Kontaktowałam sie telefonicznie z osobą, która znalazła Tulkę wcześniej, co jest do potwierdzenia.
(żebyśmy się dobrze zrozumiały- znalazłam pisnkę błąkającą sie juz PO ucieczce z domu [B]male././[/B])
To ja znalazłam tą suczkę. Jest u mnie już prawie tydzień. Nazwaliśmy ją Tulka. Jest kochana, jednak nie może u mnie zostać na zawsze. Szukamy dla niej odpowiedniego nowego wlaściciela.
Ufam, że wspólnie sobie poradzimy ze znalezieniem nowego domu dla małej.