Mamy z Etusiem ostatnio dziwny i poważny problem. Dzieje się tak od pewnego czasu dopiero, ale kompletnie nie wiemy co robić.
Eto potrafi upatrzeć sobie jeden przedmiot (może to być but, torebka, mój portfel, stolik do kawy, no wszystko), siada przy nim lub na nim i nie wolno owego przedmiotu ruszyć, ani nawet wyciągnąć po niego dłoni, bo pies warczy i gryzie. Samego psiaka można pogłaskać, siedzieć koło niego, ale przyjmuje pozę jak ja to określam "na wojownika" ;) patrzy spod byka i czai się czekając aż ktoś złamie ten zakaz i dotknie tego, co jest tylko jego własnością. Samo mu to przychodzi i samo odchodzi, ale wydaje mi się to bardzo dziwne....
Żartujemy z chłopakiem, że go trzeba go wysłać do psychologa, ale... wcale mnie to niebawi.
Proszę o komentarze, może ktoś miał lub ma taki kłopot?
Pozdrawiam.