Jump to content
Dogomania

delicja818

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

delicja818's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziękuje Brązowa za przysługę, komentarze są bardzo trafne. Zabawa Solki i Dianki wyglądała dokładnie tak jak napisałaś :evil_lol: Pozdrawiam serdecznie.
  2. Witam serdecznie, u nas wszystko w porządku, Dianka jest przesympatycznym psiakiem. Każdego ranka, dokładnie o godz. 07:27 jest przy moim łóżku ,trąca mnie noskiem i zdecydowanie oświadcza, pomrukując w kilku tonacjach, że już czas wstawać :razz: Na spacerach uwielbia biegać i buszować po kszakach, jednak zawsze bardzo się pilnuje i nie było sytuacji, że gdzieś się zagubiła. Miałyśmy mały problem z Solką, która poczuła się odpowiedzialna za najsłabszego członka stada i zaczęła atakować inne psy :mad:. Nigdy wcześniej nie zakładałam jej kagańca,ale w tej sytuacji musiałam to zrobić :shake:. Przez kilka dni nosiła kaganiec na każdym spacerze. Stopniowo zaczęłam wieszać tylko na szyji, tak aby miała świadomość, że wkażdej chwili...No i teraz mamy spokój. Pies chodzi znów bez kagańca i spokojnie udaje mi się ja odwołać, czsami ,w nie pewnych sytuacjach ,biore ją na smycz :lol:. Pozdrawiam wszystkich serdecznie:hand: Mam kilka zdjęc, ale nie wiem jak je astawić.
  3. oj... coś popsułam, tak więc krótko, potwierdziło się nasze przewidywanie, że będzie wszystko dobrze :multi: Jeszcze czeka nas kolejna wizyta u weta, chcę sprawdzić stan serduszka i jak wszystko będzie dobrze, to zrobimy porządek z ząbkami :p. Fotki za jakiś czas prześlę, dziękuję za pozdrowienia i sama serdecznie Was wszystkie pozdrawiam :multi:
  4. ...tak, tak szok mija i widać to na każdym kroku w jej zachowaniu:lol: I na spacerze i podczas jedzenia, jak i w kontaktach z Solką i Wiktorem. Wyobraźcie sobie, że dzisiaj ten Wiktor:mad:... ocierał się o leżącą Diankę, własnym oczom nie wierzyliśmy:-o spojżeliśmy tylko po sobie porozumiewawczo,bo potwierdziła się po raz kolejny prawdav stara jak
  5. To nie samowite,ale zaczeliśmy puszczać Diankę w lesie bez smyczy:multi:. Oczywiście trzeba mieć ją na oku, ale... zaczęła się pilnować !!!! Co jakiś czas zatrzymuje się i sprawdza gdzie idziemy. Dla nas to sukces!!! Wiem, że jesteśmy na dobrej drodze. Dzisiej widziałam jak po raz pierwszy biega... :lol: Nie uwierzę w to, że Dianka miała 15 lat .
  6. Musiałam na trzy dni wyjechać, zwierzakami zajęła się starsza córka. Dianka ma za sobą pierwsze rozstanie, wiem że troche tęskniła, ale za to jakie było powitanie!!!...:loveu: Musze się przyzwyczaić do tego, że teraz witają mnie dwa psy i każdego trzeba po równo wyściskać, zeby nie było zazdrości... Dożka wabi się Soley i rzeczywiście jest takim słoneczkiem :lol:, natomiast kot, to Wiktor . Pozdrawiam ;).
  7. Witam wszystkich ;) i dziękuję za zaproszenie. Gdyby Dianka umiała mówić, na pewno chciałaby wszystkim podziękować za trzymanie za nią kciuków...teraz może się wylegiać dowoli na miękkim posłanku, chodzić na spragnione spacery do lasu i dostawać smaczne nagródki... A tak poważnie, myślę, że nadal jest w stresie. Nowe miejsce, to nic,że lepsze,że cieplejsze, ale nowe. Musi przystosować się do nowych warunków, musi nie bać się wychodzić z ulubionego małego pokoju, gdzie czuje się bezpiecznie, nie bać się kontaktu z kotem - charakternym kotem :mad:, który nie lubi intruzów. Z dożką poszło lepij, ale to bardzo spokojne i zrównoważone psy. Spacery na razie są pogonią na oślep, byle do przodu, bez podnoszenia głowy i rozglądania się na boki :-( ...Przeczekamy ;), wyjdzie ze skoróbki, podobno czs leczy rany.Pozdrawiam wszystkich ciepło.
×
×
  • Create New...