[quote name='panbazyl']Ale w tym wszystkim śmiech jest najlepszym lekarstwem na nasze bolączki przy kasie wystawy....
Jak wracaliśmy kiedyś z jakiejś zagranicznej wystawy to na jednej z granic już w Unii, co kilka metrów stał jakiś koleś i brał opłatę za coś tam (oplata promowa,portowa, ekologiczna, winieta...). Gdy mijaliśmy już chyba 5 budkę z panem od opłat to jak chciał te kilka monet za coś tam to go śmiechem wykończyliśmy. Cały bus ryczał ze śmiechu, koleś w budce zwątpił chyba w naszą poczytalność umysłową. Popukał się w głowę i puścił chyba bez płacenia, w każdym razie ubawił nas do łez.
Tylko ten numer przy kasie wystawy nie przejdzie....[/QUOTE]
Tylko co innego śmiac się na własne życzenie,a co innego,gdy wybieramy władze,które potem gotują nam regulamin nie do śmiechu.