Słuchajcie, jeśli uda się wam zorganizować transport z Krakowa do Piskorzyny (schroniska dla koni - fundacji tara) porozmawiam ze Scarlett, moze zgodzi się przyjąć do siebie króliczki. Tylko to dość daleko..
Jejku ja dopiero teraz przeczytałam, że Ruda ma zranione oczko, nie zauważyłam tego na zdjęciach, jej blask przyćmiewa niedoskonałości. Maleństwo kochane. ;*
Jejku jaka ona śliczna! Takiego właśnie psa będę szukała za jakieś 3lata, jak się wyprowadzę od rodziców. Zazdroszczę osobie która będzie się nią opiekowała przez całe życie. ;(
Szybko znajdziesz domek, bo jesteś cudowna. :loveu: