Ja się nigdy z chamstwem ludzi w stosunku do mnie jako do właścicielki psa się nie spotkałam, ale wydaję mi się, że ignorowanie takich ludzi nie jest najlepszym sposobem... Gdyby ktoś miałby coś do mnie i byłby niegrzeczny to bym mu odpyskowała bo jeżeli przeszłabym i udawała, że nie słyszę to ci ludzie myśleliby, że mają rację... Ale z drugiej strony wdawanie się w dyskusje z jakimiś wrednymi babami to po prostu strata czasu... ale kiedy ktoś ma coś do mnie (obojętnie o co chodzi) to mówię mu co o nim myślę i żeby się ode mnie odp******** (czasami ponoszą mnie nerwy) i odchodzę nie wdając się w dyskusję kiedy wiem, ze mam rację... Może to trochę egoistyczne (nie słucham innych), no ale cóż...