he he he mój mąż niestety nie jest takim 'wielbicielem' czworonogów jak ja. A szkoda, bo pewnie gdyby tak było to miałabym juz schornisko sporych rozmiarów w domu :evil_lol: ja mieszkałam jeszcze z mamą to moja sunia spała ze mną i nie widziałam w tych nic złego - chociaż pościel 2 razy dziennie zmieniałam :mad: bo czułam się jak na plaży.
A tak na marginesie to naprwadę podziwiam to co robicie i chciałabym z całego serducha pomóc. Spędzam większość czasu przy kompie - taka praca więc zawsze na coś mogłabym się przydać. Chciałabym też dać domek tymczasowy jakiemuś biedakowi, ale z tym chyba będę musiała poczekać bo chyba JA muszę się do tego psychicznie przygotować. Mam troszkę słabą psychikę i nie wiem czy potem potrafiłabym oddać takiego psiaka komuś innemu. Więc póki co to musi poczekać, ale jeżeli są jakieś pisemka do napisania, potrzebujecie informacji z netu lub czegokolwiek innego to ja zawsze służę pomocą.
Mqam nadzieję, że przyjmniecie mnie do swojej baaardzo zorganizowanej grupki :)