Znalazłam dzisiaj na ale.gratka ogłoszenie, które skojarzyłam z Niki.
Co prawda bez zdjęć, dlatego postanowiłam zadzownić.
Zapytałam o suczke z ogłoszenia, a Pan mi zaczął mówić o szczeniaczku, a mnie chodziło o dorosłą. Więc powiedziałam, że chodzi o dorosłą, a Pan powiedział, że kosztuje 800zł ale jest niezdolna do porodu, ponieważ poroniła i musiała mieć coś zrobione z macicą, dlatego Pan sprzedaje.
W końcu po co mu suczka, która nie może rodzić i nie może na niej biznesu zrobić, trzeba ją wydać.
Smutny ten fakt... :(