A odezwałam się, tylko jest kilka spraw. Po pierwsze 1,5 miesiąca temu wzięłam suczkę bullowatą ze schronu i nie wiem, co ona na następnego psa. Do drugie mieszkam w bloku, a na działkę gdzie pies się może wyszaleć jeżdże tylko w weekendy ( w tygodniu pracuję, z czasem gorzej, a działka jest trochę daleko żeby na nią codziennie jeździć). Po trzecie mieszkam w Krakowie, trochę daleko żeby sprawdzić zachowanie obu psiaków. Po czwarte mama, która mi trochę pomaga nie chce słyszeć o drugim psie. Jestem nieco w kropce.