Wenflon ok 3 dni, trzeba patrzeć czy nic się z nim nie dzieje. Płukałam dożylnie chyba z 3-4 tygodnie, potem co kilka dni podskornie do końca życia.
Idź do dobrego weta. To podstawa. Są leki przeciwwymiotne które się w takich przypadkach stosuje. Trzeba zatrzymać żyganie. Musisz psa solidnie wypłukać dożylnie, jak spadną parametry nerkowe to wróci apetyt i będzie czas na zajęcie się innymi rzeczami. Nie zgadzam się z tym, że zaprzestanie jedzenia oznacza zawsze poddannie się bo jak pies ma zatruty organizm i wszystko mu śmierdzi, do tego zaczynają się owrzodzenia, to nie dziwota że nie je.
Wenflony miałam wymieniane co chwile, raz przednie łapy, raz tylne, raz po stronie zewnętrznej, raz wewnętrznej. Nie załamywałabym się tym, że ma problem nie tylko z nerkami, bo i ja miałam podobnie i po ciężkiej walce pies dostał ponad rok życia w komforcie. Miał 16lat, chore nerki, przewlekłe zapalenie trzustki, problemy z wątrobą, guza, kamienie, alergie i był po zerwaniu nerwu trójdzielnego.
Kwasy omega - przy nerkach często występuje białkomocz, a one mogą być tu pomocne, więc jak najbardziej.