[quote name='Ilonajot']dla mnie to nawet gorsze, bo ćwok-pseudohodowca to prosty chlop, bez swiadomosci. ale ci hodowcy co to panie mienia sie milosnikami?? to ci dopiero zaklamanie!!!
slyszalam, ze w Anglii podobno jest taka ogolna dyskusja, czyby w ogole nie zabronic hodowli psow rasowych. argumenty za to m.in. koligacenie blisko spokrewnionych psow i ogolnie wykorzystywanie zwierzat w celach zarobkowych ...
ja niedawno wynajmowalam mieszkanie w kamienicy, gdzie sasiadka z parteru miala hodowle modnej rasy york ... piec suczek krytych najprawdopodobniej co cieczke i jednego psa. Ludzie mieli duzy ogrod, ale ja tych psow w ogrodzie nie widzialam. raz dziennie wieczorem przez 15 min. A psy byly miedzynarodowymi championami ... tfu na psa urok z takim milosnictwem!!![/QUOTE]
Może wkładam rękę w mrowisko ale pytam się co robią oddziały związku kynologicznego czy kiedykolwiek sprawdzają warunki w jakich żyją psy w podlegających im hodowlach???? I czy nie mogą w takiej sytuacji jak np ta przekazać jakąś kwotę na leczenie??? Pobierają za wszystko dosłownie za wszystko niemałe pieniądze to mogliby się trochę wykazać w takiej sprawie i pomóc.
A WAS wszystkich bardzo podziwiam i szanuję za tę akcję.
bożena