Przypadkiem przeczytalam o Irish,mamy mastifa tybetanskiego i mysle,ze ten sam przypadek.Te same objawy jako szczenie.Teraz ma 6 lat.Mialam szczescie,trafilam na dr.Michalskiego w bydgoszczy,niestety nie zyje,ale to On sprawil,ze nasz Tybet chodzi.Po dlugich badaniach i konsultacjach,zalecil usztywnianie przedniej lapy opatrunkiem,ok.3,4 miesiecy.Bylo to uciazliwe,ale dzieki temu Tybet chodzi.O ile pamietam byl to syndrom krzywej kosci promieniowej.teraz po latach,kiedy pies jest duzy i ciezki,znow kuleje,lapa wykrzywia sie znacznie.Dr.Michalski uprzedzil nas,ze tak moze byc i trzeba bedzie wykonac operacje.Niestety nie ma Go juz wsrod nas i nie bedzie mogl zoperowac naszego Tybusia.Wiem jednak,ze konsultowal sie wtedy z lekarzem specjalista od tych przypadkow i zostaly nam namiary.Ten wet. to dr.Siembieda Wroclaw,ul.Canaletta89.Te dane sa sprzed szesciu lat,ale moze jeszcze aktualne.Wiem rowniez,ze w Warszawie przyjmuje dr.Wisniewski,mam tylko tel.022 8414440.Takie przypadki to dla niego codziennosc.Mysle,a wlasciwie wie,ze bedziemy musieli niedlugo tez skorzystac z leczenia u w/w wet.Twoj post jest z ostatnich miesiecy i nadal macie problem,wiec moze te namiary cos wam pomoga,a szczegolnie Irish.Mam tez bernardynke,po ciezkiej operacji na dysplazje tylnych stawow,dysplazja byla bardzo duza.Na szczescie dr.Michalski ja operowal,zanim skonczyla 5 mies. i pies chodzi,ma juz dwa lata.Wiemy,ze musimy to kontrolowac,najwazniejszy jest dobry rtg!!!,ale mamy nadzieje,ze bedzie ok,bo kochamy te sunie .Zyczymy powodzenia i zdrowia dla Irish.Prosze nie rezygnuj i probuj jej pomoc.