Jump to content
Dogomania

dziadziowa

Members
  • Posts

    276
  • Joined

  • Last visited

About dziadziowa

  • Birthday 07/29/1986

Converted

  • Biography
    22lata
  • Location
    Trzcianka

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

dziadziowa's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Temat od lat nieaktywny ale może ktoś z was zajrzy. Wczoraj o 14.05 Hopi odeszła za Tęczowy Most. Spędziłyśmy ponad 8,5 roku razem i to były najpiękniejsze lata, wymarzone. To było piękne życie i godna śmierć zanim dopadł ją ból. Była mała jak okruszek a zostawiła po sobie nieskończoną pustkę...
  2. i piła i jędrzejewo wiedzą, są plakaty, poszukiwania nic nie dały nawet ciała nie znaleźliśmy ;( przepadła jak kamień w wodę
  3. Ludzie Pomocy- Roksi zaginęła w Trzciance (koło Piły) [url]https://www.facebook.com/events/370813649610656/[/url]
  4. wczoraj wróciłam z Roksi, Bolkiem, Lolkiem i Parusiem ze wsi:) od rodziców. Roksiak wyszalał się jak zwykle z Naną a dziś, już na swoich śmieciach w parku na ostatnim wybieganiu wysmarowała się w czymś zdechłym! Już nie wiem co śmierdzi! Ona wykąpana, ja też, ubrania w pralce a nadal czuć capnięcie! Masakra:D donoszę, że wszyscy żyjemy, mamy się dobrze i śmierdzimy:)
  5. Przez ten czas który z Roksiakiem spędziłam przyzwyczaiłam się do myśli że penie zawsze juz do końca będziemy razem, na lepsze i gorsze chwile, więc nie miejcie ciśnienia szukać jej domu:) myślę że kiedy wyrośnie z dziecięcych figli stanie sie prawdziwym psem towarzyszem do miętolenia w łóżku, na kanapie, zabaw w obrębie kilku metrów. bo teraz czasami na łeb dostaje z ta jej energią. tym bardziej że chora jestem a energia nie jest częścią składową mojego schorzenia. ale powtarzam nie ma ciśnienia- radzimy sobie nieźle, wszyscy zadowoleni, nakarmieni, ciepło w dupki mają. Wsparcie rodziny jest więc radzimy sobie naprawdę dobrze. Ja sie pogodziłam i nawet nie powiem, w głębi serca sie ciesze że roksiakowy głupol miałby byc mój ale muszę to jeszcze przemyśleć. na spokojnie. Zawsze bardziej interesowały mnie koty ale co za różnica- troche wiecej uwagi, ruchu i chyba sie da! potraktuje to jako wyzwanie- Roksi bedzie moim wyzwaniem! ale prosze nie bierzcie tego za mete. ja naprawde chciałabym dla niej domu z ogrodem i szalonymi psami z którymi rozładuje energie. Po prostu nie miejcie parcia na Roksiaka- jeżeli znajdziecie dla niej coś odpowiedniego, bądź mi się uda porozumiemy się. OK??? wiem , pokretnie napisałam ale nie wiedziałam jak ubrać to w słowa....
  6. Właśnie dowiedziałam się, że "właścicielka" Roksi jest wściekła bo ktoś ukradł jej zwierzęta! Czy kontaktowała się z Tobą KateBono? Czy z kimkolwiek? Conceited? Wie dobrze, że są ze mną a nie kontaktuje sie wcale. Może z kimś z was? Bo przecież powinna w takim wypadku???
  7. jest do adopcji, niestety:( bardzo chciałabym się nią zająć ale kilka spraw mi na to nie pozwala. Ale chcę dla niej zrobić jak najwięcej! Zostawcie proszę sterylkę mi. Ona i tak sama nie chodzi po dworze ani nie spotyka napalonych panów na swojej drodze kiedy jest ze mną u rodziców. Strasznie się z nią zżyłam i nie wiem jak zniosę rozstanie! ;(
  8. dziś Roksi skończyła roczek:) Pierwszą cieczke już miała bodajże w czerwcu. Jaka jest? Szalona, tak wypełniona energią jak petarda! Uwielbia zabawki, a piłkę tenisową ubóstwia i może godzinami ją aportować! Nie wybredna w jedzeniu, do człowieka garnie się jak magnez, gdyby mogła siedziała by na kolanach cały dzień a w nocy śpi na mnie:) ja ją wysterylizuję ale jak wyjdę na prostą, więc myślę że po nowym roku.
  9. donoszę, że Roksi spędziła święto bardzo dostojnie przechadzając sie po parku z moją siostrą i przyjacielem. Teraz żuje kość ogrzewając mi stopy:) pozdrawiamy
  10. doczekałam się straszenia policja... przez Facebook'a! W głowie sie nie mieści! Wszystkie futra pozdrawiają i mają sie dobrze:)
  11. Teraz się doczytałyśmy z Kas że Płoszka nie nadaje się do życia w bloku. My niestety mieszkamy w dwupoziomowym na trzecim pietrze bez windy. Mogłybyśmy ją znosić i wnosić zpowrotem. Roksi jest młoda po schodach zasuwa jak piorun. Są jeszcze dwa koty. Proszę zastanówcie się co będzie dla Płoszki dobre. Jeżeli jej nie dostaniemy to zobowiążemy sie pokrywać hotelik bądź tymczas. Znam też kilkoro ludzi z domami więc popytam czy nie daliby jej schronienia na resztę życia.
  12. Aktualnie Roksiak okupuję mój koc! Nie podniesie tyłka żebym mogła chociaż skrawkiem się przykryć:( zrobiła się strasznie gadatliwa- wtrąca swoje trzy grosze do prawie każdej rozmowy. Bolek przestał ja już tak bić więc i jego uszy zaznają roksiakowego wylizywania:) teraz wiemy też jaką mieszanką jest Roksi- to mix dobermana z kotem! Roksi reaguje na kici, kici, zachowuje się jak kot, siada w kocich pozycjach i miejscówkach:D jest boska! Nie gryzie już żadnych butów czy torebek (ostatnio zjadła tylko majtki Kas). Jest też strasznym żulerem i wylizywaczem! Nie przepuści żadnej kanapce, zupie czy nawet ciastu- ona też ma dostać i KONIEC!!!
  13. Boże, jakie to smutne:( że też czasami życie tak układa scenariusze, że rozdziela kochającą się rodzinę! Rozsyłam wiadomość!
  14. Niedługo miną trzy lata od naszego poznania- Dziadka i mojego:) Czeka tam teraz na mnie. Ślę całuski do nieba kochanie ***
  15. Roksi zaliczyła ostatnio wakacje na wsi! Razem z Kasią i ze mną pojechała do moich rodziców. W domu ekipa nieziemska- 7 kotów, 3 psy, dwoje dzieci i pięcioro dorosłych! Roksi od razu przypadła do gustu Nanie, goldence siostry. Ale Roksi jako tchórz pokładała się kołami do góry i przerażona wchodziła Kasi na głowę. Ale po kilku godzinach szok! Nana i Roksi szalały po całym domu i ogródku- oczywiście dla Roksi najlepiej by było gdyby Kasia miała kolana wielkości boiska bo trzymała się jej jak rzepek :D ale została pod opieką "babci" i "dziadka" kiedy my byłyśmy na nocnej wyprawie u koleżanki i była bardzo grzeczna:) ogólnie Roksi jest potworną przytulanką i chodzi za Kas czy mną krok w krok. Jak cień. Aaa, zapomniałam dodać- Roksi stała się kobietą:razz: podczas jej cieczki i kataru mojego Lolka dom wyglądał jak pobojowisko- krew na podłodze i gluty na ścianach:lol: teraz ustalimy termin sterylki. Chciałam dodać fajną fotke Roksi ale nie wiem jak. Może ktoś kto umie podeśle mi adres e-mail to wyślę mu ją i wstawi? Aktualnie donoszę, że Roksi śpi trupem koło mojej nogi:)
×
×
  • Create New...