Pies nie jest u mnie, ja go widziałem tylko, byłem pewien że ma właściciela, że czeka przed bramą (2-3 razy widziałem go pod tą samą bramą) Okazało się że to nie ich pies. Psa przygarnął chwilowo ktoś inny, ale jak się okazuje nie może go zatrzymać. Dlatego szuka nowego domu. Dla mnie jest bez różnicy czy będzie to pies z tego domu czy ze schroniska, ale dla psów ze schroniska pewnie to spora różnica.
Pies jest potęzniejszy od tego z ogłoszenia. Utyka na prawą tylną łapę (ale to pewnie nabyte w czasie włóczęgi, więc nie pomoże właścicielowi)
Marcin