Cześć wszystkim:)
2 tyg, temu przygarnęłam kundelka. Po kilku dniach mi zginął i cudem odnalazł w zeszłą środę. Nocuje w pomieszczeniach piwnicy w domu i ma się tam dobrze, wszyscy zadowoleni, ale...
Co rano, niezależnie od tego, czy to godzina szósta, siódma, czy ósma, zastaję tam kupki, a piesek możliwości ma spore:)
Już nie wiem , o której powinniśmy do niego wstawać, ale piąta rano przekracza nasze możliwości:)
Pies jest młody ma ok. półtora roku i [B]nie chcę go przyzwyczajać do załatwiania się w domu[/B]. Posprzątanie co rano, to nie problem, bo tam są płytki, ale to nie o to chodzi.
I teraz pytanie:[B]
Czy czas załatwiania się można w jakiś sposób uregulować, np. godzinami karmienia?[/B]
Ponieważ pies jest zabiedzony, póki co, je praktycznie cały dzień (podjada suche), a główne posiłki dostaje ok. 14-15.00 i ok. 20.00. Wodę ma cały czas. Wyprowadzony późnym wieczorem, z sikaniem spokojnie wytrzymuje do rana. Tylko to kupsko, codziennie o świcie...:)
Ratujcie nowicjusza,... jak to uregulować!
Pozdrawiam
Iza
p.s. Hmmm... ok. 6.30 kupa jest jeszcze ciepła:D