[quote name='sajtka']gdy wet przysłał do nas na rozmowę rodzinkę, w której rządził pan, jego cudowny pies a potem reszta czyli matka i córki. Nie trudno zgadnąć, co się działo pod nieobecnosc Pana w domu... I nagle, próba zgonienia psa z kanapy i wiadomo, że ugryzł dorosłą córkę. Nagła decyzja - uspić... Propozycja oddania komus psa ( dalej żyłby) z którym sobie nie radzą i wynajęcia psychologa odrzucona z gruntu... Na razie mordują sie dalej, bo w domu trudno zmienić przyzwyczajenia, a forsa...cóż ich byloby stać na szkolenia, ale po co jak jest [I]ponoć[/I] agresywny??? Wy jestescie ekstemalnymi milosnikami zwierząt, zdolnymi do poswięceń, nie tylko finansowych ale już u Kowalskich tak być nie musi, więc i porady odplatne są postrzegane jako zbytek...
do najbliższego fachowca mamy 2 godziny jazdy samochodem i nikt nie przyjedzie na 1 godzinę, stąd taka niby-ryczałtowa cena...[/quote]
O nie, taka sytuacja nie wchodzi w gre. Już się pogodzilam z myślą że te 500 zł trzeba będzie zapłacić rozważam możliwość jeżdżenia w weekendy do jakiegoś szkoleniowca z poza lublina.