Nawet nie wiecie jak bardzo bym chciała słodziaka przygarnąć, chwilowo jednak, tak jak napisałam, nie mamy na to szans. Ale jak już będziemy mieli własny dom, to na pewno kogoś przygarniemy. Tyle psów szuka domu, tak ciężko jest się zdecydować któremu pomóc. Najchętniej wzięła bym wszystkie, albo chociaż większość;) Ale nie jest to realne i wybierając jednego będę sie czuła jak kat:-(
Niestety wybór ten nie jest tylko mój, ale i narzeczonego. Mamy już psa i kota, obydwa odratowane, tak więc nowy domownik będzie musiał tolerować inne zwierzaki no i oczywiście dzieci. Jednak póki co mogę wspomóc bidula chociaż taką drobna kwotą. Może to niewiele, ale mam nadzieję, że chociaż troszkę pomoże.