XBearKumei
Members-
Posts
19 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by XBearKumei
-
Czytam. Gdyby miałą to bym powiedziała. Nie nie ma niedoboru wapnia x.x
-
14. Udam się do szkoleniowca, ale nie wiem gdzie takiego szukać. Na necie, no dobra, ale jeszcze jest dojazd etc. Spoko zaraz coś wyszukamy. Nie, nie Joy. Ona to kumpela z internetu. Moja kumpela Klaudia z nią wtedy była. Wiecie, ja z nią jak jestem w domu rzadziej chodzę na spacery. Mama zawsze opowiada, że jak pies jej ucieka i nagle się znajduje[wraca, zazwyczaj z czymś w pysku, lub wytarzana w jakichś stolcach czy czego by tam nie było] to karci ją słownie a potem w pysk daje.
-
Nawet nie wiem gdzie są szkoleniowcy w Gdańsku x.X Cambel -> mówiłam już, że kopnięcie u mnie oznacza lekki klaps w zad. Chociaż w sumie wiele osób ją tak poklepuje po zadzie, jak np. zrobi coś dobrze. Czy mogla to odebrać jako coś dobrego? Ona nie jest agresywna z lęku, bo do nas się łasi, czasem szczeka by ją pogłaskać,z a to rzadko się bawi, bez komendy aport. Zaczęła tak warczeć od bo ja wiem, półtora roku? 2 lata temu?
-
Dziewczynka, to mów do swoich koleżanek x] Jestem od Ciebie starsza, kochana ^^' Ten pierwszy cytat był przedwczoraj [pisałam to wczoraj]. Znałam właścicielkę psa, w każdym razie biegał koło niej i goldena. Odprowadziłam Tinę i pobiegłam po tego psa. Powiedziałam tej pani co zaszło, ona powiedziała, że on często jej ucieka, bo ma płot w budowie, ale w przyszłym roku będzie biegał tylko po ogrodzie. A drugi przypadek rok temu, gdy dwa jamniki ją zaatakowały. Ten i jeszcze inny, który nie ucierpiał.
-
Hm. Mogę dopytać jak to było na prawdę. Szczerze to ja w sumie nie wiem, czy ona tego nie wymyśliła. Ale jak Tina miała 7 miesięcy, może 8, to bawiła się z taką amstaffką, która się nią 'opiekowała'. I podbiegł taki rottweiler [jeszcze jest na osiedlu.] i zaczął warczeć, szczekać itd. I ta amstaffka zaczęła się z nim gryźć i szarpać. Może wzięła przykład z tej suki? Czy pies aż tak myśli i zapamiętuje?
-
Czyli nie muszę się martwić, że jej się kości połamią?
-
Boże Cambel, napisałam to samo tylko bez szczegółów, bo o nie nikt nie pytał.
-
A nawiasem mówiąc, czy zapamiętane zdarzenie z dzieciństwa może być przyczyną? Bo pamiętam, że TYLKO jednego amstaffa toleruje...i wiem czemu. Ale nie wiem, bo ona zazwyczaj warczy na psy większe, albo te z agresywniejszych ras. Chociaż nie sądzę, by je jakoś specjalnie odróżniała.
-
Właściwie to ja nie byłam z nią na spacerze. [błąd w pamięci o.o] Byłam wtedy na obozie - w lipcu jakoś. To zdarzyło się rok temu. Moja koleżanka się nią zajmowała [mieszkała u nas w domku na wsi] i mi opowiedziała. Ale w tym roku ten jamnik żyje i ma się dobrze. Dodatkowo znowu się Tina na niego rzuca, ale staramy się ją utrzymywać. Wszystkie kagańce 'zjadła'. o.o' edit: była na smyczy.
-
Z takiej strony o wirtualnych zwierzętach. Jest adminką. Oto moja rozmowa GG z nią: Labby (21-08-2008 19:42) 27kg ? to niedowaga Labby (21-08-2008 19:42) nero wazy 39 a powinien 45 ;p Labby (21-08-2008 19:42) a ona tak 35-40 Ja (21-08-2008 19:42) ale ona jest malutka xd Labby (21-08-2008 19:42) najlepiej to 37 Labby (21-08-2008 19:42) no ale ona ma 4 lata a potem: Labby (21-08-2008 19:43) pół miski na caly dzien? Labby (21-08-2008 19:43) o,o Labby (21-08-2008 19:43) to za mało i to bardzo Labby (21-08-2008 19:43) a jesli ona ma niedowage to jeszcze gorzej bedzie niz dysplazja Ja (21-08-2008 19:43) no nie pół to przesadziłam ze 3/4 xd Labby (21-08-2008 19:43) bo moze miec zbyt łamliwe kości Labby (21-08-2008 19:44) Nero je 2x jedną miskę tak to wyglądało. czyli to nie prawda?
-
Nie wiem czy przeżył. Szybko odbiegłam od miejsca zdarzenia, Tina miała pysk we krwi..Tam dopiero w starogardzie była jakaś weterynaria.
-
Tak mi powiedziała nijaka Labby z ShiR. Ma metrykę, ale rodowodu nie wyrobiliśmy -> nie potrzebny nam szczerze mówiąc. Na ShiR piszą, że to pseudo suka, że ją męczymy, że żal im tego psa, że na pewno nie jest karmiona RC...
-
Nie było ich tam. Bo to było na wsi, biegał samopas.
-
Mieszkam w Gdańsku. I nie wiem, czy rodzice się tym w ogóle przejmują. Ten jamnik w sumie pierwszy się na nią rzucił. Był dwa jamniki. Jeden dziabał ją z tyłu, drugi z przodu. Tego z przodu załatwiła, lekko mówiąc.
-
Dostaje RC dla Labradorów hm. Jak się dotknie to zebra czuć trochę ale nie zdołasz policzyć. ;)
-
Podobno jeśli labrador jest za chudy to może mieć łamliwe kości. Nie, nie ma rodowodu. Ma metrykę.
-
No znaczy jak zna danego psa to nie, rzecz jasna. Zazwyczaj jak widzi te 'agresywniejsze rasy'. Zapewniam, że w dzieciństwie nie miała przykrych wypadków z większymi psami. Jak widzi psa to się jeży, podejdzie bliżej to wystawia kły, potem ciągnie i kłapie zębami.
-
Tak to mój pies. xP Cóż, ona dużo biega, a mama dawała jej dotychczas jedną miarkę karmy Royal Canin dziennie. Pokazałam mamie strony hodowli labradorów, pokazywałam tamte psy, bardziej umięśnione i większe a ona na to 'to spasione jak nic. Nasza Tina jest ładniejsza'. I nie wiem jak ich przekonać. Do weta nie chcą iść bo to 'marnowanie, bo nic się nie dzieje'...
-
To mój pies i jakby były pytania no to odpowiem.