Nieświadoma poczynań Pani Pawłowicz, wykonałam jej stronę internetową w wakacje i do tej pory nie otrzymałam
za nią pieniędzy. Sprawę już zamknęłam. Nie chce mieć nic wspólnego z tą kobietą.
Ciekawie było słuchać jej wszystkich
zwodów o braku pieniędzy, czasu, chorobie w rodzienie i wyjazdach zagranicznych. Naprawdę podziwiam jej fantazję...
Naszczęście znalazł się chętny na jej stronę, zmienię trochę projekt, a moja praca nie pójdzie do końca na marne.
Piszę to by ostrzec wszystkich webdesignerów przed uczciwością Pani z Royal Monarch, przede mną było już dwóch, którzy
dali się nabrać...