szanta
Members-
Posts
10 -
Joined
-
Last visited
szanta's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Ma czar, ma wdzięk i ma ogromne psie serce. Bardzo zachowanie przypomina mi moją sunię, do tego stopnia - że kilka razy powiedziałam mu Sarunia. Ponieważ w nowym domu nie mamy jeszcze łózek śpimy na materacach. Noc zaczyna się - Bosman na swoim posłanu. Ranek - Milka na mojej głowie, Bosiu na moich nogach. No, kurcze żadnych aspektów wychowawczych. Jest jednak na tyle inteligentny, że śpi do momentu kiedu leżę ja. 10 min. po moim wstaniu jest z Waldka zrywana kołdra i szczek na cały dom. WSTAWAJ - KAWA CZEKA !!!! Potem gonitwa z okrzykami dawać psa, ty niegrzeczny niuniu, wyrwię ci ogon - ze strony męża i piskliwe szczeki, szczypanię w pupę, iskanie i robienie stępli z łap na plecach - przez Bosmana. QWycisza się kiedy Bosmana i Milkę wołam na śniadanie. Wczoraj pojechaliśmy z nim do mini ZOO. Jak zamuczał byczek Bosiu aż siadł z wrażenia. Od dzików odbiegł - śmierdziało mu. Muflonomi małym kózkom z zaciekawieniem się przyglądał. Wcale nie szczekał i był bardzo grzeczny. Na spacerze obsikał 200 drzew i trafił do auta bezbłędnie. Jeszvcze boi się momentu wsiadania do auta, ale jak go we[chne jest już spokojny, nie trzęsie się. Dzięki Agatko za wszystko i czekamy z Bosmanem na Ciebie . -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Jejciu przepraszam, nie ma w domu syna , widocznie coś pochrzaniłam ze zdjęciami.Może Agata pomoże. Wysłałam jej na prywatny meil wszystkie zdjęcia Bosmana. Wiem, że odebrałą. Mówiła, że je zamieści w dogomaniaku. Hej rodacy, Ona ma teraz duże kłopoty. Te dupki z fundacji, w której pracowała i ratowała psiaki ,,podziękowali" Jej za współpracę. Dzwoniłam zdając relację z poczynań Bosmana - była naprawdę podłamana. Więc oficjalnie i na forum mówię: gdyby nie jej pomoc, zaangażowanie i codzienna harówka guzik bym miała a nie Bosmana. Komu by się chciało jechać przez pół Polski z jakim zdzikusowanym psem. Agata, to dobry, wrażliwy i ciepły człowiek. Szkak mnie trafia jak słyszę, że takich ludzi się nie szanuje. Mam ochotę walnąć we Włocławku parę ,,mułów" . A co do Bosmana : na dzisiejszym spacerze puściłam go wolno na polnej drodze, wracał za każdym razem gdy go zawołałam. Wykonywał wszystkie polecenia i chyba sprawiało mu to radość. Potem wstąpilismy do Bosmana kolegi - innego owczarka. Szaleli tak, że ledwo łapami do domu powłóczył. Ale co najważniejsze, gdy podczas świetnej gonitwy zawołałam Bosiek do domu - zaraz był przy mnie, by zapiąc mu smycz. Mąż mówił, że pół nocy spał na plecach z brzuchem do góry. ja go nazywam cień, bo gdy przyjeżdżam po pracy stale jest przy mnie. Dziś umył ze mnąwszystkie okna. NIECH ŻAŁUJE KOBIETA, KTÓRA GO NIE CHCIAŁA , BO MIAŁ BYĆ aGRESYWNY. -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Dzień dobrywszystkim dogomaniakom zainteresowanym losem Bosmana. Agatka już dostała pierwszy plik zdjęć, pomyślałam, że najwyższa pora na dogomaniaków. To już zupełnie inny pies. Nie jest nieufny. Jest szczęśliwy!!! Wczoraj po raz pierwszy obronił mojego męża. Rano wszedł bez słowa do naszego domu kafelkarz. Bosman rzusił się ze szczekiem zasłaniając męza, ale na słowo spokój, momentalnie siadł przy nodze. SUUUUPER! ON JEST CUDOWNY !!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/gallery/481/11/6311.html[/URL] -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Mąż z nim zosłał na noc. Ja jutro ide do pracy, to teraz od niego przyjechałamm. Mam weliego siniaka na ręce, bo Bosman mnie iskał. Po południu leżałam sobie na trawie, przyszedł Bosman, najpierw zajął się moją czupryną, ( co zniosłam dzielnie) a potem wybierał mi pchły spod pachy. Tu sie poddała i z piskiem uciekłam. Gonił mnie cholernik jeden z różowym dinozauram w pysku i normalnie - ,,śmiał się ze mnie"!!! Może i on jest niedożywiony, ale siły ma co mały słoń. Łazi za mna krok w krok. Na spacerze jeszcze nie byliśmy, bo nie daje sobie założyć smyczy. Nie, to nie. Poczekamy. Ruchu i tak ma dużo, a łapka go boli. Dostał ochrzan,(głośno i stanowczo powiedziałam - nie wolno) że męczy kotkę. Obraził sie i pozedł do ogrodu.Nie było go całe 3 min.Zrobił rundę koło domu i z mężem ,,układał skalniak. No i dobrze mu tak - to męska robota! My z kotką zrobiłyśmy kolację. Zdjącia będą jak moje dziecko odda mi po wczasach aparat -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Witajcie kochani ! Tak jak obiecałam zdaję relację z pijackiej meliny gdzie oddała go Agatka!!!!! Po jej wyjeździe był smutny. Daliśmy mu spokój. Zajęliśmy się codzienną pracą. Najpierw pilnie bserwował każdy nasz ruch z altanki, do której uciekł, potem smacznie spał 3 godziny. Babcia co chwile zaglądała, czy żyje, bo taki spokojny. Tajfun nadszedł około 18.00 Małej Milce znudziło się, że kolega śpi. Poszła do altanki obrabiać mu ogon. Widoczie leszy od myszki - zabawki. Bosman najpierw powoli, a potem już z prędkością słonika gonił za nią. Do zabawy dołączył się kot rodziców- Wiki. Koty wciągnęły go do domu. I przez 2 godziny latały pomiędzy salonem, garażem, drzwiami wejściowymi i na około domu. Potem padły. Bosman wykopał dziurę w piasku. Z oblepionym nosem wyglądał jak ALF! Wieczorem przyjechał syn z dziewczyną i graliw taką piłkę na sznurku (nie wiem jak to sie nazywa) Bosman biegał za mimi, podgryzał michałowi buty. Zaczepiał. Wieczorem najpierw położył się na tarasie, potem w salonie. Noc zakończył u mnie na materacu. Obudził mnie o 6.00, bo ściągnął ze mnie kołdrę. Wszystkie buty powynosił na taras. (Chamy - nie wiedzą, że obuwie trzyma się przed domem) Zjadł pięknie śniadanie, opchnął miseczkę Mili ( bo do końca nie zjadła), dochodzi sam do mojej ręki zjda i z ręki kabanoski. O 7.00 miał za-płotową wizytę weterynarza. Podałam mu dane do Agatki (co dostawał, co mu dolega) Wieczorem, jak wróci z kliniki przjdzie na kawę do Mili i Bosia.Ja przyjechałam na chwilę do bloku w którym mieszkam i zaraz wracam z objadem dla domowników i zwierzyny. Agatko - pewnie, że Cie adoptujemy. Może we wrześniu? jak dokończymy budowę i całkem się wyprowadzimy na wiochę. -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za serce jakie okazujecie Bosmankowi. Pytacie czy będzie spał w domu. Ja przez całe życie mając psiaki, budy się nie dorobiłam. Do tej pory mieszkałam w bloku. Teraz wyprowadzam sie na wieś, ale budy nie przewiduje ( psuła by mi kraiobraz - he, he, he) Co do spacerów. Ja też muszę spacerować. To zalecenie mojego ortopedy, bo też mam chore stawy. Będziemy więc sobie chodzić i zdrowieć razem z Bosiem. Wszystko już przygotowane na jego przyjęcie.Papusiaństwo wszelkiej maści, suche,gotowane,kabanoski, ucho świńskie do zabawy - gotowe. Piłeczki, misie - czekają. Weterynarz - też! Pogoda piękna, las blisko, nic tylko się zaprzyjaźniać. Dla Agaty: dane wysałam na Tojego meila. CZEKAMY!!!! Nie martw się Agatko, my go już kochamy. Bedzie miał naprawdę dobre życie. -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Dla wszystkich ciekawskich. Nie zamierzam mieć chodowli.O suczce myślę na razie ze względu na poprzednią moją sunię. Nie wiem na pewno czy będę ją miała. A jeśli znowu znajdzie sie taki biedny piesek? Nie wyrzucam zwierząt na ulicę. Co do kastracji - pomysłodawcę proszę by sie sam wykastował. Są inne metody zapobiegania ciąży u suczek. Cały pomysł z koleżaną dla Bosmana rzuciłam ot, tak niezobowiązująco. Barzo dobrze, że Bosmana do mnie przywiezie Agata. Ona go znalazła,ona się nim opiekuje i ma prawo osobiście nas poznać. Dostaniemy do podpisu papiery adopcyjne. Z Agatą będę miała kontakt cały czas. Ten znawca od zwierząd pisze, że jego pies żył więcej lat. Nie licytuj się człowieku. Nie piszesz jaka rasa była twego psa. Ja mam psy z hodowli policyjnej, bo mój mąż jest oficerem w policji. Miały opiekę lekarzy z tytułem profesora weterynarii. Guzik wiesz o mnie i o tym co czuję. Dobrze, że się martwisz o los Bosmana, widocznie masz dobre serce. Ja w ogóle zaczęłam pisać wątek, by ludzie zainteresowani losem psa nie martwili się o niego. Zobowiązaam się to opisywania dalszych jego dziejów. To Agata decyduje z kim zostanie Bosman. Jakoś tłum innych osób do jego adopcji się nie zgłosił. Wczoraj rozmawiałam z sąsiadem. Przyjdzie do nas ot tak niby na pogawętkę, ale zapoznać sie z pieskiem i zadecydować jak dalej będzie go leczyć. Jest le. wet. spejalistą od psów i kotów, z własna dużą kliniką. Pozdrowienia dla wszyskich życzliwych mi ludzi. Trzymajcie kciuki za pełna socjalizację Bosia -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Agatko. Oczywiście prawidłowo zrozumiałaś moją przenośnie co do słodyczy. Moja Sarucha dostawała swoją karmę, ale zawsze pytałam czy nie chce też naszego objadu. Uwielbiała np. kwaśne zupy. To czemu nie miałam jej ich dawać. Żyła z nami 12 lat. Odeszła, bo miała raka wątroby i przerośniętą prawa komorę serca. Ale było jej u nas do końca dobrze. Tak też będzie Bosmanowi. Biorę za niego odpowiedzialność na całe jego życie. Agatko ja psa nie wezmę za darmo. Źle by się według przesądów chował. Jak mi go dostarczysz osobiście zapłacę 100 zł (resztę muszę mieć na lekarzy, bo w pierwszym okresie zamierzam być częstym gościem u wetki). Jeśli ktoś inny go przywiezie, forse dostaniesz na konto. Co do innych zwerząt: moi rodzice mają kota (przywlwczonego skądś przez Sarę), dokarmiam i wypożyczam łózko blokowemu kotu (przybłąkał się do bloku w którym na razie mieszkam -pobity, chory, z wybitymi przednimi zębami. Sara go do mnie przyciągnęła, tyrpiąc nosem. Teraz się opiekuje nim cały blok i nie mamy szczurów.A wczoraj w wielką burzenie wiadomo z kąd przybłąkała się do mnie maleńka kotka (tak ze 2-3 tygodnie). Bosmanbędzie miał towarzystwo. Mąż jeszcze nie wie ale za pół roku jak Bosiu będzie chciał damy mu koleżankę owczarkę - sunię. Pozdrawiam -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
Cały czas uważnie śledzę to co się dzieje z mom pieskiem . Agatko jesteś WIELKA !!!!. Babcia już się szykuje na ,,tuczenie Bosmana, dziadek poleciał po specjalne ciasteczka. Syn kupuje dziś dłuuugą smycz ( krótkie wszelkiej maści mamy po Sarze). Proszę wszystkich dogomaniaków o podpowiedzi jak socjalizować takiego biednego psiaka. Moje dotychczasowe psy były u mnie od 2 lub 5 msc. życia. Mogły marzyć tylko czy zjeść ciastko z dziurką czy z kremem. Weterynarzy mam zaprzyjaźnionych. Jedna wenka strasznie byla zakrecona za Sara, to i Bosmana pokocha, a drugi facet jest moim sasiadem. Graniczymy przez plot.Pies bedzie mial opieke w razie czego 24 godz. na dobe.wieczorem napisze wiecej -
Bosman szczesliwy :)- nowa rodzinka w Katowicach!!!!
szanta replied to Marta_Ares's topic in Już w nowym domu
[I]Witajcie, wszyscy zaonteresowan przyszłym losem młodego owczarka BOSMANA. Mam nadzieję, że już wkrótce dotrze do naszego domu - 10 kmod Katowic. Nie martwcie się! Będzie mieszkał w dużm domu z ogrodem. Mojepoprzednie psy (wszystkie owczarki) za nic w świecie nie weszłyby do budy. Najczęściej sypiały na tapczanie (niestety) Moją ukochaną sunię Sarę pocowałam właśnie wtedy kiedy rodził się przypuszczalnie Bosman. Każdy kto przeżył taką chwilę, wie co to znaczy - płacze do dzisiaj. Dlatego gdy przypadkiem postanowiliśmy zjechać na parking przed Włocławkiem w drodze na wczasy i spotkaliśmy psiaka postanowliśmy, że tamwrócimy i go zabierzemy jeśli ktoś go wcześniej nie zabierze. Będę wam wysyłać posty i zdjęcia z życia Bosmana. Pozdrawiam wszystkich [/I]