domow stalych i caly koszt utruymanie i leczenia spada na nas. Jedyna reklama do dzisiaj to oblepione nasze samochody z nazwa naszej organizacji:diabloti: uote
  17. [SIZE=3][FONT=Calibri]Od tygodnia Sara spaceruje bez wozka. Widac,ze jest bardzo szczesliwa , ze w koncu moze chodzic, to po prostu widac po niej. Sara bawi sie, rozrabia, probuje wszystko nadrobic, chociaz nie ma jeszcze duzo wytrzymalosci. To jednak z pewnoscia przyjdzie. Sara porusza sie jeszcze z pomoca gumy co powoduje, ze lapa sie nie podwija, jak przyjdzie w koncu szyna z Ameryki sara bedzie jeszcze lepiej chodzic. Sara ma bardzo duze szanse, ze jednego dnia bedie bez tych wszystkich srodkow pomocniczych sie poruszac[/FONT][/SIZE]
  18. [FONT=Calibri][url=http://www.youtube.com/watch?v=k9bbgpHL3ZE]YouTube - Sara läuft[/url][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri][/FONT] [FONT=Calibri][URL="http://www.youtube.com/watch?v=w6Wz42gG0eU"][FONT=Consolas][SIZE=3]http://www.youtube.com/watch?v=w6Wz42gG0eU[/SIZE][/FONT][/URL] Od tygodnia Sara spaceruje bez wozka. Widac,ze jest bardzo szczesliwa , ze w koncu moze chodzic, to po prostu widac po niej. Sara bawi sie, rozrabia, probuje wszystko nadrobic, chociaz nie ma jeszcze duzo wytrzymalosci. To jednak z pewnoscia przyjdzie. Sara porusza sie jeszcze z pomoca gumy co powoduje, ze lapa sie nie podwija, jak przyjdzie w koncu szyna z Ameryki sara bedzie jeszcze lepiej chodzic. Sara ma bardzo duze szanse, ze jednego dnia bedzie sie poruszac bez tych wszystkich srodkow pomocniczych . [/FONT]
  19. [COLOR=#000000]:oops: niestety, cos nie wyszlo[/COLOR]
  20. Zdjecia wyslalam. Dziekuje za zamieszczenie.
  21. [COLOR=#000000]Felix czuje sie wspaniale. Poprosze Agatke, moze znajdzie troche czasu,aby umiescic jego zdjecia. Ja probuje, ale bez efektow.[/COLOR]
  22. Parysku, mielismy taka nadzieje, ze ci pomozemy...... Parys zmarl wczoraj w nocy na rekach swojej pani..... W niedziele, po przyjezdzie do Dortmundu bylismy bardzo szczesliwi, gdy uslyszelismy,ze machanie ogonem i istniejace reflaksy w tylnych lapach Parysa rokuja dobrze i jego nowa opiekunka stwierdzila nawet, ze jest szansa,ze Parys bedzie jeszcze chodzic. W poniedzialek Parysek zostal przedstawiony lekarzowi. Tak bylo juz wczesniej umowione. Jego pani niepokoila sie tez jego calkowitym brakiem sil. W nocy nie byl w stanie sie na drugi bok obrocic, znowu mial silna biegunke. Diagnoza lekarza zdruzgotala nas zupelnie. Zdaniem lekarza Parysek byl krotko przed zaprzestaniem pracy organow wewnetrznych - watroby, nerek. Lekarz nie widzial wlasciwie szansy.Sugerowal nawet uspienie, gdyz jak twierdzil, w najblizszym czasie Parys bedzie bardzo cierpiec i bole ma juz prawdopodobnie teraz. Chcielismy sie upewnic, ze rzeczywiscie nic juz dla niego nie mozna zrobic. Lekarz dal mu zastrzyk wzmacniajacy organizm i kortyzon przeciwko stanowi zapalnemu. Chcielismy znac opinie jeszcze innego lekarza. Jutro mielisy byc z Parysem w klinice zwierzecej. Chcielismy wiedziec, czy jest jeszcze jakas szansa. Szansa jednak nie byla Paryskowi pisana..... Parysa jest nam okrutnie zal i wszystkich,ktorzy byli z nim emocjonalnie zwiazani. To, ze nie bylam w stanie nic dla niego zrobic traktuje jako osobista porazke..... Przepraszam, ze juz wczoraj nie napisalam o jego smierci, ale chcialam najpierw osobiscie porozmawiac z Asiuniap. Asia dzieki, ze choc bylo ci bardzo,bardzo przykro, przyjelas wszystko po ludzku..... Ostatnie zdjecia Paryska beda zamieszczone na tym watku:-(
  23. #244 (permalink) irena Zarejestrowany: Sep 2008 Postów: 31 Parysek zniosl podroz bardzo dobrze. Lezal w lozeczku kolo Claudi, ktora sie o niego w czasie podrozy troszczyla. Parysek bardzo lubi byc glaskany i przepada za smakolykami. Upomina sie gdy robi sie przerwe - podnosi glowe i poszczekuje.Mielismy wrazenie, ze uwielbia byc w centrum zainteresowania.Co mnie ucieszylo to to, ze widzac mnie drugi raz, zamachal ogonem. To przeciez dobry znak. W Dortmundzie czekala juz na niego jego pani, ktora juz od dzisiaj chce z nim rozpoczac cwiczenia. To jest bardzo mila i ciepla osoba. Zdjecia z podrozy Parysa umieszcze jak rowniez wszystkie nowe informacje znajda sie na watku. Dziekuje za transport Parysa. Do konca bylismy spieci,czy wszystko sie uda.
  24. Widze, ze Nicola juz napisala. Jestesmy bardzo zmeczeni ,ale bardzo szczesliwi
  25. Asiuniap- dlaczego moze byc ciezko z transportem dla Parysa? Jest jeszcze troche czasu, zrob prosze tak jak napisala Agatkia. Prosze nie czekaj z paszportem,szczepieniami i chipem do czasu kiedy transport bedzie zalatwiony lecz zrob to prosze juz teraz(na wypadek jesli jeszcze to nie jest zalatwione).ASiuniap mamy do ciebie zaufanie!!!!!!
×
×
  • Create New...