[quote name='agus5839']Wiem,że to nie wiele ale "czasm goi rany";)
A wzięcie kolejnego pupila to najlepze lekarstwo,ja tez opłakiwałam bardzo długo sunie i przez prawie rok nie mogłam sie pogodzic z tym ze jej nie ma:-( No i wkońcu zdecydowalismy sie na kolejnego pupila którym jest Fado pomógł mi strasznie i kocham Go przestraszliwie,ale mojej Nusi nigdy nie zapomne zawsze bedzie w moim serduszku:loveu:
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No, bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba
Ja poproszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież innych nagród nieboskłonu
W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy
B. Borzymowska “Moje psie niebo[/quote]
Racja, Lilka (wkrótce chyba jej też założę galerię i się z nią pokażę :) ) wprowadziła taką radość do domu,a myślę,że Finek na pewno tam na gorze nie jest na nas zły tylko pewnie się cieszy,że nie jesteśmy wciąż smutni :) Chyba do końca życia codziennie będę rozmyślała o Fafiku, był wspaniałym pieskiem, każdemu życzę,aby trafił na psa z takim charakterem!!
Swoją drogą - piękny wiersz, bardzo wzruszający i prawdziwy. Też bym chciała pójść do takiego nieba :-(