Nel ma się świetnie. Otworzyła sie już mocno i nie jest już tym samym psem, którego brałam w zeszłe wakacje ze schroniska. Wesoła biega, skacze, uwielbia mizianie i tulenie się. Uwielbia placki ziemniaczane i zdarzyło jej się ukraść je ze stołu przy tym nie wylewając stojącej obok herbaty (już pilnuję, żeby nic nie zostawiać). Bardzo dobrze dogaduje sie z Szanti.
Gorzej znosi ciepłą pogodę- leży pod drzewem w cieniu i przesypia cały dzień. Lubi chłodzić się w stawie, szczególnie po spacerach.
Pociecha z niej duża :)