[B]Proszę szanowne grono rozhisteryzowanych miłośniczek psów o uspokojenie się.[/B]
Pani Edyty nie znam, miałam tylko informację, że była Pani na rozmowie n/t psa i wiem że 3 psy zostały poddane eutanazji. Nie wiem z jakiej przyczyny i sądzę, że lekarz który wykonywał zabieg, zrobił to z uzasadnionej przyczyny. Wiem też, że Pani fundacja nie jest zarejestrowaną organizacją. Absolutnie nie neguję Pani miłości do psów. Nic o Pani nie wiem i Pani o mnie też (chociażby nie wie Pani że jestem kobietą), więc proszę nie wyrazać opinii o moim wykształceniu czy moim poziomie. To że kocham fajne samochody nie znaczy że zaraz dealer BMW czy Audi przyleci i wręczy mi kluczyki do wozu. Mogę tez kochać drzewaw ale to nie znaczy że super zaopiekuje się lasem. To co Panie wyprawiacie świadczy o burzy hormonalnej albo w okresie pokwitania, albo w okresie przekwitania. Nawet nie będę z taką zbiorowa histeria polemizować.
Pies znalazł bardzo dobry dom z czego się bardzo cieszę i wydaje mi się że dyskusja na pewnym poziomie powinna się na tym zakończyć.
[B]Absolutnie nie życzę sobie być obrażana przez stado rozhisteryzowanych bab. Nie życzę sobie nazywania mnie cwaniaczkiem, zwłaszcza, przez stado bab ziejących jadem. [/B]
Domyślam się że przeprosin się nie doczekam, bo przyznanie się do błędu i pomyłki nie jest w dobrym tonie u takich "miłośniczek zwierząt".
Nie pozdrawiam
Ewa W. oczywiście lek.wet.