-
Posts
1864 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewtos
-
Rozbawił mnie Twój post :lol:.Myślę ,że też bym nie do końca się nadawała na psa. Niezniosłabym smyczy ,że nie wspomnę o kagańcu, ograniczonych spacerów, suchej karmy , wydzielanych smaków , "twardawego" posłania .Ale myślę ,że sprawdziłabym się w obronie swoich bliskich i posesji :diabloti:. Czyli widzę się raczej jako- pies podwórkowy na dużej powierzchni.Bez nadmiernego miziania i gugania nade mną, mogłabym dysponując porządną ciepłą wiatą pożyć jako pies.
-
[quote name='Justinka123']Mój pies lubi leżeć .....w nietypowy sposób:razz: Z resztą sami zobaczcie: [URL]http://nasza-klasa.pl/profile/23623220/gallery/album/2/38[/URL] QUOTE] Chciałam zobaczyć i nic.:roll: To jest instrukcja wstawiania fotek [url]http://www.dogomania.pl/threads/176362-Jak-wstawiAE-zdjAE-cia-na-nowej-dogomanii[/url]
-
[quote name='sachma'] ........... skoro szczepienie kosztuje 40zł, a odrobaczenia 30zł, to jak oni chcą psa kupić za 200zł o.O? kupując psa z takiej rozmnażalni sami są sobie winni. Chcieli sobie zaoszczędzić to teraz mają, mnie zawsze dziwiło jak można być tak naiwnym żeby za psa płacić 100 czy 200zł i jeszcze wymagać odrobaczeń i szczepień... przecież karma kosztuje, wet kosztuje......[/QUOTE] Sachma masz 100% racji ale zwykle to wygląda tak,że ludzie trafiają tu na forum dopiero po dokonaniu tranzakcji i otwierają oczy . Wcześniej nie mieli nawet pojęcia ,że w takim stanie mogą być zwierzęta ani ile może kosztować zwykła (bez chorób) opieka weterynaryjna. Szkoda ale tak to wyglada.
-
[QUOTE=NATKA;14672968 Karmelek a'la pijana baletnica mnie rozłożył na łopatki ze śmiechu ...... /QUOTE] [URL="http://img179.imageshack.us/my.php?image=img3852e.jpg"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/8840/img3852e.jpg[/IMG][/URL] Mnie też , jak patrzę na tą fotkę to oczyma wyobraźni widzę Jezioro Łabędzie Czajkowskiego :lol:.
-
[quote name='Agucha']Ja tu mówię o sytuacji od dnia zaaplikowania. Z resztą od dnia zakroplenia, nie mineło jeszcze 4 tygodnie, a Fiprex powinien działać 3-5... W tej chwili psy są "zakroplone" powtórnie, i co? dziś wyciągnęłam Zuzi z piersi kolejnego, wbitego już kleszcza...[/QUOTE] Znalazłam artykuł [B]dr.Doroty Molskiej[/B] , która bardzo jasno tłumaczy dlaczego mimo użytych środków znajdujemy w sierści psa kleszcze DZIAŁANIE PREPARATÓW Większość preparatów w postaci sprayu należy stosować przed każdym wyjściem z psem na spacer. Najdłuższym czasem działania charakteryzują się obroże przeciwkleszczowe – do sześciu miesięcy. W przypadku obroży trzeba pamiętać, aby właściwie się z nią obchodzić, np. nie wolno jej moczyć w wodzie, ponieważ to powoduje osłabienie jej działania. Należy również liczyć się z tym, że większość obroży posiada dość specyficzny zapach. Kolejne preparaty, w postaci spot on, działają 4 tygodnie, co jest zsynchronizowane z naturalnym procesem odnowy skóry. CO TO JEST REPELENCJA I REPELENT Ze względu na różny skład substancji aktywnych zawartych w środkach przeciwkleszczowych, cechuje je odmienny mechanizm działania na pasożyty. [B]Wśród preparatów można wyróżnić takie, które oddziaływają bójczo na kleszcze dopiero wtedy, kiedy pasożyt wbije się w skórę.[/B] W tym przypadku musimy liczyć się z tym, że możemy znaleźć kleszcza (żywego lub martwego) na skórze psa. Warto wiedzieć, że istnieją również preparaty, które zdecydowanie ograniczają możliwość wkręcenia się kleszcza w skórę psa, działając nie tylko bójczo, ale i odstraszająco. Zdolność odstraszania kleszczy to cecha zwana repelencją, a substancję o takim działaniu nazywamy repelentem. REPELENCJA – DZIAŁANIE ODSTRASZAJĄCE Właściwości repelencyjne wykazują preparaty w formie spot on. Gdy taki środek zostanie zastosowany na skórze psa, przenika do gruczołów łojowych i stamtąd z każdym ruchem włosa permanentnie wydostaje się na zewnątrz. Zapach substancji zawartej w repelencie jest obojętny dla ludzi, ale wyjątkowo nieprzyjemny dla kleszczy. Pies z repelentem na skórze staje się zdecydowanie mniej apetyczny dla pasożyta. Kleszcze unikają atakowania czworonoga zabezpieczonego repelentem, ponieważ preparat ten skutecznie je odstrasza. REPELENCJA – DZIAŁANIE BÓJCZE W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że mimo nieatrakcyjnego zapachu uwalnianego z repelentu, jakiś zdesperowany i wygłodzony kleszcz jednak spadnie na psa. Wówczas repelent wytacza swoje drugie oręże – działanie bójcze. Istotny jest przy tym fakt, że ma to miejsce zanim dojdzie do wkręcenia się kleszcza w skórę psa i kontaktu z krwią. Działanie bójcze polega w tym przypadku na porażeniu układu nerwowego pasożyta, co ma miejsce natychmiast po kontakcie z repelentem na powierzchni zewnętrznej skóry psa. Efekt ten nazywany jest „syndromem gorących stóp”. Z badań wynika, że ponad 90% kleszczy ginie, zanim nastąpi ich kontakt ze skórą i krwią psa, jeśli został on zabezpieczony preparatem o silnym działaniu repelencyjnym. PODWÓJNA OCHRONA Dwukierunkowy mechanizm działania repelentów zapewnia najwyższy z możliwych systemów ochrony. Ich silne działanie odstraszające znacznie redukuje ryzyko przeniesienia babeszjozy. W rezultacie stosowania repelentów ograniczamy sytuacje, w których możemy zauważyć na sierści psa kleszcze, przez co nie musimy się zastanawiać, czy pasożyt zaraził pupila babeszjozą lub inną chorobą odkleszczową. Stara łacińska maksyma: „lepiej zapobiegać niż leczyć” sprawdza się i w tym przypadku.
-
[quote name='Marta_Ares']tylko, ze zazwyczaj nie można łączyć kropelek z obroża......[/QUOTE] Można a nawet trzeba jak się ktoś wybiera na wycieczkę lub mieszka w terennie szczególnie zakleszczonym.
-
U nas robią się supełki (mam taśmę), wkurza to bardzo bo już 1m zostaje po zamknięciu .
-
[quote name='Korenia'] owczarki szkockie, szetlandzkie itp rasy są uczulone na iwermektynę - muszą miec specjalne środki na odrobaczenie itd.[/QUOTE] Czy alergia jest chorobą rasy? myślę ,że pewne rasy są predysponowane do określonych schorzeń ale nie ma choroby na którą chorują szetlandy a nie chorują np.jamniki itp, to samo tyczy alergii. Srodki na odrobaczanie mają zupełnie inne spektrum działania ,są podawane "do-ustnie", środki przeciwkleszczowe działają w warstwie lipidowej skóry. Nieumiejętne zakropienie może spowodować podrażnienie przewodu pokarrmowego(gdy pies wylizuje sierść) ale uważam,że nie jest przyczyną śmierci.
-
[quote name='Agucha']Jeśli mam polemizować... zakropliłam moje sucze w połowie kwietnia... od tego czasu praktycznie co 2-3 dni wyciągam kleszcza... Więc albo kleszcze u nas sie uodpornily albo Fiprex o kant D*** potłuc...[/QUOTE] Z tym się zgodzę , środek może być mniej lub bardziej skuteczny,czasem może powodować nawet alergię ale za [B]totalną bzdurę[/B] uważam żeby jakikolwiek środek przeciwkleszczowy był powodem zejścia psa jeśli był podany zgodnie z instrukcją i dobrany do wagi psa(tak krople . spraye jak i obroże).Rozpowszechnianie takiej opini może spowodować wiele złego.
-
[quote name='REMICZEK']Ja z nim chodzę do takiej mini kliniki i tam jest kilku lekarzy... Na moje pyt. dlaczego zapalenie nawraca, słyszę odp.: "niektóre psy tak mają" (...) - no dla mnie to jest nienormalne. Ech...[/QUOTE] Ale tak jest prawie wszędzie, diagnostyka u psów jest często bardzo powierzchowna albo nie ma jej wcale a leczenie jest objawowe.A to co czyta się w książkach to są rady z innej bajki. A wracając do problemu to mam jeszcze takie przemyślenia 1)czy pies bywa również przeziębiony (zapalenie gardła) , kiedy wraca stan zapalny pęcherza? Często te same bakterie wywołują infekcje gardła i zapalenie pęcherza (gronkowce, paciorkowce).Może zmiany w gardle są przez Ciebie niezauważalne i choroba się rozwija ? Czasem szczepionki podnoszące odporność organizmu likwidują i ten problem. 2)Czy antybiotyk , który dostawał był dobrany na podstawie antybiogramu? Jeśli nie to tłumaczyłoby wznowienia zakażeń. Wtedy jest poprawa ale zawsze są nawroty bo bakterie nie są likwidowane do końca . Podstawowe badanie nie wykaże ilości niepokojących a po miesiącu one znów się namnażają. No i pamiętać trzeba o ciepłym posłaniu , stosownie do temperatur.
-
[B]KASIA 14[/B]Nie nic Wam nie grozi .Obserwuj psa i postaraj się usunąć wszystko co pozostało po kleszczu albo sama albo idz do wet-a. Miejsce po wbiciu zdezynfekuj i obserwuj psa. Jeżeli coś może się stać (jak kleszcz był zakazony) to tylko psu, który został ukąszony. Czas wylęgania się choroby może trwać tydzień.
-
[quote name='Darianna'] Zagryzamy Karmelka :loveu: [URL]http://img685.imageshack.us/my.php?image=img3989.jpg[/URL] cieszyć się, bo znów zarobiona jestem i nie wiem, kiedy znów wstawię coś :diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Pewnie,że się cieszymy :lol: ale przy okazji ....wyszło szydło z worka:diabloti:. nie dość ,że w Dębicy pod pozorem spacerków ćwiczą psy do walk to jeszcze ich nie karmią ! i skutek taki ,że "najmniejsze maleństwo" jest podżerane :evil_lol:.
-
Z tego co piszesz to wynika,że pies jest leczony dostatecznie długo antybiotykiem i badany bakteriologicznie w trakcie i po kuracji.W takim razie ja bym szukała przyczyny choroby bo wygląda na to, że leczony jest skutek. 1.Badanie bakteriologiczne i biochemiczne moczu , mocz pobiera wet poprzez nakłucie pęcherza moczowego (cystocenteza) 2.Morfologia i biochemia w celu wykluczenia chorób ogólnoustrojowych 3.Badanie poziomu cukru-wykluczenie cukrzycy 4.Poziom hormów tarczycy i kory nadnerczy-nadczynność tych gruczołów może również przyczyniać się do powstania stanów zapalnych No i ja bym zmieniła wet-a, świeże spojrzenie czasem daje dobry efekt.
-
To dobrze,że zadbałas o komfort życia swojego pupila, dobrze ,ze stać Cię na leczenie, ale..... w miocie pewnie było więcej szczeniąt, czy każde miało tyle szczęścia? Nie oburzaj się na pinkmoon. Tu na forum bardzo dużo jest różnych psów, które z różnych powodów "rozczarowały " swoich nowych właścicieli i po krótkiej euforii z powodu posiadania psa,własciciele oddają je do schronisk. Ich losy opisywane są na podforach- psy do adopcji, psy w potrzebie,tam wolontariuszki z całej Polski organizują składki, transport, leczenie tych psów. Przyjmują do swoich domów chore, sparaliżowane , organizują wózki dla niechodzących i końca nie widać, ani trochę nie maleje liczba psów z pseudohodowli.Kiedy Twój pupil wróci w pełni do zdrowia pomyśl o sterylizacji. Pies jest obciążony tą wadą i prawdopodobieństwo przekazania jej potomstwu = 100%.
-
[quote name='tatankas']Pomóżcie proszę.... Wiem,że nie jesteście weterynarzami,ale może ktoś miał taki przypadek i może coś podpowiedzieć,dziś znów pojedziemy do weta.[/QUOTE] Wet leczy w kierunku zatrucia, zapomniałaś napisać czy nie pobierano krwi do badań? Dla mnie najważniejsza byłaby morfologia i biochemia i badanie na obecność pierwotniaka babesii sp. ,ścisła dieta najlepiej karma weterynaryjna chyba,że możesz gotować, rozgotowany ryż , marchew i kurczak, dużo płynów podawanych w małych dawkach. Na pewno zmienione są enzymy wątrobowe , teraz sezon na kleszcze (babeszjoza) , dużo tego może dlatego bardzo ważne są wyniki krwi.
-
Skoro oczyściłaś natychmiast psa i żaden kleszcz nie był opity to prawdopodobieństwo zakążenia jest bardzo małe. Babeszjoza rozwija się do tygodnia po ukąszeniu więc zdecydowanie za wcześnie ale dla pewności obserwuj psa.
-
[B]Kisses[/B]- to ja chciałam napisać !:lol: uprzedziłaś mnie kiedy zamieniałam nieudolnie zdjęcia na link właśnie z nielegalnych walk psów w Dębicy. Słodziaki Rude jak zwykle boskie.:loveu:
-
Praca, praca a gdzie Rude -na balkonie?
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
ewtos replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Pozycję wystawową to Duszka musi jeszcze trochę poćwiczyć :evil_lol:. [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/8611/dusza2.jpg[/IMG] -
[quote name='Paulex']czy kropelki zabezpieczające przed kleszczami też można dać szczeniakowi?[/QUOTE] Nie wszystkie można . Musi być w ulotce wyrażna informacja ,że dopuszcza się środek dla szczeniąt [URL="http://abc-zoo.pl/p/28/309/hery_-_zero_puce_spot_on_a_-_preparat_przeciw_kleszczom_i_pch%C5%82om-zdrowie-pies.html"]http://abc-zoo.pl/p/28/309/hery_-_zero_puce_spot_on_a_-_preparat_przeciw_kleszczom_i_pch%C5%82om-zdrowie-pies.html[/URL]
-
To zacznij od koment -zostań, waruj, siad i oddal się od niego pozostając w zasięgu wzroku .Jak wykona -nagródź i tak powoli małymi kroczkami . Kiedy będzie warował i skupi się na tym, daj mu kość, kong i wyjdz na chwilę.Itd jak w radach p. Zofii. To potrwa na pewno zanim osiągniecie sukces.
-
Na pewno rano nie odczuwała wczorajszego chłodu . Daj jej czas żeby przywykła do nagości:lol:. Jeśli uważasz,ze marznie na dworze to dzień dwa poranne i wieczorne spacery skróć do minimum a w południe wydłuż. Pudel w mojej rodzinie reaguje tak samo po każdym strzyżeniu nawet w ciepłe dni.Po kilku dniach przywyknie do "ubogiej" szaty.
-
Może coś z porad p. Zofii Mrzewińskiej [URL]http://pies.onet.pl/13,33783,42,ekspert_artykul.html[/URL]
-
W nowym dla psa terenie gdzie jest dużo nieznanych bodzców węchowych albo ślady suczek w cieczce(dla nas niewidoczne) pies właśnie reaguje w taki sposób.Jeśli w domu w spoczynku nie ma nadmiernej produkcji śliny to nie ma powodu do niepokoju. Gdyby ślinienie występowało w domu , kiedy pies nie jest zmęczony to bym zbadała stan zębów (choroby przyzębia) , przy nadkwaśności również może wystepować nadmierne ślinienie się psa.