Hej! No niestety nie był z nami w domu, bo w tej chwili trwa tam malowanie, praktycznie caly czas jest z reszta naszej psiarni na dworzu. Ale jemu to nie przeszkadza, swietnie sie razem bawia, Orzeszek nawet stara sie upolowac naszego kota, ale to tak bardziej w zartach niz na serio:evil_lol: Z reszta Klakier mu sie nie daje i odrazu pokazuje pazurki. Jest taki spragniony milosc, przytulania i zabawy, jak tylko wyjdzie sie z domu odrazu pojawia sie Orzech i nie pozwala odejsc bez poglaskania. Wczoraj jak usiadlam na trawie to malo co mi sie nie wpakowal na kolana na sile musialam go odpychac.
Jedno co mnie niepoko to to ze tak bardzo chce zwrocic na siebie uwage i chce aby tylko jego glaskac, ze nie pozwala wtedy podejsc moim psiaka, tak cichutko sobie warczy. Te warczenie tylko jest w tej danej sytuacji, nigdy wiecej, wiec nie wiem co mam myslec. Czy to juz jest jakis przejaw agresji czy tylko tesknota za panem, ktory tylko jego bedzie glaskal i jemu poswiecal czas.:roll: