Uh. Kompletnie brakuje mi czasu na Dogo, ciągle szkoła->dom->pies, pies->dom->szkoła.
Co do kontaktów z psami, jest tak: małe pieski, super sprawa! Z nimi zawsze jest zabawa! Ale już duże, to różnie. Kiedy mam smakołyki, potrafi zignorować prawie wszystko, lecz czy dobre jest poleganie tylko na smakołykach? Ciągle dopracowujemy posłuszeństwo błahymi sztuczkami jak np. ''W której ręce jest smakołyk?'', tyle, że na spacerach całą uwagę koncentruje na czworonogach. Trudno, pracujemy dalej, a tak marginesem, to niedługo czeka Dragona w końcu kastracja. Może nie będzie aż tak leciał za sukami - a może się mylę? Zobaczymy ;).
[COLOR=LightBlue]ogółem nasilił się mały problem w zabieraniu jedzenia Dragonowi [/COLOR];-(
[IMG]http://img9.imageshack.us/img9/9861/dsc01298lj.jpg[/IMG]