Jump to content
Dogomania

martuska

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

martuska's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja rozumiem was doskonale. Jak czlowiek przesyla pieniadze na karme dla chorej psiny i mysli co tam u niej to chce wiedziec jak jej sie wiedzie u nowej rodziny. Sama bym sie interesowala i chciala miec pewnosc. Mnie sie tylko nie podobalo to co bylo pisane na temat nowych wlascicieli Adry bo to bylo zupelnie bez powodu, osoba ktora ich wogole nie zna wypisywala takie bzdury. Niektorzy to przyjeli do siebie i wypisywali ze do agresywnych ludzi lepiej jej nie dawac. Tylko dobrze ze sie ktos jej losem przejmuje, tylko bez przesady. Ale jak widac wlasciciel Adry chetnie podzieli sie z wami informacjami o badaniach i jej zdjeciami, wiec pewnie zobaczycie jak jej sie wiedzie :)
  2. Ja dobrze wiem ze na forum nie pisza tylko i wylacznie osoby ze schroniska. Wcale nie wmawiam ze to oni tak wypisuja. Ogolnie kazdy ma cos do powiedzenia i wymysla czasami bzdury, takze na temat osoby ktorej nie zna. Adra znalazla dom i jej wlasciciele robia co potrafia zeby czula sie lepiej i wyzdrowiala, tyle.
  3. Co do kontaktu to wiem ze nikt narazie nie dzwonil. Moze zadzwoni ale narazie nie bylo od nikogo zadnych telefonow, od schroniska czy prywatnych odkad wzieli psa. Co do rany w brzuchu, w schronisku dowiedzieli sie ze szwy sa nie wyciagniete bo sie wzrosly w rane ale nie bylo mowy o ranie otwartej. Wiem ze schronisko ma duzo zwierzakow i kazdym zajmuje sie jak najlepiej moze, szanuje osoby ktore tam pracuja. Ale nie podoba mi sie to ze ludzie tak potrafia nadawac i wymyslac o osobach ktore przygarna do siebie zwierze w potrzebie. Ja sie ciesze ze psina moze miec teraz lepsze warunki
  4. Zamiast sie cieszyc ze znalazla dom to takie bzdury tu niektorzy pisza. Tak sie sklada ze osobiscie znam tych ludzi co zaadoptowali Adrunie i znalazla naprawde dobry dom. Juz pierwszego dnia byli z nia u weterynarza na badania. Przeszukali caly internet za poradami i najlepszymi karmami dla psiny. Jest kochana bo obydwoje kochaja zwierzeta. Z tego co tutaj w forum znalazlam to osoba ktora wypowiadala sie o nowym panie Adry musiala byc przy adopcji. Po pierwsze co do pana ktory sie wydawal taki agresywny; w nim Adra zakochala sie odrazu. Pilnuje go, przyjdzie jak wola, on za nia tez szaleje, wiec nie wiem skad taki wniosek. A po drugie jakos tak sie psem przejmujecie wszyscy a zadna nie raczyla poinformowac ze sunia ma dziure w brzuchu bo niedopilnowaliscie rany po sterylizacji a to juz ponad miesiac temu. Zadbali o to oni i zaraz u weterynarza Adra dostala antybiotyk zeby nie bylo zapalenia. Nie wiem skad sie wzielo ze niby niezbyt ładnie pisza o psie,który będzie ich własnością i w agresywny sposób roszczą sobie do niej prawo. Nigdzie z nikim o psie nie pisali. Rozmawiali z wolontariuszka ze schroniska co opiekowala sie psina o jej stanie zdrowia, nic poza tym. A Adra byla ich jak ja odebrali, nigdzie nikomu nie wmawiali ze ona jest ich, ze niby roszcza sobie do niej prawo. Bzdury. Co do kontaktu to z tego co ja wiem nie bylo zadnych telefonow od schroniska z pytaniami o zdrowie zwierzaka. A o wizyte sie nie musicie martwic bo Adra trafila na dobrych ludzi wiec nie ma sie czego doczepic. Zamiast atakowac ludzi ktorzy wzieli do siebie zwierze ze schroniska powinnismy sie cieszyc ze znalazla dom...
×
×
  • Create New...