No cóż... Myślałam o tym, żeby ją wziąc, ale trochę mi się skomplikowała sytuacja zawodowa... zmiany, zmiany, zmiany - ale wierzę, że na dużo lepsze... ;) Więc na razie adopcja odpada :-(:-(:-( A sunia tak zapadła mi w serce, że aż boli... :placz::placz: