shanny
Members-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanny
-
[quote name='dibo75']u mnie bardzo,bardzo żle z nadejściem chlodnych dni zaczelismy przegrywać,nie da rady już płukać przez zyły,a podskórne wg. mnie nic kompletnie nie dają(a moze sie myle????),wyniki masakratyczne,weterynarze stwierdzili,że i pies nie powinien już zyć... pozdrawiam ze łzami i ogromnym bólem w sercu...[/quote] Moj weterynarz powiedzial, że w takie chlodne dni dobrze jest lekko podgrzac kroplowke. Tzn tak jak sie podgrzewa niemowlakowi... wlozyc butelke do cieplej wody i troche odczekac... dobrze jest psiknac sobie na reke, zobaczyc zeby nie byla za goraca tylko taka ledwie letnia. Poki co, ja nie mam problemow, ale wiem ,ze moga takowe wystapic. pozdrawiam
-
wlasna dieta jest niepotrzebna, wystarczy karma dla nerkowcow. poza tym jak u ludzi, zero soli, zero miesa, bo jest wysokoprzetworzone w karmie, nie obciaza tak bardzo nerek. Pies powiniem miec tez niewiele ruchu, bo ruch miesni tworzy kreatynine obciazajaca nerki. kroplowki-do konca zycia. jak czesto? roznie. Wlasciwie niemal caly czas, wiec trzeba oszczedzac zyly. Ja pobieram krew do badan tylko z tylnych lap. Przednie tylko na kroplowke. Ja daje litr NaCl a do tego 2 ampulki furosemidu (lek moczopedny) do kazdej butelki 500 ml plynu. Niektore psy przyjmuja 2 litry i wiecej plynow. Wszystko zalezy od stopnia zniszczenia nerek, czyli ich pracy bo plukanie zastepuje prace nerek. Jesli jednak 75% lub wiecej % nerki jest zniszczone, nic nie pomoze. Niektore psy umieraja w ciagu kilku dni, inne dozywaja nawet starosci. Wszystko zalezy od stopnia zniszczenia nerek i pozniejszego leczenia. Wymaga to duzo cierpliwosci, i wlasciciela, i psa. Weterynarze: Podobno bardzo dobra (mam z nia kontakt telefoniczny) jest doktor Neska (Konstancin-Jeziorna, wiec niedaleko od Wawy). Zajrzyj tutaj, to jej strona [URL="http://www.nerkiwet.pl/"]www.nerkiwet.pl[/URL] Do tego koniecznie zrob USG u dr Marcinskiego z Warszawy (numer do niego da Ci doktor Neska). Niezbedne tez jest badanie moczu (stosunek bialka do kreatyniny, osad) i badanie krwi na obecnosc fosforu, potasu. Jesli nerki sa uszkodzone, nie ma szans na ich wyleczenie.
-
Caterina: ona ma okrecone bandazem, zalepione przylepcami. to silny pies, ma mocny uscisk, zwykle metody nie daja rady. probowalem juz nawet psikac takim specyfikiem, zeby pies nie obzeral np. kanap, czy mebli. Zero ofektu Hawanka: Czy faktycznie pies duzo wiecej pije? Czy robiliscie juz jakies badania i sa efekty lepsze niz sama plukanka? Pimpek25: po pierwsze-do veterynarza. Impatikine to preparat do walki z mocznikiem, chociaz nie mam jeszcze z nim doswiadczen. Moja psina ma jedynie podwyzszona kreatynine. Ale wiem, ze ten lek dziala. Po drugie karma dla nerkowcow. Ja stosuje Royal Canin Renal. Na rynku sa jeszcze Trovet, Eukaduba czy Hill's. No i dieta, zero miesa, cale bialko zwierzece wymagane przez psa jest w karmie. Poza tym niech pies duzo pije. Ja do sucha karme w misce zalewa woda az po czubek miski. Pies ma duzo pic. I po kolejne, zbadac poziom kreatyniny. Nie obedzie sie zapewne bez plukanek. Koniecznie do weterynarza i to dobrego. Skad w ogole jestes?
-
współczuję. pozdrawiam Czy ktos mial do czynienia z takim preparatem jak Viyo Veterinary? Podobno wspomaga diete u nerkowcow, wzmaga u psa pragnienie i pomaga filtrowac nerki. Ma ktoś jakieś doświadczenia?
-
po paru dniach przerwy w plukaniu, nastepnie 5-dniowym plukaniu, kreatynina podskoczyla do 2,0. Kolejne plukanie, badanie, potem 10 dni przerwy i znow badanie. To zalecenie lekarza. Najgorsze to, ze pies sie wycwanil i gdy zostaje sama, wyrywa sobie wenflony. Ma ktos jakies sprawdzone metody by pies tego nie robil? uwaga, to duzy pies:)
-
Bydgoszcz. Doktora marcinskiego juz mi polecila sama doktor neska. Rozwazam wyprawe z psem w kierunku konstancina i warszawy... chociaz na razie wyniki bomba!
-
poki co, po 2 seriach (5 dni po litrze plynu fizjologicznego i Glukozy z NaCl 1:1, do tego ampulka furosemidu) plukania kreatynina wpierw spadla z 2,8 na 2,3 a teraz na 1,7... robimy tydzien przerwy i dalej plukanie. Usg wykazalo nieprawidlowosci w budowie nerek. Rozmiarowo sa ok, natomiast echostruktura jest nie do konca wlasciwa. Doktor Neska sugeruje dysplazje nerek. Ale dopiero za ponad miesiac zrobimy kontrole USG i zobaczymy czy zmiany postepuja czy po prostu nerki niezbyt dobrze sie wyksztalcily. Co wazne, pies odzyskal energie, ze az mam dosc;) hehe pozdrawiam
-
morele, o takie wlasnie porady mi chodzi... zawsze mozna wspomoc prace nerek... mam juz wyniki usg nerek.. nie sa zle, nerki sa rozmiarowo w normie, za to niewlasciwy jest troche stosunek rdzenia do kory no i sa male zmiany jesli chodzi o echostrukture... za miesiac robimy powtorke... lekarz straszy mnie, ze to moze byc poczatek wodonercza, a wowczas zostanie tylko transplantacja...:/ co do royala, jest juz w domu... czytalem na forum, ze psy go nie chca za bardzo jesc, ale moja wsuwa az jej sie uszy trzesa... jutro beda wyniki krwi po kroplowkach... ech.. caly czas a to czlowiek ma nadzieje, a to znow jest przybity, a wiadomosci sie zmianiaja z dobrej na zla i znow na dobra i na zla... i tak w kolko... ciagle jednak wierze, ze pozyje jeszcze pare latek i zestarzeje sie normalnie, ze nerki nie zdaza wysiasc, albo wysiada po prostu razem z calym organizmem Przed chwila rozmawialem z polecona tutaj weterynarz z [URL="http://www.nerkiwet.pl/"]www.nerkiwet.pl[/URL] po uprzednim wyslaniu kompletu wynikow. Wg niej może to byc dysplazja nerek. Jeśli ma rację, to wyślę jej wielkie pudełko czekoladek. Oby się tylko ta dysplazja nie poglębiła. Jeśli ma rację, to wystarczy dieta a piesek pozyje wiele lat.
-
oby to nie byla nerczyca albo cos jeszcze gorszego.. jutro bedzie usg i wyniki badania kalu, moze dowiemy sie wiecej
-
Stosunek białka w moczu do kreatyniny jest lekko podwyższony. Nie pamietam w tej chwili wyników fosforu i wapnia. Wyglada w ogole na to, ze jest to jeszcze faza utajona. Lub jakas inna przyczyna jak stres, watroba, pasożyty lub jeszcze wiele innych przyczyn (choc jak na pasozyty czy stres to kreatynina podrosla zbyt wysoko). Póki niczego sie nie wykluczymy, traktujemy Toskę jak nerkowca. To w ogole jakies fatum. Trzeci pies i trzeci chory z duzymi problemami zdrowotnymi
-
Tydzien temu moja 2 letnia fila miala biegunke. Którąś już z kolei. Na końcu szła woda i zywa jasno-czerwona krew. Zrobilismy badania krwi i moczu. Kreatynina była 1,9, w ciągu tygodnia wskoczyła na 2,8. Mocznik 36, czyli w normie. Nie ma jeszcze jednoznacznego wskazania iż to niewydolnośc nerek (możliwe sa jeszcze wzrosty kreatyniny z powodu jakiegoś silnego stresu, zarażenia pasożytami czy innego schorzenia). Póki co jednak traktujemy ja jako potencjalnego "nerkowca". Dziś miała pierwszą płukankę. Od jutra startujemy z dietą. I tu pytanie. [B]Która karma jest najlepsza?[/B] Po których Państwo odnotowaliscie najlepsze wyniki, spadki. Czy karmy Hill's, Eukanuby, Trovet czy może Royal Canin. Pieniążki się nie liczą. Ważne jest zdowie Toski. Bardzo proszę o pomoc i porady (choć przeczytałem już sporo stron forum). Jedynie mielismy szczęście, że odkrylismy kreatynine w bardzo wstepnym stadium choroby (a pod koniec marca jeszcze wyniki byly idealne!).