-
Posts
4550 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alice midnight
-
[B]Lidan[/B], dziękuję za przybycie, bannerki jak najbardziej potrzebne, bardzo prosze o ich zrobienie, narazie tylko te zdjecia na 1 i 2 stronie, jutro dorzuce kilka nowszych. [B]brygida999[/B], Kajtun jest pod opieką naszej wetki, operacja będzie we środę ( staram się wrzucać aktualne info w pierwszy post zawsze ) operacja będzie poważna, trzeba będzie wycinać od środka i z zewnątrz i pozbyc się sporego kawałka skóry. Narazie psinka bierze antybiotyk, i przeciwbolowe leki.
-
[quote name='MaDi']Co się robi w takich przypadkach? Jakie leczenie, oprócz operacji o której wspomniałaś.[/QUOTE] rozmawiałam tylko chwilę z naszą wetką i ajlii no i troszkę przerywało, wiem że jest własnie nawadniany kroplówkami, i ze dostanie serie antybiotyków, póki nie będzie nadawał się do operacji. chciałabym tam z nim być :( bądź dzielny Kajtunku
-
[quote name='ajlii'][B]Abrakadabra[/B] - dawaj linka do szczeniaków.... pokombinujemy... pieski ten świat, co nie? [B]Alice[/B] - Babcia L. to Babcia od Miśki...? Idę spać, jutro czeka nas ciężki dzień... Dam znać jak będzie wiadomo co to świnstwo jest na Kajtunowej szyi...[/QUOTE] a ja ponaprawiam jutro..po dzisiaj dogomania nie chce mi ładnie działać jak na złosc :angryy:
-
na te chwilę już chyba nie bardzo jest się czym cieszyć na przyszłość...deklaracji jest za mało. Co zrobimy z Kajtunem po miesiącu? Schronisko? W tym momencie nie ma nawet na zapłacenie naszej wetce. nr konta podany jest w pierwszym poscie, wraz ze wszystkimi "aktualnościami". padam na pysk, własnie wróciłam od chorej babci, wyszlam na spacer z Kajtunem..tak sie obawiam jego rekacji na to wszystko. Bardzo bym chciała dac mu dt...zawsze to lepsze i mimo wszystko tansze...narazie jak pisałam deklaracji jest za mało zeby ze wszystkim ruszyc... pilnie potrzebne osoby do robienia bannerków i załozenia cegiełkowego allegro!
-
Tez mi się tak wydaje...że to o to chodzi. Martwie sie o ten jego transport i zmiane otoczenia...niby dlugo u mnie nie jest, ale mętlik w głowie będzie miał. Chciałabym, żeby się ustabilizował i nie obawiał ciągle...żeby nie zmieniał miejsca...ale moja mama się nie godzi na dt. A przepuklina na srodku brzuszka malutka, chcialam, popykac fotki, ale on dzisiaj ma chyba zły humor, albo nie sluzy mu towarzystwo moich psów, ale nie mam 3 par rąk..nie moge wszystkich na ras zabawiac i glaskac...wiec albo moje się foszą albo on. I raz chce pozadzierac z Dżekiem, raz przed nim sie kuli. Niepewny troszke jest, ale powinno to iść w kierunku takim, że się oswoi z innymi psami, no i wtedy nie będzie się bał samotności.
-
[B]ajlii[/B] juz zna relacje z nocy...zaczeło się od ujadania psów, mama obudziła mnie i wyszlysmy z latarkami, a tu Kajtun biega po podworku radosny...pytanie jak wyszedł z zamknietego garazu...otoż po ścianie przez okno..innego wyjscia nie ma. O_O pies alpinista...został skarcony i wrocil do garazu do swojego kojca...a raczej do zdemolowanego garazu...siał zniszczenie przez kilka dobrych godzin chyba w tej samotnosci. Więc..nie ma to jak sprzątanie w nocy o północy...do tego strasznie wymiotował. Więc odrobaczanie przepadlo. Kajtun jakby nigdy nic ucieszony skika i zaczepia, kustykajac sobie, polegujac pod nogami...no i odkryłam małą przepuklinę? Pzynajmniej to tak wygląda. Zamknelam go w klatce tym razem. Zgasilam swiatło i poszłysmy do domu. Ale nie dało się iść spać, bo Kajtun narobił takiego rabanu...tłukł głowa o klatke, rzucał się ,piszczał, płakał...ze sie nie dało...wrocilam do niego. Zapaliłam mu lampke nocna..i dalam dwa miski. Wreszcie cisza i tak do rana, dopoki nie uslyszal ze chodze po domu szykujac sie do pracy...Pies bojacy sie ciemnosci zamknietych pomieszczen? Ech Kajtun... po powrocie z pracy poszlam do niego zrobic zastrzyk do robaków ( tego nie zwymiotuje mam nadzieje ) oczywiscie bez problemów " rob ze mna co chcesz i tak cie kocham", prócz przepukliny nowością jest rozorany lekko nos..stawiam ze to proby wylamania drzwiczek od klatki :/ smaruje mu to socloserylem.oczywiscie do domu wpada jak oszolom wlazi na lozko i fotel, nie chce dac sie wyprosic , a jak juz to waruje pod drzwiami , a nawet próbuje je otworzyc...zdolny jest nie ma co..ale ktos musi go okielznac zeby te jego telanty nie odbiły do reszty w druga strone..strone totalne demolki...narazie tyle,na spacerze pstrykne kilka fot. I wieczorem wrzuce zmiany w pierwszy post. Do sklikania dogomaniaczki :)
-
[quote name='AniaAniaAnia']alice czy jest jakiś numer konta na który można wpłacać na bide ?[/QUOTE] chciałabym to ustalic z [B]ajlii[/B] od czwartku Ona będzie bliżej Kajtuna i duzo lepiej będzie się orientowała w sytuacji, dodatkowo ja wyjezdzam 28 lipca, wracam pod koniec pierwszego tyogdnia sierpnia. Na pewno na rzecz psiaka ruszą bazarki wkrotce. [B]Agata-Air[/B] :) co do deklaracji to narazie zapowiedziała się [B]malibo57[/B] na pomoc w rozliczeniu z wetem, jednorazowo [B]Goldenek[/B], mamy jeszcze 65 zł podarowane z cegiełek od Kazana ( 15 zł już poszło na odrobaczanie ) :loveu: ja pomoge finansowo dopiero w sierpniu po wypłacie. W tej chwili psiak jedzie na gotowanym ryzu na rosołku i dorzucam mu do tego zarcie z puszek. Wszystko w rzadkiej zawiesinie,( on w ogole nie gryzie). Wsuwa az sie uszy trzesa, do tej pory troche kasy z moich zaskorniaków poszło na nutridrinki i karmę, ale to nie musi być rozliczane, prawda? Będę także dorzucała jakies niewielkie kwoty w miarę zapotrzebowania. Co finansow jeszcze, na pewno w pierwszej kolejnosci trzeba będzie rozliczyc się z wetem, i oddac część kasy za transport. Jeszcze nie do konca wiem jak to jest z hotelem dla Kajtunka-tu pomaga [B]ajlii[/B]. Czy w pierwszym poscie zrobic jakies podsumowanie? plan działania, liste deklaracji, na co potrzebne sa najbardziej pieniadze? Kajtunek sika jeszcze jak dziewczynka, kupy robi mega rzadkie, obserwuje go i robactwa jeszcze nie stwierdzilam...dzisiaj juz nie dało się go powstrzymac przed wizytą u moich psów... no i jest obraza majestatu Emka prawie go zjadła... Kajtunek zębami zareagował natomiast na Dzeka ( taki sobie wilczurowaty ) nie lubi duzych psów...przynajmniej nie teraz, moze to przez te szramy. Znowu odkrylam kilka starych zabliznionych na brzuchu i boku. Troszke probowalam go podmyc, on jest bardzo spokojny w kontakcie ze mna, pozwala sobie wszędzie zaglądac, kładzie się na grzbiecie kiedy się go ułozy odpowiednio-takjakby wiedzial o co chodzi. Na spacerku ciagle sprawdza czy jestem obok, idzie dosc niepewnie kiedy oddalilismy sie od domu. Kuli sie jeszcze na wszystko co nowe w otoczeniu. Ale jest chyba ogolem psem z ktorym wypracuje sie wszystko co najlepsze. Postaram sie o foty, a teraz dobranoc wszystkim i zapraszamy do Kajtuna jutro :)
-
a ja jak siedze w robocie to tylko mysle zeby wrocic do kajtucha i z nim sobie pogadac, nieamowicie mądry pies...szukamy mu domu, ale narazie co pytanie to niestety...nie ta wyczekiwana odpowiedz. Dzisiaj kominiarz został obszczekany przez Kajtuna! Przemówił pierwszy raz! W ogole wracam z pracy, wchodze na podworko a mama z Kajtunem na smyczy <szok> :D Moje psy niestety dostaja świra...Dżek ujada jakby chciał zagryźć cały świat, a Emka płacze. Za to Kajtun bardzo by chciał ich poznac. Dzisiaj został odrobaczony dopyszcznie, waży 9 kg. Zupelnie nie wiem czy to duzo czy mało jak na takiego psiulka. Psiulka chudziulka. Kuleje dalej. Mam nadzieje ze to pod wpłuwem stłuczenia, dał sobie obejzec obie łapy ( utyka na tylna i przednia jak sie okazało ) ni widze zeby mial jakies ranki..chociaz czasem i kolec, albo draska moze dac takie efekty. Je bardzo ladnie wszystko polplynne. Pchly mu juz chyba nie dokuczaja bo nie szaleje zebami po grzbiecie. Wyglada powiedzialabym radosnie :) teraz trzeba sie zmobilizować...jakiś plan działania wymodzić. nie stac mnie na oplacanie hotelu, nie wiadomo w jakim stanie bedzie po operacji. gdyby sie tylko dt znalazł. ds jak sie domyslam ...to jest marzenie :(
-
jeszcze napisze jak to sie stało, że sie znalazl. rozwiesilysmy ogloszenia z mama i wrocilam do domu. Po 17 zadzwonil telefon...a zaraz po nim drugi :D zadzwonila Pani mieszkajaca obok miejscowki Kajtuna, ze czytala ogloszenie i zobaczyla cos czarnego w krzakach...i to był on, zaraz potem zadzwonił pan dozorca, maz pani od kotow :) ze wrocil i zebym szybko jechala po niego, a potem to juz szał...bylam przeszczesliwa. Przed chwila dzwonila tez jakas pani ktora mieszka na ulicy Kajtuna ze go widywala ale dzisiaj nie i pytala czy sie odnalazl..jutro wiec bede zrywac ogloszenia :)
-
po kilku godzinach spędzonych z Kajtunem moge napisac, ze to material na swietnego kumpla. Własciwie nie wiem od czego zaczac...mam taki radosny mętlik w głowie... oczywiscie pierwsze co dopadł to miska z nutridrinkiem..wzarl 4 bananowe, te co miałam w lodowce..dalam mu jeszcze maslanki, nie wiem czy dobrze robie, ale to jest jedyne co on je teraz. Jesli macie jakies wskazówki co do diety i moich działan to prosze mowcie bo ja sie nie znam na psach za bardzo, nie wiem jak o Kajtuna teraz dbac powinnam. Nie chcialabym mu zaszkodzic w zaden sposob np. podajac mu cos co spowoduje bol brzucha...bo jak jadł to słyszałam jak pracują jego kiszki, po prostu orkiestra, jutro pedze do weta po jakies piguły od robali. Podałam mu fipronil na kark od pcheł. Chcialam zapytac po jakim czasie od odpchlenia, mozna go sprobowac go wykąpać. Nie wiem czy zdaze zanim go ajlii odbierze, ale to by było dobre dla ajlii przede wszystkim...bo jechac w taki upał z tak smierdzacym psem.. :/ Co do tej narosli. Kompletnie juz nie wiem co to. Pani wtrerynarz przez telefon poinstruowała mnie jak to zbadac. No i na ropnia to nie wyglada jednak. Moze tłuszczak...jakis przerost tkanki. Pojecia nie mam. Pies ogolnie jest w lepszej kondycji mimo ze nadal kuleje.W ogole jedna tylna łape ma jakby sztywniejsza. Pani wet powiedziala ze wyglada na to ze sie wylizuje powoli i teraz jest stabilny. Co do zachowania...to moze za wczesnie by cos oceniac. No ale ja nic negatywnego nie powiem. Pozwalal sie dotykac i manipulowac przy narosli kiedy jadł, a to chyba dobra oznaka :) Usnal nawet przy mnie, chociaz ma bardzo czujny sen. Najmniejszy szelest go stawia na bacznosc..nie mam pojecia gdzie on sie podziewal ..ale musial zabalowac przez weekend. Ma kilka szram na glowie. Jakby po starciu z jakims wiekszym psem. Odkazilam mu to, mam nadzieje ze nie bedzie sie babrac. A..no i pytanie kolejne. Skoro ma sie szykowac na operacje, to czy mozna go teraz zaszczepic od wscieklizny? Czy trzeba z tym czekac? strasznie nieskladnie to wszystko pewnie wygląda..ale jestem taka naladowana emocjami ze prosze mi wybaczyc. Kajtun dziekuje za kciuki i prosi o wiecej będą potrzebne.
-
ja tez nie wierze ze odszedł...on sie potrafił juz cieszyc. I dlatego będę go szukała dalej..pech straszny, powtarzam to od wczoraj. Nawet moja mama, która uwaza mnie za wariatke sie przejeła..nie trace jeszcze wiary..ciagle prosze zebym na niego po prostu trafiła na ulicy. w pierwszych dniach przeciez chodzil skulony i trząsł się na widok czlowieka...a potem wygladał nieco lepiej, mimo tego smrodu i wystajacych zeber, jakby się przełamał, jakby i on uwierzył, że coś może byc lepiej... wszystko było dla niego...i jeszcze jest. zostawiłam mu pod jego krzakiem, nutridrinka..podejrzewam, że zjedza go koty..albo sie zepsuje przy tym upale, ale moze wlasnie on w koncu wroci i sie posili...WRACAJ PROSZĘ!Kajtun! zaraz wydrukuję ogłoszenia ze zdjeciem...porozwieszam na miasteczku na słupach i w okolicy jego miejsca...
-
nie ma go. wyjechałam na rowerze przed 7 wrocilam teraz. objezdzilam kazde chyba krzaki w okolicy, zagladałam pod mosty. ale jestem sama. nie ogarne wszystkiego. jesli on zyje to tez sie przeciez przemieszcza...mozemy sie mijac...wole taka wersje...ze sie mijamy, tylko czemu kociarze go nie widują? pytalam sie ludzi ktorzy rano spacerowali z psami...nie widzieli. pojade przed 15 znowu...i moze spotkam go tak jak zawsze kiedy wracam z pracy... pocieszaja mnie na rozne sposoby....ze wlasnie moze ktos go wzial i zaprowadzil do weta..i juz ma lepiej. albo ze odszedl we snie spokojnie...za chmurke.. ale ze nie jest mu zle...szczerze mowiac mam w de takie pocieszenia...to smutne..to jakis pech..to niesprawiedliwe poza tym wole pomoc w szukaniu, a nie mowienie mi zebym juz sobie dała spokoj...niestety nie mam na tym zadupiu nikogo kto by mi pomógł.
-
nawet nie chcialam tu wchodzic bo mam straszne poczucie winy szukalam go dzisiaj trzykrotnie, z rana, popoludniu-zawsze tak jak wychodzilam z pracy i teraz,dopiero co wrocilam. objezdzalysmy z mamą także okolicę... pies zniknął....pani od kotów miała do mnie pisac...dzwonic, gdy tylko sie pojawi, ale nic...cisza nadal. Sama mówiła że to dziwne, bo on nie znikał na cały dzien ot tak... Rozmawialam dzisiaj z nią i z jej mężem, troche mi opowiedzieli o Kajtunku, w koncu ich kotom wyzerał co mógł...wychodzi na to, że on jak sie do kogos przyzwyczai to nie ucieka, im zaufał w ciagu tygodnia, ten pan mówił ze jak tylko wychodzil na posesje ..to dozorca tego terenu jest...to Kajtun do niego podchodzil i szedl za nim..po prostu za nim chodził..towarzyszył w obchodzie. Dlaczego go nie ma? nie wiem...strasznie chce mi sie plakać. Jutro tez bede szukała od rana. Nie wiem kogo mam prosic zeby on sie odnalazł..los? Pani powiedziała mi kilka niepocieszajacych rzeczy...ze w nocy jak wracała ze zmiany to Kajtun jeszcze był, ale z drugiej strony posesji siedziało jakieś za przeproszeniem gnojstwo i imprezowało..moze on sie ich wystarszył..moze go przegonili? chociaz nie chce wierzyc ze dałby sie zblizyc do siebie obcym...ja juz nie czulam sie obca..ja tak bardzo chcialam mu pomoc.. Jestem w stałym kontakcie z ajlii...informuje ją caly dzien o wszystkim..wiec akcja jest chwilowo wstrzymana, dopoki ...go nie znajde..gdziezby mogl w taki upał... prosze kajtek wróć do nas... :(
-
Tiger znalazł dom :) temat do zamknięcia.
alice midnight replied to alice midnight's topic in Już w nowym domu
hop hop? nawet nikt nie odwiedzi kociaka? -
wszystko dzięki [B]ajlii[/B] i kilku dobrym radom [B]malibo[/B] i [B]dorki [/B] :) może zawitają na wątek Kajtunkowy. No i tak naprawde po operacji wszystko sie zacznie od nowa...hotelik, zbieranie kasy, intensywne szukanie ds..pomozecie? [URL=http://img143.imagevenue.com/img.php?image=08034_IMG_3194_122_10lo.JPG][IMG]http://img143.imagevenue.com/loc10/th_08034_IMG_3194_122_10lo.JPG[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imagevenue.com/img.php?image=08052_IMG_3198_122_28lo.JPG][IMG]http://img109.imagevenue.com/loc28/th_08052_IMG_3198_122_28lo.JPG[/IMG][/URL] [URL=http://img267.imagevenue.com/img.php?image=08043_IMG_3197_122_404lo.JPG][IMG]http://img267.imagevenue.com/loc404/th_08043_IMG_3197_122_404lo.JPG[/IMG][/URL] fotki powiekszaja sie po kliknieciu.
-
[quote name='_Goldenek2']Jestem na zaproszenie ajlii i Kazana. Pomogę finansowo. Ale tylko jednorazowo, bo ze stałymi deklaracjami już się nie wyrabiam.[/QUOTE] wszystko sie przyda, zadna złotowka nie zostanie zmarnowana. Myslalam ze nie spotkam teraz Kajtuna, poszlam wiec rozmawiac z panią od kotów. Naszykowałam mu leki w papce..mając nadzieje, ze jak przyjdzie to zje. Poszwedalam sie troche po okolicy i juz wyjezdzajac zobaczylam jak przechodzi przez furtke, zawolalam go, podszedl blizej, ale dopiero jak zeszlam z roweru i przykucnelam to nabral odwagi. Tylko ze znow nie dal sie dotknac, moze bardziej go boli? :( Miski wyniosla mu kociara i chleptnal-oczywiscie tylko te z jogurtami, nie wiem co to za wodowstręt :/. Jutro rano jedziemy z mamą odebrac klatkę i mam nadzieję, że bez przebojów uda nam się Kajtka przywiezc do domu. Trochę się obawiam. Ale wierze ze wszystko pojdzie dobrze. Musi skoro już taki fart mu się przytrafił, ze znalezli sie ludzie co mu pomogą :) dobrej nocy wszystkim trzymajcie jutro kciuki
-
postaram sie do wieczora zalaczyc jeszcze fotki. ja sie diagnozy nie podejmę. opisałam tylko jak to wygląda. na początku myslalam ze to guz, ale po obmacaniu..moge powiedziec jedynie ze to jest jak worek wypełniony jakims płynem, nabrzmiały i sprawiajacy bol psu. chociaz byl cierpliwy przy tym naszym pierwszym zblizeniu o dziwo. poza tym narosl bardzo smierdzi. jak ropa i padlina..mialam do czynienia z takimi sprawami u zwierzat...i po prostu tak to kojarze. czymkolwiek by to nie było weterynarz musi szybko interweniowac. do pozniej kochane!
-
[I]..tak było w międzyczasie..[/I] ze względu na upał i wycieńczenie Kajtuśka operacja musiała zostać przesunięta na środę. czeka na nią w hotelu. Operacja tuż tuż. Po operacji Kajtun jedzie do hoteliku do Łodzi, hotelik w warunkach domowych, psiak będzie miał zapewnioną intensywną opiekę, po zabiegu usunięcia żabki i rekonstrukcji ślnianki. Koszt utrzymania Kajtunka w hoteliku to 300 zł + specjalistyczna karma wskazana przez weterynarza na czas po operacji. Kajtun już wybudzony z narkozy i w domku tymczasowym, już się wdzięczy zakochany w ludziach psiak, mimo że miał długą i męczącą podróż i że narkozie nie chciał się wcale poddać. Operacja była długa, właściwie dwie pod rząd, nasza wetka spisała się na medal - jak zawsze Teraz potrzebujemy Waszej pomocy w utrzymaniu Kajtuna na tymczasie i szukaniu mu domku stałego. To typowy domowy psiak, nieduży więc nadający się do mieszkania w bloku, lub do domku z ogródkiem, doskonale czuje się w towarzystwie innych psów, nabiera ufności także do tych większych, mimo niemiłych przejść z nimi. [CENTER][CENTER][URL="http://img108.imagevenue.com/img.php?image=25984_DSCF1821_122_496lo.JPG"][IMG]http://img108.imagevenue.com/loc496/th_25984_DSCF1821_122_496lo.JPG[/IMG][/URL][URL="http://img235.imagevenue.com/img.php?image=25987_DSCF1833_122_88lo.JPG"][IMG]http://img235.imagevenue.com/loc88/th_25987_DSCF1833_122_88lo.JPG[/IMG][/URL][URL="http://img183.imagevenue.com/img.php?image=25991_DSCF1848_122_343lo.JPG"][IMG]http://img183.imagevenue.com/loc343/th_25991_DSCF1848_122_343lo.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://img134.imagevenue.com/img.php?image=25994_DSCF1859_122_378lo.JPG"][IMG]http://img134.imagevenue.com/loc378/th_25994_DSCF1859_122_378lo.JPG[/IMG][/URL][URL="http://img221.imagevenue.com/img.php?image=25998_DSCF1879_122_953lo.JPG"][IMG]http://img221.imagevenue.com/loc953/th_25998_DSCF1879_122_953lo.JPG[/IMG][/URL][/CENTER] [/CENTER] [I]..wakacje w Łodzi...[/I] Kajtula od ponad miesiąca przebywa w domowym hoteliku w Łodzi. Jest otoczony najlepszą opieką, rodzinną atmosferą, najbrdziej przywiązany do jednej osoby - do Pani domu. Ufa bardzo. Jednak ciągle przejawia duzy lęk przed samotnością. Czyni niewielkie postępy w tym wypadku. Chociaz praca trwa nieustannie. Jest dobrze wychowany, jednak stawiamy, że najlepiej mógłby się prezentować w towarzystwie dorosłych osób, małych dzieci - niekoniecznie, chociaż kto wie, może Kajtun jeszcze nas pozytywnie zaskoczy. Psiak nie "żebrze" przy posiłkach, nie wskakuje na łóżka/fotele, jest przywiązany do swojego legowiska, nie jest psem natarczywym, nie dominuje-odnajduje się w hierarchii wyznaczonej przez ludzi. no i oczywiście..bardzo czeka na ten jedyny domek! [I]..kilka informacji z początku października...[/I] Nie było ani jednego telefonu w sprawie adopcji, ruszamy z nowymi ogłoszeniami, nie ukrywam że bardzo przydałaby mi się w tym pomoc. Psiak niestety nadal ma problemy behawioralne, jest szalenie zakochany w swojej tymczasowej pani, bez niej szaleje. Dodatkowo jest konieczność przeprowadzenia kolejnej operacji w nawiązaniu do poprzednich problemów z uszkodzoną ślinianką. Prawdopodobnie osącza się wydzielina która znowu tworzy zbite kryształki pod żuchwą psiaka lub wychodzą problemy z drugą ślinianką, narazie nie są to potwierdzone diagnozy, trzeba będzie ponownie wykonac rtg z kontrastem. Byc może psiakowi będzie trzeba zostawić otwartą ranę na jakiś czas, by kontrolować co dzieje się wewnątrz..żeby w razie potrzeby nie trzeba go znowu otwierać. Szukamy weterynarza w Łodzi który jest zaprzyjaźniony z dogomaniakami, który zająłby się Kajtunem no i nie zdarł z nas resztek kasy...ciągle brak nam stałych deklaracji na hotel. -------------------------------------------------------------- [B][I]Rozliczenie całości wpłat i wydatków:[/I][/B] wpłaty: 2010 [SIZE=1]65 zł - cegiełki od Kazana 50 zł - _Goldenek2 20 zł - Maga 20 zł - Babcia L. (stała ta za lipiec) 50 zł - Pani Ania z Warszawy ( brak nicka w tytule przelewu) opłata za hotelik za pierwszy m-c - Malibo57 połowa kosztów transportu Zwoleń-Warszawa-Konstancin - ajlii 150 zł - Maruda666 (jednorazowa pomoc) 115 zł - monika083 (bazarek) 30 zł - oluszka (wpłata jednorazowa) 250 zł- Kundelkowa Skarbonka 10 zł - obraczus87 (wpłata jedorazowa) 10 zł - grzenka (stała lipiec) 10 zł - grzenka (stała za sierpień) 10 zł - Piotr K. Warszawa (wpłata jednorazowa) 20 zł - Babcia L. ( stała za sierpień) 20 zł - ja ( deklaracja za sierpień) 55 zł - bazarek vol.2 10 zł - kielaczka ( stała za sierpień) 123 zł - z bazarku vol.1 61 zł - z bazarku Diany79 100 zł - Czorcik (wpłata jednorazowa) 10 zł - Lolalola (wpłata jednorazowa) 20 zł - Jota (wpłata jednorazowa) 20 zł - mmd (stała za sierpień) 103 zł - od kociarzy z miau.pl 35 zł - Guliwer z Warszawy(wpłata jednorazowa) 10 zł - Agnieszka103(wpłata jednorazowa) 10 zł - giselle4 (wpłata jednorazowa) 15 zł - Guliwer z Warszawy(wpłata jednorazowa) 50 zł - Czorcik (wpłata jednorazowa) 165zł - allegrowe cegiełki 20 zł - mmd ( stała za wrzesień) 20 zł - oluszka (wpłata jednorazowa) 20 zł - ja (stała wrzesien) 10 zł - grzenka(stała za wrzesien) 216 zł - bazarek vol.3 na Kajtunowy hotelik 20 zł - nadpłata z bazarku vol.3 10 zł - grzenka ( stała wrzesien) 10 zł - LadyMonia0601 (stała wrzesien) 20 zł - ajlii ( stała wrzesien) 20 zł - Dolly2 ( stała wrzesień) 10 zł - kielaczka ( stała październik) 20 zł - ja ( stała październik) 20 zł - mmd ( stała październik) 20 zł - ajlii ( stała październik) 15 zł - kielaczka ( stała październik) 60 zł - Babcia L. ( stała IX,X,XI) 10zł - kielaczka (stała XI) 20zł - ja(stała XI) 110zł - bazarek zebry 30zł - LadyMonia0601 ( stała X,XI,XII) 50zł - Dolly2 (stała X,XI) 10zł - grzenka (stałaXI) 20zł - mmd (stałaXI) 90zł - bazarek zebry 50 zł - bazarek zebry 140 zł - zwrot za klatkę 30 zł - Abrakadbra (jednorazowa pomoc) 20 zł - ajlii (stała XI) 50 zł - dkfopt (jednorazowa pomoc) 20 zł - mmd (stała XII) 10 zł - grzenka ( stała XII) 20 zł - ja (stała XII) 115zł - bazarek koniczynkowy 15zł - kielaczka (stałaXII) 223zł - bazarek zebry I i II i III (ksiązkowy) 173zł - bazarek mój I i II i III 106zł - bazarek zebry (w i b) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ [B]styczeń 2011[/B] 10 zł - grzenka (stała I) 50 zł - mmd (stała I) 20 zł - kielaczka (stała I) 20 zł - Babcia L (stała I) 20 zł - ja(stała I) 17 zł -ISABEL ( spadek po Maxiu) 40 zł - ajlii (stała XII, I ) [B]luty 2011[/B] 20 zł - ja (stała II) 120 zł - bazarek orientalny 50 zł - mmd (stała II) 252 zł - bazarek cioci mmd 20 zł - ajlii (stała II) 10 zł - kielaczka (stała II) [B]marzec 2011[/B] 63 zł - bazarek zebry ( Kajtun, Cielaczek) 20 zł - ja (stała III) 40 zł ajlii (stała III,IV) 10 zł - kielaczka (stała III) 20 zł - grzenka (stała II, III) 50 zł - mmd (stała III) [B]kwiecień 2011[/B] 10 zł - grzenka (stałaIV) 30 zł - kielaczka ( stała IV) 440 zł - mój bazarek kosteczkowy (cegiełkowy) 50 zł - mmd (stała IV) [B]maj 2011[/B] [COLOR=#8b0000][B]brak 20zł z deklaracji stałych[/B][/COLOR] 50 zł - Czorcik 02/05/2011 (wpłata jednorazowa) 50 zł - Lida 02/05/2011 (wpłata jednorazowa) 10 zł - grzenka 04/05/2011 (deklaracja stała) 20 zł - ja (deklaracja stała) 20 zł - BabciaL (deklaracja stała) 50 zł - mmd 04/05/2011 (deklaracja stała) 50 zł - Guliwer 06/05/2011 (wpłata jednorazowa) 63 zł - zebrazebra 10/05/2011 (bazarek waniliowy) 79 zł - AleksandraF 10/05/2011 (bazarek babski) 15 zł - kielaczka 11/05/2011 (deklaracja stała) 600 zł - Ziutka 12/05/2011 (bazarek ogłoszeniowy) 20 zł - WIGA 19/05/2011(jednorazowa zapomoga) [B]czerwiec 2011[/B] [COLOR=#8b0000][B]brak 40zł z deklaracji stałych[/B][/COLOR] 420 zł - mmd 02/06/2011 (mmd, WiosnA bazarek) 20 zł - ja (deklaracja stała VI) 240 zł - bazarek mój I i II 150 zł - Borsuq 06/06/2011 (wpłata jednorazowa) 50 zł - Czorcik 06/06/2011 (wpłata jednorazowa) 50 zł - Guliwer 06/06/2011 (wpłata jednorazowa) 10 zł - grzenka 06/06/2011 (stała VI) 107 zł - zebrazebra 06/06/2011 (bazarek) 50 zł - mmd 07/06/2011 (stała VI) 250 zł - obraczus87 08/06/2011 ( pomoc od Kundelkowej Skarbonki) 10 zł - zebrazebra 10/06/2011 (nadpłata) 340 zł - inga.mm 27/06/2011 (aksonkowy bazarek) [B]lipiec2011[/B] [COLOR=#8b0000][B]brak 40zł deklaracji stałych[/B][/COLOR] 30 zł - Czorcik 01/07/2011 (darowizna) 140 zł - Kora 04/07/2011 (bazarek I i II) 20 zł - Guliwer 04/07/2011 (darowizna) 99,99 zł - Anonim z Warszawy 05/07/2011 (darowizna) 20 zł - ja (stała VII) 50 zł - mmd (stała VII) 11/07/2011 20 zł - kielaczka (stała VII) 12/07/2011 10 zł - grzenka ( stała VII) 28/07/2011 [B]sierpień 2011[/B] [B][COLOR=#8b0000]brak 30zł deklaracji stałych[/COLOR][/B] 20zł - ja (deklaracja stała VIII) 20zł - kielaczka ( deklaracja stała VIII) 112zł - mmd ( bazarek książkowy I) 98zł - mmd ( bazarek II) 210 zł - mój bazarek na 3 cele [B]luty 2012[/B] 20 zł - ja 10 zł - Czorcik 03/02/2012 100 zł - Malibo57 02/02/2012 20 zł - inga.mm 09/02/2012 80 zł - bakusiowa 09/02/2012 10 zł - Awit 09/02/2012 50 zł - mmd 13/02/2012 10 zł - joan 17/02/2012 [B]kwiecień/maj[/B] 200 zł - mmd 23/04/2012 30 zł - Lida 04/05/2012 ----------------------------- [COLOR=#800000][B]tymczasowe przejęcie funkcji skarbnika [/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#800000][SIZE=1]225zł - przelew do Leny z reszty skarpety Kajta[/SIZE][/COLOR] [COLOR=#800000][SIZE=1]http://www.dogomania.pl/forum/threads/189215-Kajtun-bez-DS-zbieramy-na-hotel-i-psie-potrzeby?p=19352191#post19352191 link do postu z rozliczeniem Inki33[/SIZE][/COLOR] [SIZE=1][COLOR=#000000][B]maj/czerwiec[/B] 270 zł - Malibo /diagnostyka 150 zł - Czorcik/behawiorystka 250 zł - Malibo/transport 50 zł - inka33 deklaracja czerwiec [/COLOR][/SIZE] wydatki: [SIZE=1][B]sierpień 2010[/B] 20 zł - odrobaczenie 30 zł - I zabieg (upuszczanie śliny + kroplówki + antybiotyk) 200 zł - operacja żabki (upuszczenie śliny + usunięcie ślinianki) 22 zł - leki po operacji (antybiotyk + leki p-ból) 17 zł x 2 - kołnierz ochronny 13 zł - vagothyl 15 zł - szelki + smycz 85 zł - tranport Zwoleń-Warszawa-Konstancin [B]wrzesień 2010[/B] 176 zł - transport Konstancin - Warszawa - Łódź 150 zł - szczepienia, książeczka, kaganiec + karma 150 zł - zakup klatki 350 zł - hotelik wrzesien + karma 25 zł - aescin lek [B]październik 2010[/B] 350 zł - hotelik październik + karma [B]listopad 2010[/B] 195 zł - hotelik do połowy XI + karma + abazur 160 zł - transport W-wa - Łódź - Piaseczno * 2.102,55 zł operacja i pobyt w Klinicie - zorganizowane i opłacone dzięki [B]Malibo57[/B] (nie wliczone do ogólnego rachunku) [B]grudzień 2010[/B] 199 zł - karma 360zł - hotel grudzień [B]2011[/B] 360zł - hotel styczeń 150 zł - konsultacja behawiorystyczna 360 zł - hotel luty 150 zł - ćwiczenia z behawiorystą 150 zł - karma + przysmaki 114zł - kastracja 360 zł - hotel marzec 360 zł - hotel kwiecien 360zł - hotel maj 360 zł - hotel czerwiec 100 zł - konsultacja w beneventum 250 zł - zwrot do Kundelkowej Skarbonki 150 zł - karma 360 zł - hotel lipiec 360 zł - hotel sierpień 180 zł - pomoc dla Sary w związku z ciężką sytuacją suni 200 zł - przelew do Pani Leny na szczepienia 06/09/2011 200 zł - -||- na behawior i krople Bacha 21/09/2011 400 zł – diagnoza i zabieg i leki I w A- Z Wet 11/10/2011 450 zł – diagnoza i zabieg i leki II w A-Z Wet 27/10/2011 80 zł - czipowanie [B]2012[/B] 120 zł - opłata za szkolenie 02/02/2012 80 zł - opłata za szkolenie 15/02/2012 100 zł – weterynarz + leki 22/02/2012 120 zł – opłata za szkolenie 22/02/2012 100 zł - BBwet, terapia + leki 05/03/2012 120 zł - szkolenie /04/2012 50 zł - BBwet 11/05/2012 180 zł - diagnostyka /maj/ 64 zł - odrobaczanie /maj/ 150 zł - wizyta u p. Łapińskiej 11/06/2012 140 zł - transport do Murki 14/06/2012 ( z 250 zł u Murki zostaje 110 zł na skarpetę Kajtową) [/SIZE] Wpływy: 9.636. zł Wydatki: 9.335. zł [B][COLOR=darkred]Saldo aktualne: #1[/COLOR][/B] ----------------------------------------------------------------- aktualne bannerki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img836/4039/zdjecie0163.png[/IMG][/URL]*[URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img341/9387/zdjecie0171.png[/IMG][/URL]*[URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img64/2952/zdjecie0241.png[/IMG][/URL]*[URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img225/4512/zdjecie0331.png[/IMG][/URL]*[URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img20/1298/zdjecie0174.png[/IMG][/URL]*[URL="http://www.dogomania.pl/threads/189215-Kajtun-już-na-dt-mamy-długi-i-brak-zaplecza-finansowego-na-życie-psiaka!-pomożecie"][IMG]http://a.imageshack.us/img710/5328/zdjecie0333.png[/IMG][/URL] ----------------------------------
-
Witajcie. Ogłoszenie jest juz nma kilku serwisach adopcyjnych, wrzucę więc i tutaj, w imieniu znajomego. Jesli ktoś jest zainteresowany prosze kierowac pytania do mnie. "[U]Kotek zadbany z książeczką zdrowia, wykastrowany, kotek żyjący tylko w domu[/U]. Chowany tylko na suchej karmie whiskas (przez to ma ładne ząbki), waga około 4 kg. Wiek 3 lata. Mamy go od małego i nigdy nie było z nim problemu, z charakteru spokojny,choć potrafi postawić na swoim. Typ raczej śpiocha Wygląd tak jak na zdjęciach - jak zabrany z reklamy whiskasa.Nigdy nie zniszczył żadnych mebli nie ma mowy o ich drapaniu, od małego trenowany na drapaczce, na której tempi pazurki, po dzis dzień. Powodem oddania Tigera jest pojawienie się nowego członka rodziny, który niestety ma alergię. Jest mozliwe dogadanie transportu w okolicach, lub pomoc w szukaniu dalszego transportu. Oddajemy wraz z nim wszystko co dla niego mieliśmy: - zamkniętą wiklinową klatkę, w której śpi - kocyk - kuwetę - miski na jedzenie - drapaczka <ciągle w użyciu, więc oddamy jak będzie jeszcze co> Nie chcemy za niego nic, ważne żeby zajeli sie nim życzliwi ludzie. Prosimy o pomoc." [b]kontakt: [email]janekgluch@gmail.com[/email][/b] [URL=http://img127.imagevenue.com/img.php?image=13334_tiger1_122_543lo.jpg][img]http://img127.imagevenue.com/loc543/th_13334_tiger1_122_543lo.jpg[/img][/URL][URL=http://img264.imagevenue.com/img.php?image=13336_tiger2_122_398lo.jpg][img]http://img264.imagevenue.com/loc398/th_13336_tiger2_122_398lo.jpg[/img][/URL] [URL=http://img202.imagevenue.com/img.php?image=13338_tiger3_122_97lo.jpg][img]http://img202.imagevenue.com/loc97/th_13338_tiger3_122_97lo.jpg[/img][/URL][URL=http://img206.imagevenue.com/img.php?image=13340_tiger4_122_522lo.jpg][img]http://img206.imagevenue.com/loc522/th_13340_tiger4_122_522lo.jpg[/img][/URL] ogłoszenie wisi już na naszym forum ponad miesiąc, a Tigerowi i tak świat wywrócił się do góry nogami, nie może przebywać z ludzmi ktorych kocha, mieszka odizolowany w jednym pomieszczeniu. Pomóżcie odzyskać mu wolność :(