Miał ok. 11 lat z czego 6 przeżył u nas, wcześniej mieszkał we Wrocławiu skąd przywiozła go moja siostra. Bardzo się do niego przywiązałam. Tak samo przeżyłam śmierć mojego jamnika 2 i poł roku temu. Miałam ochotę komuś wydrapać oczy za tekst: "Nie płacz, rodzice kupią ci nowego".:mad: Jakby to chodziło o jakiś przedmiot, nie żywe zwierzę. A pytania, kiedy następny pies to był wtedy standard. Trzeba mieć zwierzę, żeby to zrozumieć.